Widok

Dzieciaczki rok po roku

Cześć dziewczyny,mamuśki i ich pociechy. Zapraszam wszystkich do pogaduszek na temat naszych pociech urodzonych rok po roku. Ja mam Zuzię w maju skończy 3 lata i Sofię 1,5 roczku.Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też nie jem posiłków, bo zanim obsłużę dzieci, przyniosę, podam, podmucham, podniosę łyżkę, widelec, śliniaczek, dorobię picia, mamo a ja nie mam keczupu, itp. to już sama nie mam ochoty. Jak zrobię sobie herbatę to kiedy znajdę spokojny moment na picie to ZAWSZE jest już zimna. Dziewczyny idą spać mniej więcej o tej samej porze ale jak jedna ryczy w nocy to druga się wybudza, ryczą obie, idą do nas i z nami do rana. Wstają różnie, od 6 (sporadycznie) do 8.30 (zdarza się). I od razu jest mama, idziemy, wstawaj, jeść, ubierz mnie, siku, włącz bajkę, mamo czytaj, a gdzie pójdziemy dziś, ja chcę to, a ona mnie bije:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
znam to dokładnie w 100%:):):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a jak planujecie wakacje z dwójeczką,gdzie się wybieracie,co proponujecie? gdzie byłyscie w zeszłym roku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak mała miała 3 miesiące a duża rok i pół to byliśmy na nartach, w tym roku również, za każdym razem 1500 km w jedną stronę, oba wyjazdy baaardzo udane. W letnie wakacje od maja do sierpnia kursowałam z dzieciakami Kaszuby-Półwysep, w domu byłam może 5 dni i to były piękne wakacje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co Ty???jak Ty dałas radę?jestem pełna podziwu.Jak na narty,nie wyobrażam sobie nawet tego?a co z dzieciaczkami gdy byłąś na stoku?a pogoda,?3 miesięczny maluszek w wózku w zimę?opisz to proszę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rok temu byliśmy z nianią, my od 12 do 16 na stoku, mała w tym czasie spała na balkonie a duża gry i zabawy w pokoju. W tym roku już bez niani, zmienialiśmy się. Śmiesznie to wyglądało bo ładowaliśmy się do kolejki z dwójką małych dzieci, wózkiem, nartami, deską, torbą, itp. A potem jedno z nas na stok a drugie na plac zabaw na górnej stacji kolejki. Sporo zachodu ale nie byliśmy jedyni i było warto. A po południu dzieciaki szalały z innymi po hotelowych korytarzach a rodzice wino. Ale było fajnie...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
superrrrrrrr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0