Re: maczety toporki łuki
Hmm
Teraz to dopiero dał mi do myślenia. Chodząc na grzyby z dzieckiem moim, pytamy obcych ludzi, czy to co mamy uzbierane nie jest trujące.
Jeszcze żyjemy.
Ale tak sobie myślę,...
rozwiń
Hmm
Teraz to dopiero dał mi do myślenia. Chodząc na grzyby z dzieckiem moim, pytamy obcych ludzi, czy to co mamy uzbierane nie jest trujące.
Jeszcze żyjemy.
Ale tak sobie myślę, że gdyby ktoś mi dal grzyby takie z dziwnymi blaszkami, to bym ugotowała dala na próbę sąsiadce a reszte zamroziła. Jak sąsiadka po trzech dniach otworzyłaby mi drzwi to bym zjadła to zamrożone.
Mam taki radosny plan na jutro, aż żałuję, że wciąż jest dzisiaj.
zobacz wątek