Odpowiadasz na:

Dziwna sytuacja

Niedawno organizowałam chrzest synka, na chrzestnych wybraliśmy z mężem osoby zaprzyjaźnione, nie rodzinę. Okazało się, że rodzina męża oczekiwała, że na chrzestną wybiorę jego siostrę. Rzeczona... rozwiń

Niedawno organizowałam chrzest synka, na chrzestnych wybraliśmy z mężem osoby zaprzyjaźnione, nie rodzinę. Okazało się, że rodzina męża oczekiwała, że na chrzestną wybiorę jego siostrę. Rzeczona siostra strzeliła focha i nie pojawiła się na uroczystości w ogóle.
Jak byście potraktowały to zachowanie?
Nie wiem jak się w tej sytuacji odnaleźć - kobieta deklaruje wielką milość do bratanka, a nie przychodzi na chrzest...?
Dodam, że po ogłoszeniu naszego wyboru przestała się do mnie odzywać. Czy brakuje mi empatii jeżeli wkurza mnie takie zachowanie?
Jak Waszym zdaniem powinnam się teraz zachowywać - zapraszać "skrzywdzoną" na uroczyste urodziny dziecka, czy zacząć olewać (odpłacić pięknym za nadobne)?

zobacz wątek
16 lat temu
~Karola

Odpowiedź

Autor

Ogłoszenie
Polityka prywatności
do góry