Widok

Dźwiganie w pracy - kobiety

Ile kg może dźwigać kobieta w pracy biurowej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mogą, ale wielu się wydaje że jak podpisali z kimś umowę to mu coś dali,więc hierarchia daje prawo do możliwości wymagania.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

a szefostwo firmy nie mogą sami własnoręcznie własnych ciężarów nosić??????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To jest k...a równouprawnienie !!!???:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety tak, pracownikowi biurowemu można wrzucić takie obowiązki.
Jeśli taki transport jest tylko raz na tydzień to można - tak twierdzi sąd.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To nadal praca biurowa?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mówimy o przeniesieniu 100 komputerów na godzinę, a nie jednego komputera.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Głupi komputer potrafi ważyć 10kg, a czasem potrzeba go przestawić.
Butla w dystrybutorze wody też się sama nie zmienia (okolice 20kg).
Jak przyjdzie zamówiony papier do drukarki, to sam do magazynku się nie teleportuje (ryza papieru to kilka kg).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jesteś w tej pracy sam i nie am kogo poprosić o pomoc?
Tak ciężko powiedzieć, że się nie da rady, czy tak chore układy w pracy, że za odmowę dźwigania jest dyscyplinarka?

W normalnej pracy jeżeli trzeba coś (nawet od czasu do czasu) w większej ilości przenosić, to są wózki do tego, więc zostaje tylko wysiłek wsadzenia na wózek i zdjęcia z niego, plus kawałek na zaniesienie na miejsce docelowe jak nie da rady podjechać wózkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pracownik ma takie rzeczy unormowane w kodeksie pracy, po to żeby pracodawca który czerpie z jego pracy zyski a ma nieposkromiony apetyt, nie wykorzystywał go ponad siły, "bo nikt mu nie zabroni nakazać czegoś, dlatego że jest pracodawcą". Pracodawca to nie właściciel pracownika i jako pracodawca ma tak samo prawa jak i obowiązki, to nie jest święta krowa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

a właściciel firmy tym bardziej!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie może pracownik Się przemęczać wiadomo
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

zdarza się że sędzia jest do niczego, czasami trzeba odwołać się od wyroku, czasem przepisy są takie, że sam się zgubisz
ja w takiej sytuacji poszukalabym osoby która się w odszkodowaniach przy wypadkach w pracy specjalizuje
ale nie takiej z ogłoszenia, raczej z polecenia...warto popytać ludzi którzy już wygrali takie sprawy
samemu jest trudno nawet materiał dowodowy przedstawić tak by to wyglądało sensownie
W końcu nie codziennie się robi takie rzeczy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Całkowicie się zgadzam - i z przepisami i zasadami bhp.
I niby wiadomo, że pracodawca ponosi odpowiedzialność za brak szkoleń.
To wszystko jest oczywiste.Ale nie dla sądu niestety.
Wg mnie sąd jest - zgodnie z rzeźbą, która stoi w każdym sądzie - głuchy, ślepy i niekumaty.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

"każdy niestety jest sam odpowiedzialny za swoją pracę i ewentualny wypadek, jeśli praca jest źle zorganizowana itp."
Nie do końca. Jeżeli jesteś pracownikiem to na pracodawcy ciąży ODPOWIEDZIALNOŚĆ za to że zanim cokolwiek zrobisz, zostaniesz przeszkolony. Bez szkolenia BHP o ile wiem, nie możesz podjąć pracy, a za organizację odpowiada pracodawca. No i nie wiem czy weszło to że umowę musisz dostać zanim zaczniesz pracę , a nie np. w ciągu trzech dni, jak kiedyś było.
Kwestia tego że w razie wypadku trzeba o swoje walczyć. Jeżeli odpuścisz"bo się nie uda", to wzmocnisz pewność u pracodawcy oszusta że"następnym razem też się uda"
Osobiście wiem że walka w sądach nie zachęca, sam trzeci rok walczę o wypłatę, ale nie ma co oszustów wzmacniać w przeświadczeniu że oszukiwać się opłaca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

są firmy które za procent od wygranej zajmują się pozyskiwaniem odszkodowań różnego rodzaju
i pomagają wywalczyć odszkodowanie, mają od tego fachowców
jeden warunek - wynagrodzenie po wygranej sprawie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bez względu na rodzaj umowy - każdy niestety jest sam odpowiedzialny za swoją pracę i ewentualny wypadek, jeśli praca jest źle zorganizowana itp.
Tak twierdzą sądy oczywiście.
Jeśli nie było szkolenia - winny jest pracownik, bo przecież sam powinien widzieć co robi i jak.
To jest fikcja bhp-owska. Sądy wiedzą lepiej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Takie ma znaczenie że tylko na umowie o pracę masz pracodawcę i on jest odpowiedzialny za BHP, a na innej umowie nie masz pracodawcy i jesteś sam odpowiedzialny za to co robisz.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale jakie znaczenie mają kodeksy i rodzaje umów? Żadne!
Jeśli sprawa pracownika trafi do sądu przez wypadek przy pracy - to wyrok jest jasny:
noszenie ciężarów to twój obowiązek, a jeśli nie dałeś/aś rady,twoja wina, bo gdybyś był/a zdrowy/a, to nic by ci się nie stało.
A jeśli się stało, to toja wina.
Dlatego każdemu pracodawcy, który nakazuje transport ręczny pracownikowi - należy pokazać środkowy palec. Koniecznie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

No tak, tylko na cywilnej nie jesteś pracownikiem tylko podwykonawcą i w sumie tu KC obowiązuje a tam to już nie ma limitów i droga wolna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

na umowach cywilnych zapisy KP nie obowiązują więc nie ma limitów :D ile fabryka dałaI
-Ile kosztuje zdrowie ten tylko się dowie kto je utracił-
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Praca

Praca w Trójmieście - jest w ogóle? (44 odpowiedzi)

Witam serdecznie :) Zamierzamy z mężem przenieść się na drugi koniec Polski, czyli do Was :) Jest...

do góry