Widok

Dziwne zachowania żon

Obłuże Temat dostępny też na forum:
Mamy 2 letniego synka. Ja pracuję zawodowo, żona zajmuje sie dzieckiem. Czasami prosi mnie abym przyniósł coś z szafy dla małego, stoję przed półką i wszystkie poskładane rzeczy dla mnie wygladają tak samo, więc krzyczę do żony " gdzie te body !?", na to Ona "ślepy jesteś !?". Na to ja - gdybym układał to bym wiedział. Na to moja żona - oj ci faceci. Kto w tej sytuacji jest normany ?. Zawsze ja kąpię syna są czynności które ja tylko wykonuję, myję główkę synka i On mi nie płacze. Wiem jak go kąpać.

Zmierzam do tego że podział obowiązków między małżonkami powinien być na męskie i damskie a nie stawiać faceta wszędzie na zastępstwo kiedy sama żona może poszukać ubrańka. Ja głowy nawet nie zawracam żonie gdy coś jest do zrobienia z autem, Ona tylko jeździ.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
U mnie tak też czasem bywa:



"Gość chciał rozweselić żonę przeżywającą właśnie TE DNI, zadając jej pytanie:



- Ile kobiet, ze stresem przedmiesiączkowym, jest potrzebnych by wymienić przepaloną żarówkę?


Odpowiedz żony brzmiała:



- Jedna! Tylko jedna! A wiesz DLACZEGO? Ponieważ jest jeszcze ktos w tym domu, kto wie JAK wymienić przepalona żarówkę!

Wy, mężczyźni byście się nawet nie zorientowali, że jest PRZEPALONA!

Siedzielibyście w ciemnościach TRZY DNI, zanim byście zrozumieli, że coś KU...A jest nie tak!

A jeśli to już zrozumiecie, to nie jesteście w stanie znaleźć w domu zapasowej żarówki, pomimo tego, ze od 17 lat SA ZAWSZE w tej samej pier...nej szafce!

A jeżeli już stałby się CUD i w jakiś niewytłumaczalny sposób znajdziecie w końcu te pier...ne żarówki, to przez dwa rąb...e dni problemem nie do pokonania będzie POSTAWIENIE KRZESŁA pod żyrandolem i WYMIENIENIE tej PIER...EJ ZARÓWKI.

Kolejne DWA kur...skie dni zajmie wam ODSTAWIENIE tego rąb...go KRZESŁA z powrotem na miejsce!

A w miejscu gdzie stało, i tak na podłodze zostanie pier...ny, PUSTY, ZGNIECIONY KARTONIK po wkręconej, nowej żarówce bo wy nigdy k..wa, ale to NIGDY NIE POTRAFICIE po sobie posprzątać!

Gdyby nie my, to byście do usranej śmierci brnęli po pachy w śmieciach, i dopiero gdyby zginał wam PIER...NY PILOT OD TELEWIZORA, zatrudnilibyście pod hasłem: "AKCJA RATUNKOWA" całą pier...ną armię do tego rąb...go sprzątania!

I TAK KU...A DO zarąbANIA, CAŁE ŻYCIE Z KRETYNAMI...



I tu nastąpiła chwila ciszy po której maż usłyszał:

- Przepraszam kochanie, o co pytałeś?"
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
RENNI brawo! trafione w 10 tkę!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spotykają się dwie koleżanki.
- słyszałam, że wyszłaś za mąż. I jak?
- nie narzekam
- dba o ciebie?
- nie narzekam
- zajmuje się domem?
- nie narzekam
- dzieckiem się opiekuje?
- nie narzekam
- dobrze zarabia?
- nie narzekam
- a ten siniak pod okiem to co to?
- raz narzekałam
:P
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzy Kropki: nie znamy dokładnie sytuacji. Niektóre kobiety przejawiają agresję i nie szanują swoich partnerów czy mężów. Jeżeli taka sytuacja się powtarza, jeżeli facet codziennie słyszy, że jest ślepy, nie umie czegoś zrobić, to ma dość. Skoro mąż zapewnia kobiecie taką sytuację, że nie musi pracować, to niech ona zajmie się domem i dzieckiem. Mąż powinien pomóc, ale nie wymagajmy od niego cudów. Jeżeli żona ma dość i chce się realizować zawodowo - niech zapracuje na nianię, żłobek, przedszkole. Niektórym kobietom w głowach się poprzewracało. Jak sama robiła porządek w szafie, to skąd facet ma wiedzieć, gdzie są body albo czapeczki dla dziecka? Odreagowanie stresu na mężu to najgłupsza rzecz, jaką można zrobić. Sama byłam kilkakrotnie świadkiem awantur despotycznych żon w sklepach. Faktycznie, słoma im z butów wystawała. Tak jak ktoś pisał: zachowanie godne panienki z wiejskiej dyskoteki. I dziwię się tym facetom, bo ja bym zostawiła taką babę na środku sklepu i niech robi sobie, co chce. Są faceci chamscy, despotyczni, ale kobiety też nie są lepsze.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pomimo, że moja żona przeobraża się podczas PMS`u w Dartha Vadera z Imperatorem w jednej osobie, to zachowują stoicki spokój wzorem Jedi. Ona wie, że awanturowanie się na niewiele się zda, a argumenty opakowane we wrzaski kompletnie na mnie nie robią wrażenia.

Zatem jedynym skutecznym sposobem na uniknięcie zbędnych konfrontacji jest kompromisowość i pogodzenie się z tzw. "płcią mózgu".
Oczywiście to nie jest łatwy proces ale wdrażany systematycznie powoduje, że kobiety nie doprowadza do szału porzucony łach, a mężczyzny nie doprowadza do szału wiecznie źle wyciśnięta tubka pasty do zębów.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Z życia wzięte..
Żona leży w łóżku przed telewizorem.
- Kochanie, zrób mi herbatki;
Zrobiona. Za dwie minuty - a możesz mi wkroić plastereczek cytrynki?
Wkrojona.
Po 30 sekundach - podasz mi kocyk?
Podany... Za minutę - zamknij okno...
Zamknięte.
A podasz mi czekoladkę? - po minucie...podany..ale nie taki bo zamiast mlecznej miała być z orzechami..no cóż..podaję.
- Ale nie zaniosłeś tamtej! - zaniesiona.
Po kolejnej minucie (i kilku łykach gorącej herbaty pod kocem) - gorąco się zrobiło i duszno, uchylisz okno?
Uchylone.
Szlag faceta trafia...kobieta oczywiście wnet wyczuwa napięcie siedzące w facecie i dawaj swoje "jesteś dla mnie nieuprzejmy" i foch.
A facet myśli "WTF??"
MAKABRA...

Sprawy typowo kobiece - też drażliwy temat. Nadal mam problemy z rozróżnieniem ściereczki od ręczniczka kuchennego...co dobitnie jest mi przypominane przy każdej okazji.
Sprzątanie...nawet jakbym odkurzył pokój 3 razy miejsce przy miejscu i we wszystkich zakamarkach - zawsze znajdzie paproch na dywanie.

Nie ważne, że wracając z pracy wcześniej facet robi zakupy, sprząta i gotuje. Ważniejsze są te maleńkie pierdoły, które dają powód do focha.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Większość obowiązków domowych wykonujemy z żoną wspólnie. Aczkolwiek sprzątanie żona lubi przeprowadzać sama - ja oddaję się pod komendę. Nauczony dyscypliny i karności wypełniam polecenia rzetelnie i należycie, nie dyskutuję z przełożonym - po zakończonym zadaniu zgłaszam je odbioru (np. "prontowanie" schodów i mebli). Kierowniczka przychodzi, dokonuje odbioru i z szacunku do pana męża nie śmie skrytykować jego pracy.
Powyższe obrazuje właściwy partnerski układ - wzajemny szacunek i oddanie.
To co napisałeś jest również znamienne, choć często się zdarza, że ja umoszczony w fotelu, owinięty w pled, z laptopem na kolanach - proszę panią żonę o: pić, przekąskę, telefon, herbatę, coś słodkiego, poduszkę pod kark...a pani żona z radością mężowi wszystko poda - i działa to w drugą stronę.
PMS - pady na łóżko i płacze uprasza się o dokonywanie w odosobnieniu, aby swym jazgotem nie zaburzać domowego spokoju ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Fajnie gdyby to działało w obie strony..póki co muszę być w domu samowystarczalny.
W ogóle coś czuję, że druga połowa bardziej się czuje jak w hotelu zamiast jak w domu. Niektóre "typy" tak mają.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
PMS: sprawę załatwia dobry ginekolog. Odpowiednie witaminy i minerały, dieta i dużo ruchu. Czasem herbatka ziołowa na uspokojenie. Nie demonizujmy PMS-u. Jest to przykry zespół objawów, ale wymaga od kobiety samodyscypliny. To, że dziewczyna ma PMS, nie upoważnia jej do okazywania humorków. Takie jest moje zdanie na ten temat i z racji płci wiem coś o tym.
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
W teorii masz rację:) Ale nie ma nic bardziej rozweselającego niż piemesowy dialog:
- kochanie, zjesz coś?
- włebpłepłepłe!!!
- to może herbatkę wypijesz?
- arghhhhhhhhhhhh! grllllllllllllll!
- wiesz, bardzo cię kocham:)
- adadadada!!!! błepłepłepłe!!!! CHAM!!!
- myślę, że dzisiaj pójdziemy do kina:)
- AAAAAAAAAAAAAA!!!!! NIENAWIDZĘ CIĘ!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ja lubię swój PMS, bo wtedy jestem stanowcza, wiem czego chcę i wszystko załatwię, a bez "niego" to szare dni szara mysz.........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ty lubisz, inni nie:) EGOISTKA!!! :p
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Może Ty lubisz swój PMS, lecz Twoje otoczenie może być innego zdania. Nie stać Cę na energię i stanowczość bez tej przypadłości? Bez PMS jesteś szarą myszką, mając PMS zamieniasz się w jędzę? Wiesz co, mi jakoś nie zależy na tym, aby otoczenie wiedziało, że niedługo będą mi potrzebne podpaski. Brak równowagi psychicznej to oznaka słabości, a nie powód do dumy
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja się robię "odważny" po piwie :>
Bez niego jestem skromnym facecikiem, który nie ma niczego do zaoferowania :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wierzę. Ale zgadzam się z Mistrzem, że po piwie pisze się lepiej
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piwa z zasady nie lubię, aczkolwiek z jednym wyjątkiem - Carlsberg Elephant.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
zgadzam się!
idealnie widać 100% męskości na tym przykładzie z żarówką.
Debile po 10 latach związku nie mogą niczego znaleźć , nigdy nie widzą brudu (twierdzą że kobiety przesadzają z tym sprzątaniem)
a każdy drobny obowiązek to jest wielki proces który musi trwać...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
... i pewnie pijesz piwo z filiżanki, z wyprostowanym małym palcem.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ciekawe jak nazwać żonę debila...hmmm..poza debilką nie przychodzi mi nic więcej do głowy.
Powodzenia w pożyciu małżeńskim! :D

-----------------
PS. To, że Tobie się nie udało, nie znaczy, że podobnie jest u innych. Pech to pech.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@zad - nie puszczaj gazów publicznie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
do góry