Re: Dylematy moralne.
Majka, kobiety jeszcze nie uderzyłem, ale w dobie gender czemu by nie? :)))
Cross, no czasem trzeba wybrać jakieś tam ryzyko. Nie spotkałem jeszcze złodzieja, który po ostrzeżeniu...
rozwiń
Majka, kobiety jeszcze nie uderzyłem, ale w dobie gender czemu by nie? :)))
Cross, no czasem trzeba wybrać jakieś tam ryzyko. Nie spotkałem jeszcze złodzieja, który po ostrzeżeniu dalej by kradł, a jak dostanie w papę leciał kablować. Wszystko przede mną.
Ja tam nie jestem taki wyrywny do bicia, bicie to ostateczność. Ale w dobie zniewieściałego (przepraszam Panie) społeczeństwa jasne, logiczne i precyzyjne zasady nie istnieją. Wszystko jest zamazane i przez to każdy pogibany społecznie próbuje się usprawiedliwiać.
I na koniec, jakbym akceptował społeczeństwo, to nie mieszkałbym w głuszy. Ja akurat jestem nieprzystosowany i mam tego pełną świadomość.
I jeszcze jedno - nie jestem szeryfem. Mówię o sytuacjach, które jakkolwiek mnie dotyczą. To czy ktoś okrada sąsiada czy optymalizuje podatki wisi mi zwiędłym kalafiorem, nie moje małpy, nie mój cyrk.
zobacz wątek
12 lat temu
~Manson the Forester