Widok

Dziwne zachowania żon

Obłuże Temat dostępny też na forum:
Mamy 2 letniego synka. Ja pracuję zawodowo, żona zajmuje sie dzieckiem. Czasami prosi mnie abym przyniósł coś z szafy dla małego, stoję przed półką i wszystkie poskładane rzeczy dla mnie wygladają tak samo, więc krzyczę do żony " gdzie te body !?", na to Ona "ślepy jesteś !?". Na to ja - gdybym układał to bym wiedział. Na to moja żona - oj ci faceci. Kto w tej sytuacji jest normany ?. Zawsze ja kąpię syna są czynności które ja tylko wykonuję, myję główkę synka i On mi nie płacze. Wiem jak go kąpać.

Zmierzam do tego że podział obowiązków między małżonkami powinien być na męskie i damskie a nie stawiać faceta wszędzie na zastępstwo kiedy sama żona może poszukać ubrańka. Ja głowy nawet nie zawracam żonie gdy coś jest do zrobienia z autem, Ona tylko jeździ.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
Nie jestem żonaty, i długo długo nie mam zamiaru być, ale czytając to aż sie uśmiałem ;)

Nic na to raczej sie nie poradzi, trzeba przeżyć :D Wytrwałośći w dalszym poszukiwaniu ubranek, heh :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zacznij mieć do żony jakieś "motoryzacyjne" sprawy i jeśli nie będzie znała się na rzeczy udawaj wielce zdziwionego ( to Ty nie wiesz kochanie?)...
Jestem jak najbardziej za tym aby w związku był podział ról i kazy był ekspertem w swojej dziedzinie, choć są rzeczy które można robić wspólnie :)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
utrapiony mężu 40l
mając za sobą pewien etap w życiu mogę zaryzykować stwierdzenie że niektóre osoby po prostu nie do końca chcą "nauczyć się" pewnych rzeczy... jeśli żona wysyła Cię do szafki po dziecięce body a Ty nie możesz go namierzyć wystarczy drążyć temat... na pytanie "czy jesteś ślepy" po prostu odpowiedz pytaniem... jakiego jest koloru? na której półce leży? itp... dziecko to nie samochód i warto wiedzieć o nim wszystko niezależnie od tego czy jest się mamą czy tatą... to się przydaje... kiedy w jakikolwiek sposób "zabraknie" Ciebie to problematyczny samochód żona odda do mechanika a Ty? dziecka nie da się oddać... musisz umieć poradzić sobie sam... w końcu przecież nie kazała Ci wyhaftować ręcznie herbu rodowego na ręcznikach tylko poprosiła o podanie ubranka... czy to takie trudne? tak, wiem... teraz dostanie mi się za niezrozumienie i feminizm... trudno... takie jest moje zdanie... ale ja jestem inna... potrafię położyć parkiet i zrobić "zaprawki" na blachach auta... kwestia podejścia do rzeczywistości... mój mąż potrafi szyć na maszynie i malować obrazy... gotować też potrafi ale dzieciaka do przedszkola ubrał kiedyś "podwójnie" to znaczy w ciuchy "wczorajsze" i dzisiejsze... bo leżały... no cóż... życie...
uzbrój się w cierpliwość i po prostu nie daj się ponieść emocjom... i nie pozwól by mówiła do Ciebie "ślepy jesteś???"
szacunek przede wszystkim
pozdrawiam i życzę powodzenia
:o)
Mężczyzna to Twój skarb, więc... zakop go w ogródku. :o)))
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 6
Marrgo masz dużo racji.

Moim zdaniem podział ról jest potrzebny chociażby po to, żeby się zorganizować, co jest ważne kiedy jest małe dziecko w domu. Napewno jest łatwiej, jeśli siadamy i piszemy listę: ty kąpiesz, ja przewijam, ty robisz kaszkę, ja karmię. Ale czy to musi oznaczać, że ten, kto zrobi kaszkę nie może też tej kaszki wcisnąć do buzi malucha?

Myślę, że większym problemem jest to, ze słyszysz: "ślepy jesteś?" niż samo wyzwanie polegające na odnalezieniu body. Możesz przecież poprzewracać wszystko w szafie i podejść dumnym krokiem ze zdobyczą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Odpowiedzi na te i inne problemy znajdziesz na nowym portalu - http://www.kobietaidieta.pl - ruszamy już 1 kwietnia. Terapeuta rodzinny, pani Donata - podpowie, jak rozwiązywać rodzinne nieporozumienia. Serdecznie zapraszamy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ja bym podeszła do sprawy od początku.. Co to za odzywka :"ślepy jesteś?". Mężczyźni po prostu tak mają. Nie są drobnostkowi. My kobiety tak. Skoro mąż pyta, to nie ma pojęcia. Żona nie potrafi odpowiedzieć, np. -właśnie-jakiego jest koloru?

Co do podziału obowiązków.. myślę, że w tej kwestii każdy ma swoje zdanie:)
Życie jest jak zdrapka - wymaga pazura
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
lewy prosty, poprawiasz kolankiem i dwa na żebra w parterze. Nigdy więcej nie zwątpi w twój zmysł wzroku - gwarantuje.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 6
Jeśli Twoja żona na powyższe , zasadne pytanie odpowiada Tobie pytaniem ; - ślepy jesteś ? To chyba coś nie tak z nią.
Na wiejskiej dyskotece ją poznałeś ?
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Obowiązek faceta to dać się zabić w jakimś powstaniu, czy innym miejscu zbiorowej zagłady. Nie pozwól, żeby jakaś kobieta wcisnęła Ci coś innego ;P.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
marrgo zdecydowanie zaimponowałaś mi tą umiejętnością układania parkietu że o zaprawkach nie wspomnę. A co do szukania dziecięcych ubranek to moja żona przestała mnie o to prosić bo wskazaną rzecz co prawda znajdywałem ale potem to ona nie mogła nic znaleźć bo większość ubrań zmieniała położenie.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Takie kobiety się bije po prostu...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 14
Takie jest niestety życie i musimy się z tym pogodzić i uśmiechać się na te nasze niedociągnięcia..... Mój mąż jak nie widzi czegoś w zasięgu wzroku, to też się pyta "-aaa gdzie to jest?" choć jest za tym, co widzi bezpośrednio po otwarciu szafki. Swoich rzeczy też nie umie znaleźć. Zupełnie jakby nie mieszkał ze mną ponad 20 lat.....Kiedy się pyta gdzie jest jego koszula, mówię "-na Świętojańskiej"
A gdy mu stawiam przed nosem np. herbatę zawsze pyta"- to dla mnie? odpowiadam "- NIE! Dla Kazika ;-)
ale to nie pomniejsza jego zasług dla rodziny, np. robi często zakupy i doskonale wie, co trzeba kupić

pozdrawiam
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo to zła kobieta była
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mysle ze moze po prostu twoja zona ma za duzo na glowie lub za dlugi czas juz przesaduje w domu i moze miec po prostu dosyc dlatego w niej taka agresja:) Podzial powinien byc aczkowiek ja wole zrobic cos sama np. wyciagnac ubranko dziecka zamiast tlumaczyc wyjasniac i tracic czas bezsensu skoro wiem akurat w tej kwestii lepiej jesli jest odwrotnie to sie nie odzywam bo kto inny ma racje zycze powodzenia i wytrwalosci moze spedzcie jakos fajnie czas tylko razem to wzmacnia uczucia:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja pier... tez mi agresja! Jest agresywna bo powiedziała "ślepy jesteś?"
A może pchnęła go też potem miękką poduszką? Bez przesady!!! Dziwię się kobiecie, że tylko tak powiedziała jak facet nie poznaje ubranek własnego dziecka, wielka filozofia podać z szafki ubranko! On się mógł dopytać jak zapomniał a jeszcze jakiś kaleki, że nie umie wyjąć rzeczy z szafki żeby bałaganu nie narobić wstyd!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
No , "pomorzanka" , zaimponowałaś mi swoją osobowością...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Potwierdzasz tezę, że agresja kobiet wobec mężczyzn jest czymś społecznie akceptowalnym. Dziękuję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
nie ma czego potwierdzać bo nie było choćby cienia agresji z jej strony, jakby dała mu po pysku mokrą szmatą i zwymyślała od najgorszych to byłaby agresja!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, to już wiem gdzie według Ciebie zaczyna się przemoc - a gdzie jej nie widzisz. Z pewnością w dyskusjach z Tobą będę to stosować - a jak Ci nawtykam, a Ty zaczniesz płakać, że Halewicz Cię obraża, to Ci wkleję, to co napisałaś poprzednio.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
do góry