Widok

Dyrekcje szkół: czy was też próbują odstraszyć od posyłania dziecka do szkoły?

Dyrekcja w szkole mojego dziecka zaproponowała warunki, na których dzieci mogą wrócić, bardzo zbliżone do tych, które panują w koloniach karnych. Oczywiście zasłaniają się wytycznymi Ministerstwa i Sanepidu, ale jednocześnie sami przyznają, że najchętniej to szkoły nie otworzyliby w ogóle. Podczs rozmowy padły nawet argumenty o "ryzyku śmierci dzieci". Mam wrażenie, że dyrekcja próbowała zrobić wszystko, by odwieść rodziców od posłania dzieci do pociech, prezentują im, w jak strasznych warunkach dziecko będzie przebywać. Też tak macie?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8

a wiesz jak sa wytyczne sanpidu? Przeczytaj i wtedy zabierz zdanie...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3

czy do takich zaleceń należy do nich straszenie rodziców śmiercią? nigdzie takich nie widziałam. Ale jesli mówisz o zaleceniach organu prowadzącego to juz nie jestem taka pewna, bo rodzice z innych szkkół mówią mi że słyszą tę samą śpiewkę. Tym bardziej za niemoralne uważam takie wypowiedzi, za którymi nie stoją żadne dane liczbowe, dane naukowe WHO, ani doświadczenia krajów, które szkoły mają otwarte na normalnych warunkach. Jedyny cel jaki widzę to odstraszenie rodziców, by za chwilę móc powiedzieć "Nie było chętnych".
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
A ile dzieci zmarło na tego covid19? Zero. Takie jest ryzyko. A ile osób zdrowych i dorosłych zmarło na covid19? Zero. Wszyscy mieli choroby współistniejące. Cała pandemia to oszustwo.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 6
Nie jestem zwolenniczką teorii spiskowych, ale powoli mam dość tej paranoi.
Zapewne wirus jest poważny i nie ma co dyskutować, ale też jest duża nagonka telewizyjna.
Nie rozumiem ciągłego nas straszenia. Dlaczego trójmiasto nie może żyć normalnie. Od początku u nas było zachorowań jak na lekarstwo, większość nowych przypadków to miejscowości odległe i to osoby na kwarantannie. Największy pomor niestety był w domach opieki. Nie ma co się oszukiwać u nas wirusa nie ma. Mimo tłoku na plaży czy w sklepach jak to paranoicy nas straszyli.
Chorych jest garstka ludzi. Zacznijcie myśleć, bo rząd robi z wami co chce. Moje 4letnie dziecko przez te wszystkie zakazy i kwarantanny wczoraj się pyta czy może z chłopcem porozmawiać. Koniec tego, ja się wycofuję. Mam tego serdecznie dość. Co do szkół to Panie nauczycielka bardzo dobrze się siedzi w domu i nie mają ochoty już wracać do pracy przed wakacjami. Proszę nie hejtowac, bo znam kilka osobiście i wiem ile to one pracy mają w domu. Aktualnie płatne wakacje już sobie robia. Mówię tu o młodszych grupach, nie wiem jak to jest że starszymi klasami.
Apropo górników, mam rodzinę na Śląsku, wcale tak nie jest jak mówią. Czas wyłączyć telewizję i internety. Zapraszam na plażę i spacer, piękna pogoda jest :)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 7

Jest taka mała śmiertelność, ponieważ szczyt zachorowań miał miejsce w styczniu i lutym. Sam to doświadczyłem. I była to grypa. Sars-Cov2 to rodzaj wirusa grypy, który został specjalnie rozprowadzony. Jest dużo opinii ekspertów, mówiących że jest to zmodyfikowany wirus odzwierzęcy nad którym pracowali i Chińczycy i Amerykanie. W naszym ciele jest wiele koronowirusów i tylko od naszej odporności zależy, czy wywołają one chorobę. Robione testy są g*wno warte i dlatego ilość "zakażonych" jest fałszywa. Poza tym zobaczcie jak mało jest tzw. "ozdrowieńców". Czyli co, ktoś jest chory od 2-3 miesięcy? Bzdura. Cała epidemia jest międzynarodowym oszustwem, aby zmusić nas do "nowej normalności". Polega ona na totalnej inwigilacji i szczepieniom, które mają zredukować populację. Ludzie, którzy za tym stoją mówią to otwarcie i nie jest to teoria spiskowa. Wiele rządów jest skorumpowanych. Jeżeli się nie obudzimy, to będziemy niewolnikami. Od naszych "panów" będzie zależało to, czy pozwolą nam pracować czy zdechnąć z głodu. Taki model jest testowany w Chinach. Chiny są jednym z głównym inicjatorów tego zamieszania. Ty obywatelu jesteś tylko pyłkiem i twoje życie nie ma dla nich znaczenia. Czas to sobie uświadomić.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 5

Coraz bardziej Ci współczuję czytając Twoje wpisy. Domyślam się, co musisz przeżywać i jak bardzo jest to nieprzyjemne uczucie żyć w ciągłym strachu przed "panami", od których będzie zależało to, czy pozwolą Ci pracować, czy zdechnąć z głodu.
Straszne. Współczuję. Spróbuj może zasięgnąć porady specjalisty
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3

Zawsze były słabe umysły, które wierzyły w teorie spiskowe
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

No bo niestety to nie będzie przyjemny pobyt dzieci. To ma być ostateczność. Nie mogą się ze sobą bawić, nic w zasadzie nie jest do ich dyspozycji, wszystko trzeba dezynfekować. Ten płyn tak śmierdzi,że można od samego tego się rozchorować.Wytyczne są jak z kosmosu, też czytałam. Współczuć dzieciom i nauczycielom.Straszne. Moje dzieciaki nie idą. Bez przesady, prawie koniec roku. Zdalna edukacja jest dalej, więc tym bardziej bez sensu puszczać jak do klatki te dzieciaki.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy musimy to tolerować?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Koronawirus

Nie ma pomocy z Warszawy, ale jest z Brukseli (13 odpowiedzi)

Tarcza antykryzysowa tzw. Rzadu okazała się wydmuszką. Przedsiębiorcy czekali na nią z decyzjami...

Konfidenckie święta (12 odpowiedzi)

To będą konfidenckie święta. Wróciły czasy, gdy konfidenci będą donosić władzy na obywateli. W...

Cała ta sytuacja śmierdzi niezłą recesją. Wszyscy niby o tym mówią ale jak to będzie (9 odpowiedzi)

w praktyce nie wie nikt. Zastanawiam się gdzie trzymać pieniądze czy w bankach czy w skarpecie...

do góry