Widok

E tam

Manson kłamie. Nie są groźne... heehehehehehe
Sfora lubi jak jej rzucać szyszki.
Nie wiem tylko, jak zareaguje ona na dzień dobry, jeśli wejść jej w paradę z partyzanta.
Lepiej mieć szyszki, rzucić, stanąć i gapić się w niebo.
Ja chociaż wiem jak się wabią.

I to nieprawda, że u niego zimno.
Znów kłamie.
:)
Byłem u niego w mrozach, że auta nie mogły odpalić.
Naczy jemu zamarzła skrzynia w leśnym aucie i nie mógł cofnąć, ja nie mogłem nic.
Ale w chałupie spoko. Cieplutko. Raz mi dał nawet rozpalić piec.
I spytał czy mam taki sam.
Nie. Mam ciut mniejszy.
Ciepło u niego. Nie wierzcie jemu.

I ma spirt.
W piwnicy.
I grzybów od groma jasnego.

ps. czy ja założyłem wątek?
psia krew.
To miało być do wątku Anki.
Fak sik.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
Grzybki dobre były :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Oj dobre,dobre....i chlebuś...i drożdżówka ze śliwką:D....no i zapomniałabym o winku musującym:D
Manson,to czemu wprowadzasz nas w błąd?;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale fajnie się zaczął ten wątek:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Coś tam było o pizzy Mansona.
Nie wierzcie mu.
Znów łże.
Po części.
Dobra na pizzy tj. - farsz zapewne przyrządza wg stanu lodówki i fantazji, ale ciasto z tego co ja jadłem to robi podobnie. Podobnie pyszne. Znaczy tak samo wizualnie i smakowo.

A tam.
Wysypie się.
Najgorsze w gotowaniu Mansona jest to, że...
No to że...
że...

że czasem mam wrażenie, że on już nie tylko celebruje pichcenie, tylko to przeciąga żeby mnie wkurzyć.
Ile to ja już razy się śliniłem u niego.
A on majestatycznym krokiem wędrował od kuchenki do szafki, od lodówki do piekarnika. Nie ma serca ten człowiek.
hehehehehehehehe
to taki mały żart Mansonie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson nigdy nie kłamie i to jest jego największa wada. Nie rozumie też podtekstów bo ma Aspergera. I kiedy Wy tak sobie żartujecie, Manson naprawdę obmyśla jak wszystkich pomieścić i co przygotować do jedzenia. A jak kto chce sforę brać na szyszki powodzenia, na własna odpowiedzialność proszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)Manson,jesteś fajnym człowiekiem:)tacy ludzie mają zawsze ciepłe dłonie:)i ciepłe uśmiechy...i wystarczy bo się zrumienię jak jabłuszko w sadzie;)
Ps...co do jedzenia,myślę,że żadna z drużyny nie przyjechałaby z pustymi rękami:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jeno z sałatką...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zreflektowałem się.
Więc napisałem później, że po części łże.
:)

Temat psów temat rzeka.
Sam wiesz.
Nie mam lęku przed psiarnią.
Niech pokazują zębiska. Niech warczą. Niech się rzuci.
Agresja wynika z obawy, strachu, rzadziej z poczucia dominacji.
U ludzi też.
Zresztą Ty ma je ładnie wyprowadzone jak na tę rasę.

http://www.youtube.com/results?search_query=band+of+horses+the+funeral
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie to one warczą jedynie pomiędzy sobą. Co do obcych jeszcze się nie zdarzyło, a przynajmniej nie przy mnie.
Oni po prostu stają i zaczynają się człowiekowi przyglądać.
I zwykle tyle wystarczy.
Jedyny co wszedł w obejście bez zaproszenia to był ksiądz po kolędzie, pisałem kiedyś o tej historii, nie będę się powtarzać.
Tylko mały lata i szczeka jak porąbany, ale wszystkie małe tak robią.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakby taki pies stał i patrzył mi w oczy dostałabym zawału na miejscu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
V.
Każdy pies bez wyjątku w mniejszym lub większym stopniu chłonie Twe emocje i zapewniam, że to niekiedy on bardziej obserwuje Twe reakcje, aniżeli na odwrót.
Zresztą pies to jest jeden wielki nos.
Pies węszy.
Dlatego na policję w żargonie mawia się: "psy"
:)))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, C, do sfory Mansona podchodziłabym tylko w obstawie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
P.S.Czy to drogowskaz do Ciebie, Mansonie? ;)

image

Idę spać, ręce mi już skostniały.Dobranoc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie Vilette.
Nawet gdyby nie było Gospodarza, a musiałbym wejść wlazłbym spokojnym, ale mocno zdecydowanym krokiem ukierunkowany na cel. Zupełnie nie nawiązując kontaktu wzrokowego z nimi, i nie zwracając uwagi na nie.
Proste?
Proste.
On ma je dobrze wyprostowane.
Tylko straszy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja i tak wolę koty :)

O rany, ale zimno, idę do łóżka, teraz już na bank.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To co ma amerykańska policja, że na nich mówią pigs???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słowa o dominacji zaiste trafne. to jak o łzach, które wynikają z bezradności
Hmm czytam ze big feta się szykuje
Mocna szklaniche wypijxie i o mnie wspomnijcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Coś Ty Majka, one tylko tak gadają a jak przyjdzie co do czego to kiszka.
Nie to co Ty :) Wzięłaś za obstawę Edziora i wpakowałaś się w sam środek lasu :) I to był hit pomysł, bo Edzior zajął sforę bez reszty :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiszka bez kieliszka ;-) no chyba dziewczyny nie porwa się na takie suchoty
A Edzior da wylizac sobie pyska i sfora lagodnieje.
Powiem ci Manson w sekrecie, ze Edzior pamięta i wspomina dość często wizytę u was i dopytuje czy jeszcze kiedyś pojedziemy do tych znajomych z lasu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I co odpowiadasz? :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co prawda to prawda.
Pamiętam jak lata wstecz Manson ogłosił Pierwszy Coroczny Zjazd Anestezjologów u siebie. Wtedy chyba Agentka Jo coś napisała, że tamtego wieczora się znieczula Manson podchwycił temat i ogłosił gremium zapraszając, a co z tego wyszło? KISZKA-FISZKA :)

Do Mansona to się jedzie gdy:
1. Zaprasza.
2. Ma się rower.
3 Kasę na bilety w dwie strony na kolejkę (chyba, że się potrafi rozmawiać z kanarami)
3. Lubi się ciszę i pewne aspekty przyrodniczo-kulinarne.
4. Lubi się spirt z colą.
5. Gdy się lubi towarzystwo Gospodarza.
6. Oraz psy.
7. I koty.
8. I ptaki.

ps. Kurdę im jestem starszy tym mnie się lepiej wstaje rano z wyra.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilka punktów spełniam ;)

A mnie się coraz gorzej wstaje ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja w sumie też,a przez zdjęcia Vilette strasznie zatęskniło mi się do spokoju i ciszy w pięknych okolicznościach przyrody:D.....ps.umiem wolno jeździć:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

pies i warzywka

Gdzies tam pisaliście o tym jakie warzywa i owoce pies jada. Nie wiem w którym wątku, wiec tu się dopiszę.
Mój pies lubi:
marchew obrana
jablka ale nadgryzione.
Pomidory moze jeść kilogramami (kiedyś wszyscy wyszliśmy z domu a na wierzchu została torba z pomidorami. Po powrocie zastaliśmy psa z ostatnim pomidorem w pysku. Chyba nie miał siły go zjeść0
lubi też swieże ogórki.

Nie lubi truskawek. Podrzuca je do góry i mysli chyba ze to zabawka.
Nie lubi bananów.

Padline lubi każdą. A zywego mięsa chyba by nie zjadł.
Kiedyś złapał na wsi kurczaka. I zaczął z nim ganiać po podwórku. Myśłał chyba, że to piękny żółciutki pluszak. Zabawa była niezła, najbardziej ja przeżywała włascicielka kurczaka.
Jakoś w końcu wypuścił go, lekko uszkodzonego. ale kurzak przeżył i dorósł. Może nawet jaja potem robil. ale tego nie wiem. Cakiem możliwe , że po traumie związanej z pobytem w psim pysku nie było jaj.
Na spacerze raz mi zeżarł coś niezywego, futrzastego. Myslałam, że zwymiotuję. No ale potem czekaliśmy tylko na to aż on to zwróci. Stało sie nocą. Syn sprzatał, ja bałam sie spojrzeć na to co to jest.
O zjedzonych skarpetkach, rękawiczkach, tortach nie będę sie rozpisywac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wczoraj pan c zaproponował, że kupi ode mnie psa.
Mojego.
Nawet chce mi zapłacić trzy razy tyle, ile sama za niego zapłaciłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Sprzedaż przyjaciela?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka razy dwa,
wszystko i każdy jest do kupienia, jak padło kiedyś w filmie, tylko trzeba dać odpowiednią cenę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
I zgadzasz się z tym filmowy stwierdzeniem?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałabym powiedzieć, że się nie zgadzam. Ale nie wiem. Całkiem możliwe, że mogłabym być w takiej sytuacji, w której sprzedałabym wszystko.
Więc. Nie wierzę, ze kazdy z nas moze być siebie pewny w 100 proc i powiedzieć: ja tego NIGDY nie zrobię.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Prawdziwych uczuć nie kupisz ani nie sprzedaż:)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale pewnie można sprzedać kogoś kogo darzy się "prawdziwym uczuciem".
W ogóle nie rozumiem co to jest prawdziwe uczucie.
Prawdziwa przyjazn?
Prawdziwa miłość?
Prawdziwa nienawiść?
Jeżeli to byłoby nieprawdziwe to nie byłoby przyjaznią , miłościa i nienawiścia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
W zasadzie sama sobie odpowiedziałaś na pytania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Natomiast nadal uważam, zreszta nawet historia i nie tylko historia pokazala, że można sprzedać matke, ojca, dziecko, przyjaciela, kochanka (a więc osoby które się kocha "prawdziwą miłościa".). Dlaczego nie psa?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
To jest Twoja decyzja:)i ja nie mam zamiaru jej ani negować ani popierać:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba się kompletnie nie zrozumiałyśmy.
Ja nie podejmowałam żadnej decyzji.
I nie mam zamiaru sprzedawać psa.
Napisałam, że nie można być pewnym, ze nie znajdzie sie w sytuacji w ktorej sprzeda się wszystko co sie ma.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anno, masz rację, nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć
jest takie powiedzenie "nigdy nie mów nigdy"
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Każdy z nas ma jakiś pogląd na życie i ma do tego pełne prawo:)Dla mnie nie istnieje słowo "nigdy",tak jak nie istnieje zdanie "wszystko jest na sprzedaż"
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Inko, ale mi chodziło o rzeczy materialne i chyba Annie tak samo
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, nigdy nie mów nigdy ---zgadzam się, ale jeżeli ktoś ma utrwalone poglądy na niektóre tematy, to Nigdy będzie Nigdy.
Nigdy nie sprzedałabym swoich dzieci. Wolałabym sprzedać siebie, ale od moich dzieci wara..

Czasami żartuje i mówię komuś w żartach, że sprzedam dzieci na noc lub dwie, żeby się wyspać:-))))

Kosmitko, mowa jest tutaj o sprzedaniu wszystkiego, a od psa się zaczęło.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, ja miałam na mysli dobra materialne
A co do zwierząt, przez tyle lat przygarniałam psy i kotki złorzecząc na wrednych ludzi, a teraz w momencie przeprowadzki będę sie ich pozbywała, oczywiście szukając im domu lub w najgorszej sytuacji oddając do schroniska................. nigdy nie mów nigdy
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Ja nie mowie o zwierzętach kosmitko, bo ja kiedyś też oddalam papugę pewnej znajomej, czy żółwia do sklepu zoologicznego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, dzieci w życiu przez myśl mi nie przeszły
ale swoją nerke jakbym miała bliskiej osobie uratować zycie? nie zastanawiałabym się
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, mężowi, dzieciom, rodzicom, czy rodzeństwu może oddałabym.
Ale niewiem czy oddałabym obcej osobie, choćby dlatego, że kiedyś komuś z mojej rodziny może być potrzebny narząd.
Bez mrugnięcia okiem oddałabym krew,szpik, wszystko co się regeneruję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, napisałam przecież bliskiej ;)))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmitko, pewnie miałaś na myśli kogoś tak bliskiego jak rodzinę:)
A każdy inaczej rozumie ze ktoś jest bliski. Np. Moja kuzynka jest mi bliska, ale niewiem, czy oddałabym jej nerkę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja nie wiem czy nie oddałabym kuzynce, wydaje mi się że takie decyzje podejmujemy w danym momencie
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie byłam w takiej sytuacji i tak naprawdę nie chce być.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, nikt nie chce być
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja zadeklarowałam spodnie i kawałek doopska w imię kwasu chlebowego;) - matko jaka ja rozrzutna jestem! ;):D))))hehehe
cześć dziewczyny! :) ale trudny temat macie...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
K.a jakie poświęcenie!
Ja przyniosę flaszkę właścicielowi
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka wyglada na to, ze Manson serio zaproszenie wystosował - znalazłabyś czas na podróż - ja mam przeolbrzymią chęć poznać faceta , tyle dobrego o Nim napisano :) no i odwiedzić lasy :)
Manson, mówię serio - szalenie chciałabym do Ciebie zawitać mimo, ze się nie znamy:) oczywiście nie będę sama:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jejciu K.a, pewnie ze tak. Ja lubię poznawać ludzi, ale niewiem jak u mnie z obowiązkami,. To nie jest tak strasznie daleko.Pewnie jeden dzień na załatwienie spraw by wystarczył:-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kosmitka, niech Cię szlag za te zwierzaki! Wkurzylas mnie! Nigdy więcej nie bierz żadnych zwierzaków, nie nadajesz się na ich opiekuna!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
tak Graszka, na kilka godzin wypad :) pogadamy, pozwiedzamy i do domu , na libacje przyjdzie czas potem ;):D)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Niulka, gdyby chory przewidział że zachoruje to by się połozył
a ja nie brałam tylko przyganiałam wyrzucone ;)
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
Niulka, czy Ty nie rozumiesz ze kosmitka jest zmuszona do tego by zwierzaki oddać w dobre ręce?
Przeciez ona nie chce ich wyrzucić do samochodu, czy powiesić w lesie!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
no i wyszłam na kosmicznego zwyrodnialca ;(
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co Ty opowiadasz, wcale tak nie jest. Kosmici wypijają krew zwierzętom, a Ty taka nie jesteś!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmitka, chyba tylko wśród głupich ludzi... :( nie doczytają od poczatku, a potem wydaja durne opinie. Się chyba nie przejmujesz...?:)
trzymam kciuki za Twoje powodzenie! :) i nie ja jedna;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Dokładnie, nie przejmuj się tym.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oddajesz dzieci- nie nadajesz się na rodzica. Oddajesz zwierzaki- nie nadajesz się na ich opiekuna.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulka, od czasu do czasu piszesz jakieś banialuki naprawdę...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ty również: "nie przejmuj się tym"... aż się nóż w kieszeni otwiera.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
a co powiedzieć o ludziach, którzy nie nadają się na rodziców, a biorą się za wychowywanie c u d z y c h dzieci...?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Powody mogą być różne. Może chęć pomocy mało zaradnym rodzicom?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
A słyszałaś o tym, że nie ten rodzicem, kto zrobił, ale ten, kto wychował?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
zupełnie nie zrozumiałaś pytania
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ty nie zrozumiałaś odpowiedzi :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
zrozumiałam co powiedziałaś , tyle, że to nie na temat...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Niulka,zwierze to zwierze a człowiek to człowiek.
Zwierzęta należy szanować i nie krzywdzić,jeżeli nie możemy z jakiś powodów zapewnić dalszego pobytu,to należy zapewnić inne miejsce.Gdzie dostaną wikt i opierunek.
Gdzie problem??
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
O widzisz i tu się nie zgadzamy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Niulka...pozwolisz,że zadam Ci osobiste pytanie?czy masz dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Graszka, a skąd taki pomysł że kosmici krew wypijają? ;)))
Toż to nie wampiry.
A co do psiaków, to zanim uda mi się wyprowadzić to może odejdą one w sposób naturalny, ze starości ;(
image
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Kosmitko kiedyś oglądałam program,jak to gdzieś w Amerykańskich lasach znajdowano ciała zwierząt które miały dziurę na szyji prawdopodobnie ludzie widzieli przybysza z obcej planety:-D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, program na Cartoon Network? ;))))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mówię, że jeszcze kiedyś pojedziemy
wiem że słowo kiedys oznacza czesto "nigdy"
ale nie u mnie
wystarcza
dwa słowa
dopasowanie
rozkład jazdy
telefon
i
ta tam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też sobie tak pomyślałem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson.
Ruszam zaraz. Za 30 min czasu wschodnio europejskiego.
Myślałem jaki by podarować Tobie prezent.
To rano wycigłem 4 pory.

Z pola mego. (no ziemia jest ziemia w sumie nie należy personalnie do nikogo)
Pachną.
Albo pięć.
Pachną porem.
:)

ps zdobędę się na beszczleność.
chyba jednak bede głodny.
Będziemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pory były dobre :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem, leżą w worku w przedsionku.
Może je jutro zapiekę w beszamelu?
Albo zrobię zupę?
Pomyślę.
Dzięki za najazd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

historia jednego spaceru

Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drxew.
Częściowo się zgadzało. Morze szumiało aż za bardzo. Z ulgą zakładałam na czapkę kaptur aby trochę wyciszyć hałas.
Plaża pewnie byłaby złota gdyby to był dzień. Słoneczny.
Ptaków nie widziałam i nie słyszałam.
Szłam sobie spokojnie starając się zobaczyć cos w ciemności.
Z tyłu pies.
Przez chwilę z tyłu. Bo nagle coś poczuł i wystrzelił do przodu. A jest rewelacyjnym sprinterem. Jak krasnolud. Na krótkich dystansach.
Po chwili z mroku wyłoniły się dwie osoby. Dwoch mężczyzn. Jeden został niestety obszczekany. Więc wołam piesiona: .........! Pies o dziwo przyszedl. A jeden z mężczyzn do drugiego:
- Stary ogarniasz. Ten pies ma na imię......(azor)...... Czy ty słyszałeś? Najpiękniejsze imie dla psa jakie w życiu słyszałem.
No to jeszcze z zachwytem wymieniliśmy się kilkoma spostrzezeniami na temat czworonogów i poszłam dalej zadowolona, ze zaden nie nawrzeszczal za spuszczonego psa obzczekującego ich.
Ufffff
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
..leżą w worku w przedsionku.

Przewiązane sznurkiem? :)

Jednodniowy najazd, myślałam, że dłuższy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette...coby się nie rozlazły po domu;):))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To trzeba je szybko przyrządzić, coby nie uciekły ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale dziś nad morzem wiało.
Za oknem mam dość duże drzewo i własnie zauważyłam, że na gałęziach wiszą już nieliczne liście.
W lesie tak samo. Ale dzięki temu, że nie ma liści noc nie jest czarną nocą tylko widać szary szlak ścieżki.
Pies dzis całe 2 godziny próbował namówić do zabawy innego czworonoga. Trzeba przyznać, że jest uparty i nachalny i nie rozumie odmowy. Dla niego każde zachowanie innego psa jest zaproszeniem do zabawy. jak się wyspi musze z nim przeprowadzić poważna rozmowe.
Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale ja byłam ubrana w dwa polary (w tym jeden gruby), kurtkę, czapkę. I było mi akurat.
Potrzebuje jeszcze rękawiczek. Jednopalczastych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu....uśmiałam się dzięki Twojej opowieści o "nachalności" piesia:)miłego dnia :D...koniecznie musisz z nim poważnie porozmawiać;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

maczety toporki łuki

Oprócz maczety kupię toporek. Dobrze byłoby nabyć jeszcze kuszę, ale to wymaga pozwolenia na broń, wiec może łuk wystarczy. Myśliwski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Aniu....czy Ty się zbroisz?;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydało się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:))));)....może i ja zacznę;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wieje wiatr od wschodu, trzeb się zbroić ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oraz zima nadchodzi...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dzisiaj dla odmiany wziąłem koszyk i polazłem na grzyby. I w sumie cały uzbierałem.
A wracając tak sobie myślałem, czy Ania to ma takie zaufanie do obcych, że zjadłaby grzyby, o których jej powiedziano, że jadalne, nawet żebrowane, czy jednak odpuściłaby i po cichu wywaliła je do śmieci, rezygnując z feerii smaków na podniebieniu? :)))
Znalazłem maślaki, gąski zielonki i szare, opieńki, boczniaki i sarniaki.
Będzie się działo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, wielki szacun dla Ciebie:-) Niewiedziałam że w połowie listopada można znaleść tyle grzybów w lesie:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm
Teraz to dopiero dał mi do myślenia. Chodząc na grzyby z dzieckiem moim, pytamy obcych ludzi, czy to co mamy uzbierane nie jest trujące.
Jeszcze żyjemy.
Ale tak sobie myślę, że gdyby ktoś mi dal grzyby takie z dziwnymi blaszkami, to bym ugotowała dala na próbę sąsiadce a reszte zamroziła. Jak sąsiadka po trzech dniach otworzyłaby mi drzwi to bym zjadła to zamrożone.
Mam taki radosny plan na jutro, aż żałuję, że wciąż jest dzisiaj.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

plan to

plan to kupowanie prezentów. Pewnie wszystkich nie zdążę. Chcę żeby były przemyślane i sprawiły przyjemność.
Czyli jutro super dzień. A od wtorku odpoczywam. Tzn o kurcze nicnierobienie.. Znowu. Gdybym umiała sprzatać to bym wzięła się za to. Ale bez sensu, bo po sprzątaniu jest tak samo jak przed albo gorzej. Wiec odpada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...plan to kupowanie prezentów

A ja nie mam nawet pomysłów :) Muszę się tym koniecznie zająć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja mam już kilka zakupionych...ps.Matras ma dzisiaj promocje na książki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio kupiłam dwie, nie mogę tak szaleć :) Muszę coś zostawić na Gwiazdkę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wymyśliłam coś innego.
Najbliższe tygodnie mam wolne. Mam czas. Nie kupię prezentów, tylko zrobię coś sama. Nie jestem pewna na 100 proc ale wydaje mi się, że to będzie rzecz, z której ucieszą się dzieciaki, a juz szczególnie docenią po mojej śmierci.
Sama żałuję, ze nie dostałam czegoś takiego od mojej Babci.
Niby noc za oknem. A niebo takie jasne, że gwiazd nie widać. Tam gdzie mieszkałam jakiś czas na wrzosowiskach, miałam wrażenie, że niesamowite ilości gwiazd wiszą tuz nad głowa. Tylko ręka sięgnąć.
A tu poginęły wszystkie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Prezenty własną ręką stworzone są najpiękniejsze:)...ps.czyżby drzewo genealogiczne?albo kronika rodzinna?:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cały ranek była "operacja łapeczka".
Po spacerze z niepokojem zauważyłam, że pies kuleje.
Jako, ze w przychodni weterynaryjnej jesteśmy bardzo znani (pierwsze dwa lata życia psa to bywało że co tydzien tam chodziliśmy albo dzwoniliśmy), więc najpierw zaczęłam płukac dobrze łapki wodą. Ostatnio, kiedy zrobiłam alarm, to okazało się, że większy kamyk mu utkwił miedzy poduszeczkami na łapkach. Niepotrzebnie kase wtedy wydałam. Teraz po opłukaniu nie kuleje. Ale będę obserwowac.
Przy okazji wspomne o najśmieszniejszej wizycie weterynaryjnej.
Spostrzegłam z jednym dzieckiem, ze nasz pies miewa 4 jądra. Z tego co nam było wiadome powinien mieć dwa. No głupio nam było isc do weterynarza więc skazane na to zostało dziecko płci męskiej.
Weterynarz długo nie mógł przestać sie śmiać. Wszystko w porządku. Te dwa dodatkowe jadra to było coś innego. Taka budowa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)))))....dobre;)....ja się na anatomii piesiów nie znam więc całkiem możliwe ,że i ja posądzałabym go o dodatkowe klejnoty;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sobie tego jakoś wyobrazić nie mogę :D jaki 4 nabiał ?:D))

jak wyjdę na spacer będę się przyglądała psom ;):D)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a....tylko nie zaglądaj im pod ogonki zbyt nachalnie;)uszanuj ich intymność:);)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałam mieć dwa tygodnie wolnego.
Już jest o jeden dzień mniej. Bo dziś pracuję. Co prawda krótko, ale zawsze.
Do piątku spodziewam się jeszcze gościa. Czyli kolejny dzień albo dwa zajęte.
Jak wyglądają Wasze spotkania z eks partnerami? Mój przyjezdża powiedzmy raz w roku. Czasem może być dwa razy. Wygląda to jak odwiedziny rodziny. Czasem jest dzień, czasem dwa. Zdarza nam się gdzieś wspólnie wyjść, ale to niekoniecznie. Potem o ile nie mam jakichś zajęć odwożę Go na pociąg, autobus, samolot (w zależności od tego czym jedzie).
Możemy normalnie rozmawiać. Choć nie ukrywam, ze wole pisać. On ma swoją nową rodzinę. Ja mam swoje w miarę spokojne życie.
Mam takie wrażenie, że umieliśmy całkiem "grzecznie" się rozstać. Ale może to dlatego, że żadne z nas nie chciało o nic walczyć. Taki już mam sierotowaty charakter.
I tak czasem myślę czy taka sytuacja jest chora, czy tak powinno to być. :-))
Dodam tylko, ze do takiej wizyty to ja sie nie przygotowuję. Tzn nic nie gotuje. Jest jak jest, a jak nie ma to zdarza się, że eks wtedy zapewnia obiad. O kurcze, wykorzystuje Go materialnie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zmykam.
Krótki odwyk robię, dla zdrowia psychicznego:-).Zakładam, że wytrzymam 2 tygodnie. A może tydzień.To już było ale lubię wiec raz jeszcze:
https://www.youtube.com/watch?v=qh0Ep-e9X3o
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie ex też jest jak rodzina - w końcu mamy dzieci :) może wpadać kiedy zechce i zawsze jest mile widziany, umiemy ze sobą rozmawiać i wspólnie spędzić czas. Tak chyba powinno być. Jedyny problem w Jego nowej rodzinie - wiec muszą dzielić się jego czasem z nami, kiedy ex jest na świeta u nas, to nie jest z nimi... ale to ich wybór i ich problem;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Ech tam

Manson.
Jeśli ktoś najechał to ja.
Albo przejechał.
Przepraszam za.
Dziękujemy Wszyscy.
Czterech.
Aha.

Nie myślałem,że potrafisz robić ryż tak na ostro.
Znaczy mogłem się spodziewać.
Dałeś mi 2 chochle farszu.
1,5 byłoby oki.
Jedna w sam raz jak zalecałeś.

ps. Przepraszam.

Dla Cię.
'
I've been around this world, Yet I see no end.
All shall fade to black again and again.
This storm thats broken me, my only friend.
Yeah

In this river all shall fade to black
In this river ain't no coming back
In this river all shall fade to black
Ain't no coming back

Withdraw a step away, just to find my self
The door is closed again, the only one left
This storm thats broken me my only friend
Yeah

In this river all shall fade to black
In this river ain't no coming back
In this river all shall fade to black

In this river all shall fade to black
In this river ain't no coming back
In this river all shall fade to black

Ain't no coming back

In this river all shall fade to black
In this river ain't no coming back
In this river all shall fade to black

Ain't no coming back'

https://www.youtube.com/watch?v=c48oMTmYcz4
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...Wszyscy.
Czterech.

To był zajazd ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gadajcie co chcecie. To był zjazd. He!!!! Anestezjologa.
Nawet u Przyjaciół na koniec (koniec?) zdarzają się niesnaski.
To się niekiedy zdarza.
Ale nie to ważne.
Ważne, że mamy siebie.
Reszta jest milczeniem.
Albo mową.

Całusy i przytulenia najserdeczniejsze z najserdeczniejszych jakie tylko potrafię wyrazić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
https://www.youtube.com/watch?v=xBcMKwbMEcQ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Drobne niesnaski nie zniszczą przyjaźni. Ciesz się C, że masz przyjaciół.

P.S. Płyta Adele świetna :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adele jest cudowna:)
Jak dobrze mieć prawdziwych przyjaciół w tym zwariowanym świecie:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi ?
Jakie niesnaski?
Ktoś ma coś do kogoś czy coś mi umknęło?
Jak dla mnie wszystko jest w porządku.
Jak mawiał Wolf, etap pierwszy skończony, przechodzimy do drugiego (czy jakoś tak):
http://www.youtube.com/watch?v=8NlrgjgOHrw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To już sobie chłopcy wyjaśnijcie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ech V, takie zaczepki to się u nas na dzielni qwitowało, że chłopcy to u szewca gwoździe prostują :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale C przeżywał :) Coś tam musiało być na rzeczy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chodziło zapewne o to, że C miał zamiar przyjechać w niedzielę.
I planowałem na niedzielę zrobić makaron (świderki) z grzybami leśnymi i sosem serowym z gorgonzoli.
W tej sytuacji na sobotę uwarzyłem sobie meksykańskie chili, takie jak lubię, czyli po meksykańsku.
A w sobotę rano C uszczęśliwił mnie informacją, że niedziela jest w sobotę.
I tym sposobem wrąbał się nie w ten obiad, co powinien.
Dałem mu michę ryżu coby nałożył sobie ile chce i polałem chochelką chili, na co urażony C powiedział: co, ja nie dam rady zjeść? ja lubię ostre, dawaj jeszcze jedną.
No to dałem.
No i muszę przyznać, że zjadł.
Przez 2,5 godz.
Z meksykańskim żarciem nie należy żartować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Och, to nie żadna tragedia.

A dałeś mu potem coś do picia? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette....a te uwarzone piwa?;)myślę ,że po piekielnym jedzeniu pan C wypił wszystko;):D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Całe dwie skrzynki? Hmm :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Strach zajechać do Mansona ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiele pułapek czyha na gości;)....zgłodniała sfora,piekielne chili i skrzynki warzonego piwa:D;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja to bym najbardziej obawiała się sfory.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mówisz,że z piwem sobie poradzisz?;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie pijam piwa ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i dlatego sobie poradzisz;):D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wam zostawię ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:))))....ja to ledwo jedno piwko jestem w stanie wypić,w porywach dwa;):D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To i tak więcej niż ja ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ Wy mnie kobiałki wyzywacie do wypowiedzi, oj diablice i rozrabiaki :)

Kto chce pije, kto nie chce nie pije, róbta co chceta.

Nie każdy lubi piwo i nie każdy preferuje blondynki.
Z gustami nie dyskutujemy.

Tyle tylko, że jak w gębie to każdy mocarz, a jak przyjdzie co do czego, to każdemu wszystko w poprzek i spiętrzone :)
Ja nie oceniam i nie krytykuję, jeno dziwuję się ludzkiej naturze i tym prawidłowościom. Za każdym razem się dziwuję.

Ale - jak Pani Prezes zauważyła już kiedyś przezornie - jestem, tylko się nie odzywam. A nie odzywam - jak zauważyłem kiedyś roztropnie - bo nie mam nic ciekawego do powiedzenia.

Niech żyje płeć nadobna, zwana słabą. Nie znam lepszych i skuteczniejszych łowców, mój szacunek.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, ja nie lubię piwa i nie preferuję blondynek ;)

http://www.youtube.com/watch?v=FSKvi5sB1Po
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe tak teraz sobie skojarzyłam: wczesna pani/pan Kiełbasa ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Vilette....jak mogłaś:(nóż prosto w serce;):D....ps.ja tam też nie preferuje blondynek;)
Manson...a jednak się udało;):P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inko, Ty jesteś wyjątkowa :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Merci ma chère:D;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ho,ho,ho,ho France, widać lekcje z teledysków ex'a nie poszły na marrne ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
K.a.....nauka nie idzie w las;)....francuski jest piękny:D...podobno trudny;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My pleasure, Inko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe ja to nie lubie języka francuskiego, wydaje mi się taki dziwny i trudny do wymówienia:-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka "petyleżązdeptane" ;):D tylko akcent dodaj :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak K.a, Tobie pewnie lepiej to wychodzi:-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i "żeli papą" jak coś ;):D))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No K.a, zadziwiasz mnie swoją znajomością języka;-P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Graszka internety nauczą wszystkiego :D))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie nie zadajcie za dużo pytań ;)
Nawet ja mogę mieć gorszy dzień.
https://www.youtube.com/watch?v=8e3bX8v4Jrs
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=CJIVz9nYx7I :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No.
.K.A

:))))))

Niektórzy są złymi chłopcami.
Wysypie się.
Znaczy powiem.
Albo nie. :)))

https://www.youtube.com/watch?v=iPrtvv014h8&list=RDiPrtvv014h8
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

tematyczny miszmasz. Długie i nudne.

Niestety. TRzeba to powiedzieć. Jestem uzależniona od internetu. Co z tego, że na forum nie zaglądałam przez tydzień, skoro w tym samym czasie w necie grałam w karty i scrabble, oraz wchodziłam na hiszpański czat. Zresztą to ostatnie chyba tylko po to aby zobaczyć, ze cała moja nauka hiszpańskiego poszła na marne.
Dziś pozwoliłam sobie wejść na pół godziny i kolejna próba odwyku:-).
Przez trzydzieści lat byłam przekonana, ze miszmasz to jajecznica. Wczoraj okazało się, ze to oznacza po prostu chaos. To co piszę bedzie wyjątkowo chaotyczne, wiec tytuł miszmasz jest idealny.
OSTRZEŻENIE
Osoby o słabych nerwach, bojące się samotnych nocnych spacerów lesie, bojące się potworów, obcych, pijaków, chorych psychicznie, bojące się pająków, żab,ostrych przedmiotów, chorób i śmierci lepiej niech dalej nie czytają
Wczorajszy dzień rozpoczął mi się pytaniem: jaką mamy dziś datę?
Pózniej na to samo pytanie odpowiedziałam 36 razy. Tzn przy 36 przestałam liczyć. Chciałam wstać i z całych sił zacząć krzyczeć. Tak aby szyby drżały, a sąsiedzi w ściany pukali. Zapanowałam na tą chęcią modląc się o cierpliwość, siłę i pogodę abym z uśmiechem mogla odpowiedzieć kolejne 36 razy, że dziś jest 24 listopada.
Udało się.
Czasem wydaje się, że coś jest ponad nasze siły. Szczególnie kiedy mija dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, dwa lata. Bez zmian. Z drugiej strony to naprawdę szczęście, ze bez zmian. Nic nie zmienia się na gorsze i to ważne.
A może dziś nie dam rady.
Ale czasem mam ochotę wyjść z domu i zaginąć. Może powinnam jakoś chemicznie się wspierać. Tabletkami.
Ciekawe na jakie pytanie będę dziś odpowiadać.
I tu laurka dla pana c. Chciałabym umieć rozmawiać ze starszą osobą tak jak On.
Nie mam jeszcze maczety. Ale mamy już dla niej imię- Puszysty Króliczek. I mamy wymyślone mnóstwo scenek z Puszystym Króliczkiem w roli głównej.
"Siedzę przy ognisku. Nagle tuż obok mnie ze złowrogim świstem przeleciał Puszysty Króliczek. Minął moja głowę o milimetry i wbił się w drzewo".
Czy wierzycie w potwory, obcych, stukostrachy i inne niewytłumaczalne zjawiska? Bo u mnie w domu jest jakaś niewyjaśniona obecność. Nie jest to moje subiektywne odczucie. Każdy to powie, a nawet mamy dowody. Prześladuje to nas od lat. Łazienkowy POżeracz Skarpet. Skarpety do prania idą parami a wracają pojedynczo. Rozumiem, jedna albo dwie. Ale mam 2 reklamówki pojedynczych skarpet. JUż zaczynamy nosić na jednej stopie zielona na drugiej niebieska. Nam to nie przeszkadza. Ale chciałabym wiedzieć gdzie one są.
Idę na dalszy odwyk od forum. Tzn pogram sobie w karty. Ciekawe ile teraz dam rade.
Dla chętnych do posłuchania moja ulubiona piosenka. I tekst i wykonanie bardzo bardzo lubię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=O_eYztVDVcw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Aniu - w pewnym momencie zrobiło mi sie lekko ciepło :) na szczęście to tylko zaginione skarpetki :D A swoją drogą macie 100% pewności, że wkładane są do pralki parami? mi jeszcze żadna w ten sposób nie zaginęła, a piorę od lat...
Gdyby to były sznurówki to pewnie do odnalezienia pod bębnem :) ale skarpetki - chyba ciut za duże żeby się zmieściły ;):D
pozdrawiam, uazależniona od Forum i Mahjonga .k.a. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha, czasami giną skarpety,mam kilka skarpetek, które nie mają pary, ale przy następnym praniu odnajdują się:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wkładasz parami, czy jak leci? ja zawsze kompletuję zanim wrzucę do bębna :) u mnie giną w drodze do łazienki, bo dzieciaki po jednej przynoszą, a drga np pod łóżkiem zostaje... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i nie mogę zrozumieć skąd ubrania biorą się za łóżkiem ??? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
POddaję się. Przegrałam. Nałóg okazał się być silniejszy. Tym bardziej, że jako lekarstwo na to forum znalazłam sobie trzy inne:
forum humorum
forum dla ludzi brzydkich
i jeszcze jedno..
No to już lepiej tu siedzieć.

Wracając do Łazienkowego Pożeracza Skarpet, to jest na pewno jakiś potwór. Sprawdziłam za łóżkiem. Tam tylko kurz, psia sierść, piasek i inne śmieci. Ani jednej skarpety. Co prawda raz byłam świadkiem jak mój pies zjadł skarpetę. Ale niemożliwym jest aby zjadł 2 pełne reklamówki.
Za godzinę i trochę do teatru na Yamato jedziemy. Musze znalezć jakieś wyjściowe dresy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Anno, wcale nie musisz walczyć z nałogiem forumowicza:-))
To nic złego, że lubisz tu być.Nikomu nie wyrządzasz tym krzywdy, a przynajmniej poczytasz sobie o czymś ciekawym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a@ no taka duża .. dzieciata a nie ogarniasz jak ubrania sie tam znajdują oj oj.. zaległości czy jak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha marTinez, ale to nie za moim łóżkiem :D a Młody nikogo do domu nie przyprowadza :) w dodatku, to jego ubrania :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w moim świecie wygląda to tak: czyste ubrania leżą w szafie, a brudne w łazience :)
u mojego dziecięcia i brudne i czyste potrafią koczować za łóżkiem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ajjjj kobiety.... wy wszystko dzielicie na :czyste ,brudne..a jest jeszcze klasa średnio czyste, średnio brudne, wymagające odświeżenia.. w tym ostatnim przypadku godzina za oknem i już mają klase czystości B :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja to tak mam w kwestii ubrań zupełnie nie związanej z czystościa :)
noszę, czasem noszę, od czasu do czasu noszę, kiedyś ubiorę, być moze kiedyś ubiorę, chciałabym kiedyś ubrać, przyda się , na wszelki wypadek, pasuje do tamtej torebki - i dlatego mam trzy zapełnione szafy, a chodzę w trzech rzeczach na krzyż, bo przecież nie mam co na siebie włozyć ;):D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahahahah!!!!!! ty ja dziś swetra szukałem... cała szafa swetrów i bluz.. a ja szukałem szukałem i sie poddałem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Forum dla brzydkich ludzi, naprawdę jest takie? To ja sobie poszukam forum dla ludzi w okularach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak jest.. na forum gazeta .pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest takie.
Nawet dorobiłam swoja filozofię:
Jeśli tam są bardzo brzydcy ludzie, a ja jestem trochę brzydka, to wśród bardzo brzydkich będę całkiem znośna.
Kurcze zaczynam się trochę denerwować. Zle zaparkowałam . Z 10 minut zajmie mi wyjazd spod domu. Musze wpaść po benzynę. Jeszcze spóznię się do teatru.
A dziecko mi jeszcze z uczelni nie wróciło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
...to wśród bardzo brzydkich będę całkiem znośna.

Zawsze to jakaś pociecha ;)

http://www.youtube.com/watch?v=vXHnkYNIrL4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze pod teatrem muszę zaparkować.
CHyba na dzaponskich bebniarzy nie trzeba byc pięknie ubranym.
Mam taka nadzieję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Aniu, teatr to zawsze teatr, ja to bym się chociaż ładnie ubrała, jeśli pięknie nie da rady ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahahah... to ja też będę przystojniacha ... jak pojadę na obóz dla otyłych hahahah . każdy jest jaki jest i tyle.. jak ktoś jest piękny a pusty... to ja wole być piękny inaczej a pełny :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mogłam sobie u syna sushi zamówic coby sie w odpowiedni nastrój wprowadzić. I sake.
No spóznimy się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na sake i sushi to po spektaklu, żeby pobyć jeszcze w atmosferze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani V ubrałam najpiekniejszy tshirt i sweter.
Nie posiadam ubran operowo teatralnych.
Trudno.
Ja tam bym wolała być piekna i pusta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
więcej siedź pani na forum to na 100% będziesz pani na czas... jeszcze napisz pani o kuzynce, mamie tacie, itd. itp.. bo ze dziecko z uczelnie nie wróciło i że syn surową rybę robi już wiemy :) aaaa i jeszcze ta kozacka wódka :) a ja bym nie wolał :) tyle mi to radości sprawia jak widzę te tępe dzidy które w pełnym autobusie sie pacykują bo im tapeta odchodzi że doceniam to jaki jestem :) lata cały autobus a one jedną, drugą warstwę tapety.. a ja tam na luzaku :) woda i mydło najlepsze .. "_
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Głupoty gadam. Ale tak mam z nerwów. No domofon dzwoni. Moze zdazymy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pani Aniu - wystarczy schludnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie Martinez, czekam na dziecko bo z nim idę. A nie siedze zeby popisac.an
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Aniu, ja też sukni wieczorowej nie mam :) Na bale nie chodzę to i niepotrzebna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na bal to balowa suknia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też nie mam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaa tam.. ja mam np. dżinsy nie.. jak je wypiorę i wyprasuje to sa na bal, jak nie to sa do użytku codziennego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i nieśmiertelny golf też masz? :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie... Ale mam sweter lacoste który kupiłem jak mi się wiodło :-D i to taki niesmiartelny sweter
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MarTinez--- nieśmiertelny, bo nosisz go raz na jakiś czas, czy nosisz go często, a on nadal zachował kolor i wygląda jak nowy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciuch kochany zawsze wygląda "prawie jak" nowy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, a nawet człowiek ma wrażenie, że ktoś podmienia w nocy ciuszek na węższy;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka służy do wszystkiego, może być zarówno garniturem, jak i t-shirt'em :D
i to przez długie lata ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka cudnie napisała, ze jej chochliki w nocy ubrania zwężają :D)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem:-) znałam to od dawna.Bardzo życiowe niestety
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje ostatnio rozszerzają ;(
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiesz kosmitko, trzeba chochliki wymienić:-)albo chochlika;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi sie ubrania rozszerzają tylko w tych miejscach, w których bym nie chciała żeby sie rozszerzały, a w pozostałych niestety sie kurczą ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a. jak się w końcu przeprowadzę do G to przestaną mi się rozszerzać ;))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda, odetchnięcie sprzyja rozrostowi ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie...czemu się rozszerza ubranie tam, gdzie powinno się zwężyć?niesprawiedliwe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a. ja nie chce się rozrosnąć ;)))
ale będę bliżej Was to może częściej jakaś kawa i ciacho ;)))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kosmitka ja też nie chcę :D samo się dzieje :D))))) i nie pyta! ;):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kosmitko, które miasto na G masz na myśli? te w którym pracuję?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a. będziemy zjeżdżać na bulwar żeby dbać o kondycję hihihi
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krótko mówiąc- jestem pod wrażeniem. Nie sądziłam, że to mi się tak spodoba.
Jeśli będę miała okazje pójdę jeszcze raz.
Ale chciałabym wtedy mieć miejsca w pierwszym rzędzie.
Pewnie te bębny będą mi jeszcze w uszach dzwięczeć podczas snu.
Nie znam w ogóle kultury, ani mentalności Japończyków. Język jest dla mnie nieprzyjemny i w ogóle nie interesuję się tamtymi stronami, ale ten dzisiejszy występ kompletnie mnie zauroczył.
Może dzięki temu jeszcze raz spróbuje przeczytać książki Haruki Murakami. Mamy ich kilka. Raz próbowałam czytać, ale nie dałam rady. Sprawdzę jeszcze raz.
Rozbudzona jestem, będzie ciężko zasnąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kosmitka na rolkach na bulwarze popylam :) i rower mam , to tez parę razy sie zarzyło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:)wierzę,że bębny nadal brzmią:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a., to jak się u mnie wszystko ułoży po mojej myśli, to od wiosny ja też ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzymam kciuki! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Norwegian Wood Murakamiego czytałam, ale bez zachwytów. Chyba mam już umysł spaczony przez kryminały ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
CZęść mojej rodziny (i nie mam tu na myśli ciotek wujków i babć) uwielbia tego autora. Dla mnie niestety był nie do przeczytania. zresztą tak samo jak kilku innych.
Ale skoro są te książki to może zajrzę raz jeszcze.
POwinnam już od godziny spać, a tu nic. Nie chce mi się.
Tylko pies cicho wzdycha, jakby miał takie ciężkie życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kiedyś zebrałam się w sobie i przeczytałam Braci Karamazow oraz Idiotę, wtedy jeszcze byłam ambitna ;) Nic już nie pamiętam, teraz postanowiłam się nie męczyć i jeśli coś mi się nie podoba to nie czytam i tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właściwie też nie czytam co mi sie nie podoba, nie wkladam butow, ktore choć odrobine sa niewygodne (w moim słowniku nie ma: rozchodzą się) i nie włożę ubrań kłujących i dopasowanych , nie obejrze filmu jak mi śie nie podoba (bo zasnę) itd...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałam taki plan, żeby czytać klasykę, była kiedyś lista 100 najlepszych powieści, ale zdzierżyłam kilka ;)

Na filmach raczej nie śpię, nawet jeśli mi się nie podobają, wyłączam po prostu i już. Chyba, że w kinie jestem ;) Kłujących ubrań też nie włożę, ale dopasowane już tak ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze głodna jestem.
Zjadłabym wiśnie i truskawki i śliwki i jeszcze czereśnie.
I sałatke z pomidorów.
I rolmopsy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapomniałam o deserze.Słoik oliwek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rolmopsy też bym zjadła ale już za późno ;)
dobrze że ich nie mam w lodówce bo pewnie skusiłabym się ;)
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie lubię oliwek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pózno to nie jest problem. Problemem jest, że niczego w domu nie mam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja oliwki mogę słoikami. Zielone, czarne, solone, marynowane. Choć tych ostatnich jakoś nigdzie kupić nie moge.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marynowaną paprykę lubię, o, to tak. Ale nie wiem, czy mogłabym zjeść cały słoik :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurka, zaraz pójdę po czekoladę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bez problemu bym zjadła cały słoik. Tzn zawartość. Może akurat nie paprykę ale oliwki, grzybyto tak. Choć papryka, jakby twardawa była tez bym zjadła.
no i te rolmopsy teraz zaczely za mna chodzic.
Chyba dlatego, ze caly dzien nic nie jadłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czekolady też nie mam. Ale akurat na to nie mam teraz ochoty.
Wiem co bym zjadła. Ale tego nie umiem robić.
Sledzie smażone a potem zalane zalewa octową. Juz całe lata tego nie jadłam. No ale nie umiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Aniu, Pani napisze do Mansona, On na pewno umie ;) I udzieli fachowych porad.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo krewetki z czosnkiem smażone na masełku.
kurcze a w domu mam pusta lodówkę i dynię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepis mi nic nie da. O ile wiem to sie smaży chyba świeże sledzie. A świeze to chyba jakos oczyscic trzeba. W życiu tego nie zrobię. Ja mogę robić bez ciarek tylko solone sledzie. Przy innych dostaje gęsiej skórki. Tzn juz przygotowane tak na mnie nie działaja ale poki sa surowe to jakies takie blleee
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no dziękuję Wam bardzo! ;):D) właśnie zaczęło mi burczeć w brzuchu... :D))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma za co, doprawdy.

;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
k.a. ja mam na nie sposób;))
jak siedze już w łóżeczku, to nic nie zmusi mnie żeby je opuścić ;))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja nadal nie śpię. Do kitu.
Ktoś gra w scrabble?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale przez internet? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O tej porze to raczej tak. Albo w tysiąca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie gram w karty.Chyba że z chrześniakiem w wojnę :) Nie mam głowy do zasad.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
można kupić wypatroszone śledzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja gram i przegrywam. Ale mi nie zalezy, żeby wygrywac więc jest dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja z Panią nie pogram, niestety :) Ale Pani pogada z C, on mało śpi, może jeszcze jest na nogach ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo same filety świeże.
Nie mogę usnąć...zmęczona jestem, a za wiele myśli mam na głowie
Niestety ja też nie pogram, muszę się zmusić do snu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O, Graszka nie może spać, to już jest Was dwie :) Dacie radę :)

Ok, dziewczyny, ja uciekam, dobranoc, śpijcie dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka, ja jak mam za dużo myśli to zasypiam ze słuchawkami na uszach. Muzyczka wycisza, bynajmniej mnie ;))
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

czy dzis jest niedziela?

Czuję dziś zapach jaśminu.
Pozostał chyba po śnie, w którym wróciłam w jaśminowe miejsca mojego dzieciństwa.
Nieistniejący już świat.
A może wciąż jest. Gdzieś tam. Jaśmin i pole mięty. A po domu krążą ludzie, których już pożegnaliśmy.
Wystarczy wyciągnąć rękę.
Czy dziś jest niedziela?
Dostałam w doniczce gardenię jaśminową. Jej kwiaty były wspomnieniem krzewu z tamtego świata. Uschła. O roślinki trzeba dbać.
Nie mam większych problemów, mogę siedziec w domu, moge wyjechać, mogę wyjść do teatru, pójść na wielogodzinny spacer, przytulić psa, wiec dlaczego ja marudzę???
Czy dziś jest niedziela?
AAAAAAAAAAAAAAAAAA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Może komuś się spodoba:
https://www.youtube.com/watch?v=wAW1Me9OExk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śledzie opiekane w zalewie octowej.

Świeże śledzie sprawiamy i odgławiamy, myjemy pod bieżącą wodą i osuszamy. Jak będą mokre źle się usmażą.
Ja w sumie to robię tak, że umyte śledzie wkładam do pojemnika, zalewam zimną wodą, dodaję dwie łyżeczki soli i odstawiam na 24 godz w zimne. Dopiero następnego dnia je opłukuję i używam.

W garnku robimy zalewę. Ja używam szklankę octu jabłkowego na szklankę wody (można 2 szklanki wody, zależy od upodobań do kwaśności). Do tego dwa listki laurowe, parę ziaren pieprzu i ziela angielskiego, trochę gorczycy, trochę cukru. Całość zagotowujemy.

Śledzie osuszone panierujemy w mące i obsmażamy na oleju na złoty kolor. Usmażone śledzie układamy w pojemniku i obsypujemy pokrojoną w talarki cebulą. Całość zalewamy gorącą zalewą i odstawiamy w zimne na jakieś trzy dni.

Jadalne są i śledzie i cebula. Jako przekąska lub z kawałkiem razowego zakwaszanego chleba z masłem na kolację.
Smacznego
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Problemem jest sprawianie i odgławianie. I dotykanie świeżego śledzia. Nawet ciężko o tym myśleć. Wracam do jaśminu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ZA pół godziny mam gościa trzygodzinnego. W piątek mam gościa 2 dniowego. Lodówka pusta. I koszmarna niechęc do zakupów. No nie zmuszę sie. Na szczęście nikt nie oczekuje, ze będe jedzeniem częstowac.
I jedna z najoptymistyczniejszzych piosenek jakie znam.
https://www.youtube.com/watch?v=Jtv1Qx2uOvU
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem okropna.
Pisałam juz kiedyś, ze jedno z dzieci moich zapewniło mnie, że na moim pogrzebie będzie stało na wszelki wypadek z kołkiem osinowym. A potem corka ukochana, moja krew mowila mi, ze przysypia mnie wielka ilościa piachu, abym nie mogła się wygrzebac. Ogolnie podejrzewam, ze wesoło będzie.
Chyba mnie kochaja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty to akurat z oczyszczonymi śledziami nie masz żadnego problemu. Pomaszeruj na Halę Rybną i poproś sprzedawcę, to Ci je od ręki poczyści. Wielu moich znajomych robi w ten sposób i jeszcze nikt się nie skarżył, że mu odmówiono.
Ja nie mam tego problemu, bo wyznaję zasadę, że facet powinien sam umieć upolować, zabić i przygotować do obróbki potencjalny posiłek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Panie M, chwilowo mam problem ze zrobieniem zwykłych zakupów. Nie mogę sie do tego zmusić. A co dopiero pomaszerowaniem do hali rybnej. I jeszcze rozmowa ze sprzedawcą. To ponad moje możliwości.
Jedyne gdzie maszeruje to las i plaża.
Gość przyjechał z jedzeniem. A teraz zajął się sprawdzaniem prac domowych. Więc właściwie jakby go nie było.
Wiem, że to już było gdzieś:
https://www.youtube.com/watch?v=qh0Ep-e9X3o
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo lubię gotujących facetów:)miałam szczęście trafić na takiego:D...zrobię mu śledzie w zalewie octowej,będzie przeszczęśliwy,kupię już sprawione bo nie znoszę tego robić;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba zmienię nicka tam gdzie gram w karty, bo zaczyna mi być wstyd. Z drugiej strony, dzięki moim przegranym ktoś wygrywa.
Naprawdę nikt tu nie gra w tysiąca albo scrabble? No może nie teraz, bo teraz jestem tu tylko jednym okiem.
Też lubię gotujących facetów. Tak mi się wydaje. Zresztą kobiety gotujące również.
Tak sobie myślę (czasami), czy gdyby podróze w czasie były możliwe i mogłabym spotkać siebie w wieku 15 lat, jakich rad i ostrzeżeń udzieliłabym sama sobie na przyszłe życie.
Właściwie mam tylko jedna taką radę, która przychodzi mi do głowy. Ale chyba i tak bym jej nie wypowiedziała, bo obawiam się, że wtedy za bardzo zmieniłoby się moje życie. A tego bym nie chciała.
Dziwnie się czuję.
Kolejna piękna piosenka:
https://www.youtube.com/watch?v=3CsCMt3SHw0
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kiedyś grywałam w tysiąca;)nie wiem czy dałabym radę bo już niewiele pamiętam;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ze mną każdy da radę. Bo też miałam lata przerwy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm...spróbuję sobie przypomnieć zasady i możemy strzelić partyjkę;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świetnie. Jak nam razem akurat czas będzie pasował.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadamy się:)a póki co zmykam bo życie mnie woła:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
haha pani A. bije mnie Pani na głowę! ;):) ja to chociaż dla gości gotuję ;))) też mam lenia, no takiego mam lenia do gotowania, że aż czasem boli... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla gości to staram się coś przygotować, ale że gości mam bardzo rzadko to i rzadko gotuję :) A dla mnie samej zwyczajnie mi się nie chce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja czasem robię a czasem nie. Ale nie czuje przymusu.
Szczególnie jak goście znają mnie i nie odbierają tego jako lekceważenia.
Zresztą nieważne czy jest cos do poczęstowania, nieważne czy jest porządek, nieważne czy odkurzone, liczy sie czy lubimy ze sobą spędzić ten czas.
I mój dylemat:
Panie M. wiem, że juz o to pytałam i dokładnie pamietam Twoją odpowiedz.
Najlepszy jest fiskars. Ale jeśli on odpada z być może głupiego powodu, ale odpada to co innego moge kupić. Nie będzie to potrzebne do przedzierania się w buszu tylko do lupania drewek na zwykle ognisko. Ewentualnie do walki z ..... . Kurcze od miesiąca kupuje.
I z czego to nie ma być? Ze stali węglowej?
A to jest dobre? Wiem, że to nie maczeta ale zerknij:
http://www.bladesandbows.co.uk/ryumon-black-damascus-tanto-8737-p.asp
Bo ładne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja dzisiaj miałam niespodziewanych gości i poczęstowałam obiadkiem:-)) zrobiłam dziś gulasz wołowy na piwie karmelowym i bardzo im smakował:-) gotować lubie:-))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Albo ten:
http://www.cuttingedgeknives.com.au/product_details.php?page=1&pID=10212
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Choć ten hattori trochę za drogi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
G. a ja za Żurek powinnam sią wziąć - tylko mi sie nie chce... ;(
ech... zam jednego co świetny żur gotuje :)) przydałoby się żeby bliżej mieszkał :D))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja bym ci żura ugotował to by ci oko zbielało :)))))) ja tam mega lubię!!! a najlepsze jest też to że potrafię gotować :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super, gdy facet umie gotować:-) mój to gotuje średnio, ale za to pyszne ciasta piecze i pizzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marTinez Ty też daleko mieszkasz! :) a ja to mam duuużo szczęścia - znalazłam w lodówce słoik bigosu :) i już Żur sobie do jutra podarowałam :D dziecię po frytki posłałam i "bedziem żyć!" ;):)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marTinez oko nie ma mi bieleć, tylko mam nie móc od gara sie oderwać nim osiagnę dno ;):)) a jak już osiągnę, to aż muszę nie uwierzyć, że się skończyło :D)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no jasna sprawa :) ja to uwielbiam gotować zaś nie lubię piec ciast.. może dlatego ze nie jestem zwolennikiem ciast.. ale mięsa, treściwe zupy.. zresztą wszystko co dobre :) tylko że dla samego siebie gotować... to ja wole zupkę w proszku sobie machnąć.. największa przyjemność sprawia gotowanie dla kogoś i jak komuś smakuję to co sie mu przygotowało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co ludzie, słabo Was kumam.
Ja sobie nawet sam piwo warzę do popijania pizzy, bo kupne jest hovniane. A komu Wy chcecie gotować jak nie sobie?
Do samochodu najlepsze paliwo, a do żołądka najgorsze śmieci?
Czy po prostu pichcicie tylko dla opinii innych?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
marTinez to gotuj dla mnie :) ja docenię, zjem , pochwale i poproszę o dokładkę, oraz o zaproszenie na kolejny dzień :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla zadnej opinii Manson - przyjemnie jest zjeść w towarzystwie, a wiadomo, ze jak gości zaprosisz, lub masz trochę domowników (w ilości sztuk wiecej niz 1) to gotować przyjemniej :) Sam o tym wiesz, bo z chęcią do siebie znajomych zapraszasz:) i w rzeczy samej nie po opinię :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba nie tak do końca. Zupkę chińską ostatnio jadłem ze 2 lata temu na szybciaka w GD, pizze kupna kilka lat temu w GD na wyjeździe, ale była mrożona to zjadłem 1 kawałek a resztę zostawiłem, miesiąc temu zajrzałem do greka w GD i zostawiłem mu połowę horiatiki - tego się nie da jeść, sorry.

A dzisiaj sobie zrobiłem:
na śniadanie - smażone warzywa z jajkiem w stylu chińskim
na lunch - zupę z dyni na ostro
na przekąskę - chleb zakwaszany z pastą z lososia
na obiad - pizzę z grzybami
na kolację zrobię sobie zapewne lasagne dyniową

Z tego wszystkiego powyżej kupiłem jako przetworzone rzeczy płat makaronu do lasagne + kupiona dynia piżmowa i wędzony łosoś, reszta albo moja albo z mojej wsi.
I wszystko gotowało mi się przyjemnie :-))))

A ludzie ka to u mnie tak wcale często nie bywają, C w tym roku był 2 razy, mati 2 razy, i jeszcze ze 4 razy kumple, których nie znacie. Nie za często jak na 300 dni, co nie? :-)) A gotuję uczciwie i codziennie :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszyscy wyszli z domu.
Zostałam tylko ja, langoliery i Łazienkowy Pożeracz Skarpet.Chyba, ze jest coś jeszcze o czym nie wiem.
W takim razie ugotuję na jutro dynię.
Bo lubię ją jeść. Z mlekiem na zimno.
Nie znoszę ciepłego mleka ani budyniu.
BUdyn to kojarzy mi się z jednym wielkim mlecznym kożuchem.
Ale zimne mleko z dynia i miodem jest całkiem niezłe.
Czy ktoś z Was ma tak, że w sytuacjach kiedy jest zdenerwowany, przestraszony albo w stresie reaguje śmiechem?
https://www.youtube.com/watch?v=ppu_baAnYr4
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, ale przyjemność Ci sprawia kiedy goście są i im smakuje:)
i oczywiście do głowy mi nie przyszło żebyś nie gotował dla siebie - przecież Ty wariat jesteś ;):)
ja jestem zbyt leniwa do gotowania i najnormalniej w świecie nie przepadam - a jak mam dla kogo gotować to jakoś się mobilizuję :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdybym ja tak wszystko miała sama robić i gotować to musiałabym nie tylko z pracy zrezygnować :(
Ale lubię gotować, nie tylko dla kogoś i nawet weki jakieś zrobię a co ! :)

Manson, szczerze Cię podziwiam za tę pasję do pichcenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Inka x 2 jeśli jesteś możemy zagraż. Tylko jeszcze nicka zmienie bo pod tamtym juz mi wstyd wchodzic.
Tysiąc albo scrabble. Kiedys jeszcze w coś tam grac umiałam ale zapomniałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem:)tylko mi powiedz gdzie mam wejść:)Jezuuu,poczekaj,czytam zasady tysiaca:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie dojeżdżałam do pracy 40 km, w domu byłam bardzo późno, ale jak miałam dzień wolny lub na nockę, to gotowałam obiad zawsze.W domu czekał mąż i syn.
Do tego zajmowałam się ogrodem czyli warzywami i kwiatami
Teraz jestem na macierzyńskim, jest zimno idzie Zima, to już tylko dzieci,gotowanie sprzątanie i forum:-)) no może czasem pogaduchy z koleżanką i zakupy:-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze.
strona mi sie nie otwiera.
Moj nowy nick.
Taki trochę kulinarny:
zupa_z_kota
próbuje dalej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Graszka jak był mąż i syn ( a nawet dwóch synów) to też gotowałam codziennie, czasem na dwa dni :) obiad był dwudaniowy i z deserem :) ale teraz dla wybrednego 14 latka, który i tak skwituje, ze woli KFC normalnie mi sie nie chce :D gotuję bo muszę , a jak nie muszę , to jestem szczęśliwa i zachłystuję się tym szczęściem ;):))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania...poczytałam,coś tam wiem,okaże się w grze,bądź pewna,że masz wygraną jak w banku;)....i co ze stroną?:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie otwiera mi sie. ale cos nie tak bo wiecej stron mi sie nie otwiera.
Wczoraj nie było chetnych a dzis cos mi sie zepsuło.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Serwer im padł, tylu było chętnych :)

A jak się stronka nazywa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania...spokojnie,zagramy później a ja się podszkolę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
https://www.youtube.com/watch?v=t9kj_3mYm5M
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania....otwieram link myśląc,że to do tysiąca a tu Antosia:);)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stronka padła ;) Nie wiem, czy sobie dziś pogracie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja znalazłam takie cóś do grania on line i właśnie zagrałam,na początek warcaby bo muszę się zorientować jak to chodzi,zaraz zaszaleję w szachy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
druga noc zawalona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce się spać?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam poza domem.
Dość rześkie powietrze wiec rozbudziłam sie.
Gdyby nie to pewnie od 21 bym spała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja już w zasadzie powinnam iść spać i pewnie zaraz to zrobię. Rano trzeba do pracy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie muszę do pracy na szczęście, lub nieszczęście.
W ogóle nie wyobrażam sobie, że miałabym pracować w jakimś zakładzie, biurze, sklepie, szkole. Z przypadkowymi ludzmi. Poznawać, przyzwyczajać się, lubić, współpracować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ale z czegoś żyć trzeba więc trzeba i pracować :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety.
I jeszcze do tego psa utrzymać. A bydlak duzo je.
W piatek dodatkowy wydatek- piesiuniowy lekarz. Nie jest chory, ale trzeba dac mu kropelki od pchel, tabletki przeciw robakom, i niech mu pan doktor profilaktycznie w uszy zajrzy. No i płyn do mycia uszu.
Pies jest dziwny.
Kropelki od pchel i kleszczy daje sie na skóre. Nie boli, nie piecze, nie szczypie.
Teraz jest ciut łatwiej, ale kiedy był szczeniakiem 4 osoby to robiły. 3 go trzymały a jedna krople dawała.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Ja tam nie narzekam na moją pracę, zła nie jest a i koleżanki bardzo dobre :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo ludzie są dobrzy wiec i koleżanki masz dobre.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

zima?

5.10- 7.25 spacer po lesie i po plaży. Super.
NIe byłam przygotowana na to, ze dziś tak zimno. Jedna warstwa spodni nic nie dała przy tym przejmującym lodowatym wietrze.
Łzy cieknące z oczu, w rekach nic utrzymać nie mogłam. Gdyby jeszcze leżał i padał śnieg czułabym się jak Peary. Pies mógł robić jako husky ciągnacy sanie.
Dziś rozpoczynam gościowy weekend. Trzymajcie kciuki cobym wytrzymała. Ja to chcę uciec na chwile od wszystkiego i wszystkich, planuje 155 wyjazdów, z których nic nie wychodzi, a tu okazuje się, że zwiększy mi sie ilość osób w domu.
Parafrazując:
ciszy mi trzeba na te dziwne czasy,
ciszy zdrowej, jak zródlana woda
Niech mnie kołysze w tej wielkiej podrózy
i niech prowadzi gdzie cicha gospoda".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

jak sprawić aby wszyscy byli zadowoleni

Wyobraz sobie: idziesz do teatru. Siadasz na swoim miejscu. wszystkie miejsca wokoł zajęte. W pobliżu siedzi grupa osób chorych fizycznie i psychicznie.
Rozpoczyna się spektakl i w tym samym czasie rozpoczyna sie aktywność wyzej wspomnianej grupy. Oklaski co chwila, okrzyki, dziwne dzwieki. Starasz sie usłyszeć co mówią aktorzy. Niestety wyłapujesz co któreś słowo.
Jestem zła, a po chwili myślę: co bym zrobiła, gdyby moje dziecko urodziło się niepełnosprawne. Podejrzewam, że nie chciałabym trzymać go w zamknięciu, chciałabym aby tez poznał swiat, wyszedł do opery, wyjechal? Więc moze przyszłabym z nim i do teatru.
Miałam strasznie mieszane uczucia. Jak sprawić aby kazdy mógl przyjść i zobaczyc i był zadowolony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ania...to trudny temat,niepełnosprawne dziecko to egzamin z rodzicielstwa,ciężki egzamin bo nawet trudno się do niego przygotować.Każda matka ma nadzieję,że urodzi zdrowe dziecko a tu nagle okazuje się,że jest inaczej.Nie jestem w takiej sytuacji ale jestem pełna szacunku i podziwu dla rodziców takich dzieci,którzy są przy nich,kochają je i wspierają na tyle na ile potrafią.Osobiście miewałam kontakty z takimi dziećmi i nie przeszkadzał mi ani ich wygląd ani zachowanie,było mi tylko tak bardzo żal że los dotknął ich tak surowo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też miałam kontakt. W różnych sytuacjach. I też nigdy do tej pory żadnej negatywnej myśli.
Az do teraz, kiedy chwilami kompletnie nie słyszałam co jest mówione na scenie.
Sama przestraszyłam się swoich uczuc.
To cos co kiedyś pisałam.
Nie znamy samych siebie tak do końca. Nie wiem co byśmy zrobili gdyby. w ogole to naprawdę niewiele wiemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo wciąż patrzysz dookoła siebie, zamiast zajrzeć w swoje wnętrze.
To w sumie jest proste.
Zrozumieć, że jaźń (dusza) i umysł to nie jest jedno.
Tak samo jak umysł i ciało.
I te wszystkie trzy elementy muszą współgrać.
Spróbuj odłączyć umysł i zajrzeć w głąb własnej podświadomości.
Wtedy zrozumiesz, kim jesteś, i może zechcesz zadać sobie pytanie po co jesteś?
A Twoje reakcje to tylko wtłoczone w ciało emocje i ich konsekwencje uruchomione przez świadomość (umysł) poprzez odczytanie zakodowanego wzorca w podświadomości.
Jeśli chcesz zmienić swoje reakcje i odczucia musisz przeprogramować podświadomość.
I tylko tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja siebie znam. Mam niepełnosprawnego brata. Jest już dorosły. Kiedy zabraknie rodziców, będzie ze mną. Na zawsze. Bo nikt nie zna go lepiej i nikt lepiej się nim nie zajmie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, a Ty programujesz swój umysł tak, by pracował na Twoją korzyść? :-) bo mam wrażenie, że nie do końca choć mówisz, że to "tylko tyle".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi się, ale ja się na tym nie znam w ogóle, że bardziej przydałoby się zajrzec w nieświadomość. Teoretycznie tam znajduje sie wiekszość naszych uczuć i myśli i motywacji. I ta nieświadomość wywiera duży wplływ na nasze reakcje i zachowanie.
A skoro jest nieświadomością to nadal nie znamy siebie.
Z tym, ze wiesz ja się nie znam.
Natomiast to kim i po co jestem, to jakoś sobie wytłumaczyłam.

Dziś będę, cholera, aktorką, i już ćwicze jak pełnić hUmory pani domu. A może improwizacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też znam rodziców dzieci niepełnosprawnyxh i mam dla nich ogromny szacunek.
Wiem, że opieka nad głęboko upośledzonym dzieckiem jest bardzo ciężka, bo to praca 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu.
Tak jak napisałaś Anno, tacy niepełnosprawni umysłowo nie potrafią zachowywać się adekwatnie do sytuacji, a bywają też agresywni z byle powodu.
Moja koleżanka pielęgniarka ma głęboko upośledzoną 25 letnią córkę.
A stało się tak dlatego, bo koleżanka nie wiedziała że jest w ciąży i zakłuła się igłą od pacjenta z WZW B.
No i niestety jej córka która waży obecnie ponad 100 kg, potrafi rzucić się bez powodu na dziadków i ich okładać, czy nawet bywało, że w zazdrości zaczęła dusić swoją młodszą o 14 lat siostrę...
Mimo wszystko bardzo ją kochają....Na codzień dziewczyna przebywa w internacie, a w weekendy w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przeprogramowanie podświadomości to najtrudniejsze zadanie w pracy nad sobą. Trwa latami. Bo stare nawyki ciągle wracają. Niemniej jest to wykonalne :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Umysłu nie. Nie umiem. To siedlisko emocji. Ale staram się go zmuszać do logicznego myślenia, gdy potrzebuję, i wyłączać, gdy jest mi zbędny.
Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne, choć jak wszystko wymaga nieustannego treningu.
Natomiast w temacie własnych korzyści nie umiem się wypowiedzieć, to względne pojęcie. Jeśli masz na myśli korzyści materialne to niespecjalnie mnie interesują, jeśli duchowe to tak, owszem.
Nie zrozum mnie źle, jestem zdania, że nic nie przychodzi łatwo, wszystko wymaga pracy i wyrzeczeń. Pisząc "tylko tyle" nie chodziło mi o to, że pstrykniesz palcami i masz, chodziło mi o to, że nie potrzeba mieć doktoratu, poznać ze 20 obcych kultur i przez miesiąc jarać majeranek, aby dostąpić takiej możliwości. Bo rozwiązania są w nas, trzeba poszukać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niulko, pisząc tamten post, nie miałam na myśli zycia z osobami niepelnosprawnymi, zajmowania sie. To dla mnie jest zrozumiałe i nie podlega zadnym moim rozmyslaniom co robić.
Chodziło mi o to jak pogodzic ogladanie sztuki w teatrze, operze, gdziekolwiek, kiedy połowy nie słyszysz, z wyzej opisanych powodów.
Miałam wyrzuty sumienia (i mam), bo byłam zła o obecność ludzi, którzy mi przeszkadzali nie ze swojej winy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bywa :-) ale nie zadręczaj się tym, to nie ma sensu, naprawdę nic nie pomoże ;-) masz dobre serce, krzywdy nie zrobiłaś i to zdecydowanie wystarczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja czasem zabieram do kina osobe, która potrafi pół filmu przespać. Na szczęście nie chrapie, wiec nie przeszkadza wszystkim dookoła.
A po wyjściu z kina nie pamieta, gdzie przed chwila była.
Ale jakby nie patrzec nie jest to utrudnieniem w ogladaniu filmu dla innych osób, które kupiły bilety.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie interesują Cię materialne korzyści? A dlaczego? Nie żyjemy w puszczy, ale w cywilizowanym świecie. Rzeczy materialne ułatwiają nam życie. A ja lubię lekkie i przyjemne życie. Ty nie? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja żyję w Puszczy :-)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wszyscy to znają. Ale dziś mam nastrój na Stachurę a jak on no to tylko Gałązka.
https://www.youtube.com/watch?v=j-UeXieBeKw
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson....i jesteś szczęśliwcem:)...ja kiedyś też znajdę sobie takie miejsce:)....tylko dwa warunki,woda w pobliżu,bo uwielbiam pływać i góry,bo lubię po nich łazić:)....w sumie to i bez tych warunków może być;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z dostępem do internetu? Jakaś ulepszona ta puszcza ;-) z dodatkami, które nie są za darmo i ułatwiają życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Potrzebujesz wykazać mi moje zakłamanie?
Czy zasugerować, że pustelnik = asceta ?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson, bez takich mi tutaj ;-) ja nie z takim zamiarem.
Próbuję Ci tylko uzmysłowić, że nie żyjesz w puszczy, o czym jesteś przekonany. I potrzebujesz dóbr świata cywilizacji, czego chyba nie jesteś świadomy ;-)
Idąc dalej... a polujesz też czy idziesz do sklepu po jedzenie? :-P heh, to już złośliwość mała, sorry, nie mogłam się powstrzymać ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Proszę bardzo :-))) Pasuje mi Twoje poczucie humoru :-)))

Mieszkam w puszczy, a w zasadzie w borze w sensie dosłownym :-))) Dużo drzewa sosnowych dookoła :-)))
Nie poluję, czasem ryby kupuję u rybaka, on poluje. A ja przeważnie zżeram to, co sam wyhoduję w ogródku. Albo znajdę w lesie. Padlinę dla sfory kupuję. Kupuję cukier, mąkę, a internet mam cholernie drogi, bo z satelity. W lesie inaczej się nie da.

No i co? Bez cywilizacji mówisz nie dam rady? :-)))

O coś się chyba spieramy, ale ni hu hu nie wiem o co :-)))
Nie bardzo rozumiem, czy spodziewasz się, że żyjąc w XXI w należałoby się wyrzec dóbr cywilizacyjnych całkowicie? Czy też korzystanie z internetu i kupowanie cukru wyklucza życie bez dóbr cywilizacyjnych? Sto lat temu tez jedni polowali, a inni kupowali cukier. Jedynie z internetem wszyscy mieli pod górkę :-)))
Pokój :-)))
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba bym się nie odnalazła w Twoim świecie. Mieszczuch jestem. I panicznie boję się pająków. Lubię pieniądze, bo ułatwiają życie i dążę do tego, by mieć ich tyle, by żyć na przyzwoitym poziomie i spełniać różne zachcianki. Dwa światy. I pokój jak najbardziej wskazany ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba mogłabyś mieć opory :-)))
U mnie pająki mieszkają na parapetach, budują przemyślne konstrukcje pomiędzy doniczkami, a ja raz na kwartał im je zbieram, jak nabudują już za wiele, ale tak ostrożnie, coby jakiegoś nie uszkodzić na ciele :-))
No i poodkurzać te truchełka, co zaczynają zalegać parapety, a są efektem pajęczych polowań.
W naturze żyć bez robali się nie da, wiecznie coś lata albo się skrada, Więc pająk sojusznik, trzeba go oszczędzać :-)))
Ja bym już chyba nie mógł mieszkać w mieście, ile razy zaglądam do Tripolis to wracam umęczony ruchem i hałasem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

książki

Ostatnio kupuje mało książek, choć czytać lubię.
Ale dziś trafiłam na coś i nie mogłam się powstrzymać.
Brałam z półki, odkładałam i znowu brałam. Książka wydana była już dawno (2012 jeden z tomów), a ja dopiero dziś ją zauważyłam.
I zastanawiałam się : King czy Darda.
Przypomniałam sobie jedyną książkę Dardy, którą czytałam. Wróciłam pamięcią do tego jakie zrobiła na mnie wrażenie. To był "Dom na wyrębach".
Żadna ambitna lektura, z listy 100 najważniejszych książek, które powinniśmy przeczytać, ale jest niesamowicie klimatyczna.
Narrator jest jednocześnie głównym bohaterem a my mimochodem stajemy się uczestnikami wszystkich wydarzeń.
Chyba można nazwać to horrorem. Swojskim ze strzygami i upiorami, podaniami ludowymi.
Czytając dla bezpieczeństwa paliłam świeczkę w oknie, aby nic mi nie weszło do pokoju.
Z czasem o tej świeczce zapomniałam.
I dziś kupiłam jego druga książkę (4 tomy)- "Czarny wygon".
Mam nadzieję, że nie rozczaruje się. Zanim zabiorę się za nia zaopatrzę się w kilka świeczek.
Mam nadzieję, że nie rozczaruje się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tłłe Martinez. A Ty co? Za dużo w tej Norge nawąchałeś się oprarów od spawania tej stali nierdzewnej czy kwasowej?
Jesteś w MYM! wątku.
Ankę zostaw Dziecko moje w spokoju.
Ona jest wporzo. (choć ma jazdy takich jakich nie mam ja co prawda to prawda- Anni to joke ;)
Martinez Ona jest moją kumpelą.
A to o czymś świadczy.

A Ciebie to tylko zobaczyłem raz.
Gdzieś na Stacji benzynowej, kiedy u Mansona samochodowego dachu stał mój niedopity specjal.

Ja założyłem ten wątek.
Zasada jest jedna.
Moi kumple są moim kumplami.
Przyjaciele Przyjaciółmi.
Szanujmy to.
Inaczej przestanę szczekać, a zacznę gryść.
Zapewniam, że na taki paskudny pysk jak mam trudno dobrać kaganiec.
https://www.youtube.com/watch?v=Zcf9Wu3sy3s
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Paskudny pysk? Nie zauważyłam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Bo tego się nie widzi.

Uświadcza.
Wręcz osobiście.

:)

ps hau hau ho ho uu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ale gdzie ja w twoim wątku tu?
sorry nie trybie
nie masz mnie za co obszczekiwać ani gryŹć
widzelim się dwa razy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osobiście uświadczyć, czyli co, gryziesz? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeśli mogę się wtrącić, to chyba chodzi o innego Martineza :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hau hau.

Martinez.
Fakt.
Dwa razy.
:)
Już przypomniałem.
Dobra już gra.

Przepraszam, ale jestem umówiony z MAMĄ na spaghetti w wykonaniu mego Taty.
https://www.youtube.com/watch?v=AYOis02tujI

Chyba tylko Manson mógłby się równać w kuchni z mym Papą.
Z tych ludziów u których żarłem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brawo V, tak właśnie się stało :-)))

Nie przypominam sobie, żebyś żarł u mnie spaghetti C. Ja spaghetti robię tylko w piątki, jak nakazuje Kościół Latającego Potwora Spaghetti.
Ale i to przeważnie wiosną lub latem. Na jesieni jest tyle smacznych i świeżych rzeczy, że jadanie makaronu byłoby nietaktem.

W tym roku po raz pierwszy robiłem lasagne dyniową - jest super, jest super.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja po prostu uważnie czytam :) I zapamiętuję ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
image
tak mi się z takim jednym skojarzyło
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Troszku napis przycięło ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napis przycięty ale treść można zgadnąć;)....normalnie strach się bać;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brodę ma, ale Mikołaj to na pewno nie jest ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdecydowanie nie jest;)wygląda raczej na Wikinga;)...a może to Leśny Stwór?;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja w każdym razie fikać nie będę ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja tym bardziej bo nie chciałabym wylądować na jego głowie w postaci wypatroszonej skórki;):)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Źle mu z oczu patrzy.Lepiej nie fikać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (110 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Czy mężczyźni mogą chodzić w spódnicy? (29 odpowiedzi)

Tu i ówdzie kreatorzy mody zachęcają mężczyzn do założenia spódnicy. Chodzi o spódnicę szytą dla...

do góry