Widok
oooo ja ;] w poszukiwaniu odpowiedzi trafiłem na to : http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Stara_panna
vi ja tam nie wiem , ale wg tej definicji możesz mieć genetyczne obciążenie i w przyszłości zostać starą panną ;]
vi ja tam nie wiem , ale wg tej definicji możesz mieć genetyczne obciążenie i w przyszłości zostać starą panną ;]
Z ciekawości sprawdziłam, jeżeli stara panna to singielka, to wychodzi na to, iż 15 albo 25 luty. Stara panna to brzydkie określenie i jakoś tak negatywnie się kojarzy. Powinno już odejść do lamusa.
No nie, myślałam, że Ty jakiś temat do rozmowy zaczynasz, a Ty dalej po biednej Vi jedziesz...wstydź się.
No nie, myślałam, że Ty jakiś temat do rozmowy zaczynasz, a Ty dalej po biednej Vi jedziesz...wstydź się.
....w ostatnim etapie może stać się członkinią Ruchu Moherowych Beretów. ;D
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Moherowe_berety
Vi to naprawdę przez przypadek , jeszcze doczytałem w innym miejscu że kandydatki na starą pannę kupują sobie kota/y ;]
Także UWAŻAJ DZIEWCZYNO !!! ;]]]]]]]
http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Moherowe_berety
Vi to naprawdę przez przypadek , jeszcze doczytałem w innym miejscu że kandydatki na starą pannę kupują sobie kota/y ;]
Także UWAŻAJ DZIEWCZYNO !!! ;]]]]]]]
Ale Ty wulgarny jesteś ;p
Nie mnie oceniać, znam jedną singielkę/starą (ale wg mnie jeszcze młodą) pannę i ona chce być sama. Ma faceta z którym spotyka się na tzw. seks ( czego nie popieram) i nie chce się z nim wiązać, nie chce aby z nią mieszkał ani nic co by miało cokolwiek wspólnego ze związkiem. Ona jest singielką z wyboru.
Owszem na pewno wiele takich istot jest singlami z przymusu lub ze zbyt dużych wymagań, oczekiwań. Ale czy to źle, że nie szukają na siłę i akceptują swój stan, określając się mianem singli?
Nie mnie oceniać, znam jedną singielkę/starą (ale wg mnie jeszcze młodą) pannę i ona chce być sama. Ma faceta z którym spotyka się na tzw. seks ( czego nie popieram) i nie chce się z nim wiązać, nie chce aby z nią mieszkał ani nic co by miało cokolwiek wspólnego ze związkiem. Ona jest singielką z wyboru.
Owszem na pewno wiele takich istot jest singlami z przymusu lub ze zbyt dużych wymagań, oczekiwań. Ale czy to źle, że nie szukają na siłę i akceptują swój stan, określając się mianem singli?
a tak swoją drogą: mam lekką nadwagę :D , starannie upięty koczek z długich włosów, nie maluję się, bo nie lubię i nie muszę :) , nie podążam za modą, wypracowałam własny styl:) , a do tego nigdy nie słuchałam matki i zawsze siadałam na rogu stołu - cholerka! jestem starą panną!;):D)) a do tego kręca się wokół mnie młodsi ! :D))
Ale kto się przyzna do tego, że mu nie wyszło?
To jest ocena innych ludzi. Bo brzydka, bo wariatka, nie znalazła chłopa i dlatego stara panna. Nikt nie wie co naprawdę jest w głowie osoby, która jest sama.
W dzisiejszych czasach, gdzie mamy związki nieformalne, mamy mnóstwo panien i kawalerów, więc określenie stara panna/kawaler jest najzwyczajniej nieaktualne.
To jest ocena innych ludzi. Bo brzydka, bo wariatka, nie znalazła chłopa i dlatego stara panna. Nikt nie wie co naprawdę jest w głowie osoby, która jest sama.
W dzisiejszych czasach, gdzie mamy związki nieformalne, mamy mnóstwo panien i kawalerów, więc określenie stara panna/kawaler jest najzwyczajniej nieaktualne.
zdaje mi się, ze "stara panna" to charakter, sposób bycia i życia, a nie stan cywilny w połączeniu z wiekiem :)
znam jedna stara pannę, która nie może znaleźć faceta, bo ich odpycha swoja postawą, a światu wmawia, ze to jej wybór bycie samą, podkreślając, że nie trafia na odpowiedniego... takie to masło maślane, a wniosek jeden - nikt z nią nie wytrzymał, albo nie był zainteresowany.
znam jedna stara pannę, która nie może znaleźć faceta, bo ich odpycha swoja postawą, a światu wmawia, ze to jej wybór bycie samą, podkreślając, że nie trafia na odpowiedniego... takie to masło maślane, a wniosek jeden - nikt z nią nie wytrzymał, albo nie był zainteresowany.
> W dzisiejszych czasach (..) określenie stara panna/kawaler jest najzwyczajniej nieaktualne.
A niby dlaczego?
Panna/kawaler to status.
"stara/stary" odnosi się do wieku.
Czy 30+ to już staroć? Czy dopiero po 40-tce?
Kwestia płynna, wynikająca głownie z wieku oceniającego.
-
Miałem w liceum nauczycielkę. Brzydką i zołzowatą na wejście. STARĄ PANNĘ +/- 40 lat. Dziewczyny się skarżyły, że faworyzuje chłopaków. Ja tego nie zauważyłem. Mnie gnoiła. Brzydki byłem (i nadal jestem.. z tego się nie wyrasta:D
Bodaj w 3 klasie Pani zaciążyła i Została zaślubiona komuś. Od pół roku wcześniej, dziewczyny wyczaiły, żeby wrzucić na lekcji temat związany ze ślubem.. Lekcji nie było. Całość przegadana o kreacjach, upięciach, makijażu...
Dawno to było... bardzo.. Części Forumowiczów na świecie nie było :)
Ale imprintig jest ;]
A niby dlaczego?
Panna/kawaler to status.
"stara/stary" odnosi się do wieku.
Czy 30+ to już staroć? Czy dopiero po 40-tce?
Kwestia płynna, wynikająca głownie z wieku oceniającego.
-
Miałem w liceum nauczycielkę. Brzydką i zołzowatą na wejście. STARĄ PANNĘ +/- 40 lat. Dziewczyny się skarżyły, że faworyzuje chłopaków. Ja tego nie zauważyłem. Mnie gnoiła. Brzydki byłem (i nadal jestem.. z tego się nie wyrasta:D
Bodaj w 3 klasie Pani zaciążyła i Została zaślubiona komuś. Od pół roku wcześniej, dziewczyny wyczaiły, żeby wrzucić na lekcji temat związany ze ślubem.. Lekcji nie było. Całość przegadana o kreacjach, upięciach, makijażu...
Dawno to było... bardzo.. Części Forumowiczów na świecie nie było :)
Ale imprintig jest ;]
> to w środku to d
Nie, ∂ ;]
> Czyli uważasz, że każdy w związku nieformalnym i wieku załóżmy 40+ bądź 50+, to stary kawaler lub stara panna?
Pisząc "czyli" zreasumowałaś, zatem znak zapytania jest zbędny
> prawdziwa stara panna nie uprawia seksu, jak go uprawia, to jest singielką
No to mamy wyraziste kryterium.
@ Vi: jesteś singielką? ;)
Nie, ∂ ;]
> Czyli uważasz, że każdy w związku nieformalnym i wieku załóżmy 40+ bądź 50+, to stary kawaler lub stara panna?
Pisząc "czyli" zreasumowałaś, zatem znak zapytania jest zbędny
> prawdziwa stara panna nie uprawia seksu, jak go uprawia, to jest singielką
No to mamy wyraziste kryterium.
@ Vi: jesteś singielką? ;)
Sadyl (nie poprawiłam, bo nie umiem)
To czemu większość pisze d? Zresztą jak inaczej przeczytać ten symbol? To chyba jest od d?
Nie, znak zapytania jest po to abyś potwierdził, bądź też zaprzeczył. Nie analizuj tak dokładnie tego co piszę, często mam problem z tym, aby przełożyć na słowa własne myśli.
Mówią, mądrej głowie....i ja się tego kurczowo trzymam ;)
>No to mamy wyraziste kryterium.
Tak bardzo wyraziste, już widzę jak Vi Ci odpisze....
wdr - nie, to jest kobietą lekkich obyczajów :D
To czemu większość pisze d? Zresztą jak inaczej przeczytać ten symbol? To chyba jest od d?
Nie, znak zapytania jest po to abyś potwierdził, bądź też zaprzeczył. Nie analizuj tak dokładnie tego co piszę, często mam problem z tym, aby przełożyć na słowa własne myśli.
Mówią, mądrej głowie....i ja się tego kurczowo trzymam ;)
>No to mamy wyraziste kryterium.
Tak bardzo wyraziste, już widzę jak Vi Ci odpisze....
wdr - nie, to jest kobietą lekkich obyczajów :D
@ No sorry, która kobieta pójdzie w tango z kilkoma facetami dla przyjemności?
Ja tam nie wiem , może z jednym ma tylko orgazm łechtaczkowy , ale za to jest pod ręką (blisko) , a z drugim ma ten no ... pochwowy , ale jest daleko , w sumie nie wiem który lepszy więc powiem .... może czasem ma ochotę na pochwowy, a czasem łechtaczkowy?! albo ma ochotę po francusku , ale jeden jest wąsato-brodaty.
Ja tam nie wiem , może z jednym ma tylko orgazm łechtaczkowy , ale za to jest pod ręką (blisko) , a z drugim ma ten no ... pochwowy , ale jest daleko , w sumie nie wiem który lepszy więc powiem .... może czasem ma ochotę na pochwowy, a czasem łechtaczkowy?! albo ma ochotę po francusku , ale jeden jest wąsato-brodaty.
wdr - jak masz zdolnego faceta, który słucha, to Ci więcej nie potrzeba.
Zawsze wydawało mi się że układ 3+1 jest bardziej przyjemny dla tej 3. Panie, które biorą udział w takich igraszkach, z reguły miny mają raczej niewyraźne. Ale cóż ja mogę wiedzieć o życiu.....;)
>Po odpowiedniej adaptacji.. każda.
Słucham?
Zawsze wydawało mi się że układ 3+1 jest bardziej przyjemny dla tej 3. Panie, które biorą udział w takich igraszkach, z reguły miny mają raczej niewyraźne. Ale cóż ja mogę wiedzieć o życiu.....;)
>Po odpowiedniej adaptacji.. każda.
Słucham?
k.a. - diametralnie?! ;)
wdr
Szanująca się kobieta to absolutnie nie jest synonim singielki.
Połączyłeś dwa tematy. Ja w ogóle nie uznaje przygodnego seksu, więc dla mnie żadna nie będzie się szanowała. No już tak mam i wiem, że wiele osób oburza się na takie podejście.
A tam, seks grupowy w ogóle jest dziwny...ale niesamowite jest to, jak bardzo to kręci facetów ;p
wdr
Szanująca się kobieta to absolutnie nie jest synonim singielki.
Połączyłeś dwa tematy. Ja w ogóle nie uznaje przygodnego seksu, więc dla mnie żadna nie będzie się szanowała. No już tak mam i wiem, że wiele osób oburza się na takie podejście.
A tam, seks grupowy w ogóle jest dziwny...ale niesamowite jest to, jak bardzo to kręci facetów ;p
"A tam, seks grupowy w ogóle jest dziwny...ale niesamowite jest to, jak bardzo to kręci facetów ;p"
A co cię w nim tak "zadziwiło" jeśli to nie tajemnica ?
P.S. przypomniał mi się ....
Rozmowa chłopaka z dziewczyną:
- Ilu miałaś partnerów seksualnych przede mną ?
- Trzech... A nie, dziewięciu. Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja.
A co cię w nim tak "zadziwiło" jeśli to nie tajemnica ?
P.S. przypomniał mi się ....
Rozmowa chłopaka z dziewczyną:
- Ilu miałaś partnerów seksualnych przede mną ?
- Trzech... A nie, dziewięciu. Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja.
wdr - w sumie, to nie wypada rozmawiać na takie tematy w wątku z okazji Dnia Babci no ale liczę na wybaczenie... ;)
Cóż, ja mogę mówić jedynie teoretycznie ;D
W seksie dużą rolę odrywa mózg. Właściwie wszystko dzieje się w mózgu. Jak skupić się, jak masz do zaspokojenia kilka osób? Bądź też kilka osób Ciebie zaspokaja? Udany seks polega na tym aby dawać i brać. Trzeba wyczuć partnera, podążać za jego wskazówkami. Jak to zrobić jak masz kilka osób w tym kotle?
Dla mnie to po prostu niewykonalne. To nie jest seks, tylko zwykła kopulacja.
Poza tym, jeżeli chodzi o kobiety, to dochodzi jeszcze emocjonalność, która zazwyczaj u wielu kobiet jest silna. Seks z kilkoma paniami, może powodować zazdrość jednej o drugą. Do tego dochodzi porównywanie się, poczucie niezaspokojenia, chęć bycia liderką itd.
Oczywiście pisząc to, pomijam osoby, które lubią eksperymenty, uwielbiają dewiacje i innego rodzaju zabawy ;D
Niesamowite też jest to, że w opinii społecznej, jak facet sypia z kilkoma kobietami jednocześnie, to uznawany jest za super gościa i jest to dla niego mega przyjemne. A jak kobieta uprawia seks z kilkoma facetami, to jest traktowana jak szmata i przedmiot dla zaspokojenia potrzeb facetów.
Cóż, ja mogę mówić jedynie teoretycznie ;D
W seksie dużą rolę odrywa mózg. Właściwie wszystko dzieje się w mózgu. Jak skupić się, jak masz do zaspokojenia kilka osób? Bądź też kilka osób Ciebie zaspokaja? Udany seks polega na tym aby dawać i brać. Trzeba wyczuć partnera, podążać za jego wskazówkami. Jak to zrobić jak masz kilka osób w tym kotle?
Dla mnie to po prostu niewykonalne. To nie jest seks, tylko zwykła kopulacja.
Poza tym, jeżeli chodzi o kobiety, to dochodzi jeszcze emocjonalność, która zazwyczaj u wielu kobiet jest silna. Seks z kilkoma paniami, może powodować zazdrość jednej o drugą. Do tego dochodzi porównywanie się, poczucie niezaspokojenia, chęć bycia liderką itd.
Oczywiście pisząc to, pomijam osoby, które lubią eksperymenty, uwielbiają dewiacje i innego rodzaju zabawy ;D
Niesamowite też jest to, że w opinii społecznej, jak facet sypia z kilkoma kobietami jednocześnie, to uznawany jest za super gościa i jest to dla niego mega przyjemne. A jak kobieta uprawia seks z kilkoma facetami, to jest traktowana jak szmata i przedmiot dla zaspokojenia potrzeb facetów.