Odpowiadasz na:

Re: plan to

Miałam mieć dwa tygodnie wolnego.
Już jest o jeden dzień mniej. Bo dziś pracuję. Co prawda krótko, ale zawsze.
Do piątku spodziewam się jeszcze gościa. Czyli kolejny dzień albo dwa... rozwiń

Miałam mieć dwa tygodnie wolnego.
Już jest o jeden dzień mniej. Bo dziś pracuję. Co prawda krótko, ale zawsze.
Do piątku spodziewam się jeszcze gościa. Czyli kolejny dzień albo dwa zajęte.
Jak wyglądają Wasze spotkania z eks partnerami? Mój przyjezdża powiedzmy raz w roku. Czasem może być dwa razy. Wygląda to jak odwiedziny rodziny. Czasem jest dzień, czasem dwa. Zdarza nam się gdzieś wspólnie wyjść, ale to niekoniecznie. Potem o ile nie mam jakichś zajęć odwożę Go na pociąg, autobus, samolot (w zależności od tego czym jedzie).
Możemy normalnie rozmawiać. Choć nie ukrywam, ze wole pisać. On ma swoją nową rodzinę. Ja mam swoje w miarę spokojne życie.
Mam takie wrażenie, że umieliśmy całkiem "grzecznie" się rozstać. Ale może to dlatego, że żadne z nas nie chciało o nic walczyć. Taki już mam sierotowaty charakter.
I tak czasem myślę czy taka sytuacja jest chora, czy tak powinno to być. :-))
Dodam tylko, ze do takiej wizyty to ja sie nie przygotowuję. Tzn nic nie gotuje. Jest jak jest, a jak nie ma to zdarza się, że eks wtedy zapewnia obiad. O kurcze, wykorzystuje Go materialnie.

zobacz wątek
11 lat temu
~anna1964

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry