Re: Ech tam
Chodziło zapewne o to, że C miał zamiar przyjechać w niedzielę.
I planowałem na niedzielę zrobić makaron (świderki) z grzybami leśnymi i sosem serowym z gorgonzoli.
W tej sytuacji na...
rozwiń
Chodziło zapewne o to, że C miał zamiar przyjechać w niedzielę.
I planowałem na niedzielę zrobić makaron (świderki) z grzybami leśnymi i sosem serowym z gorgonzoli.
W tej sytuacji na sobotę uwarzyłem sobie meksykańskie chili, takie jak lubię, czyli po meksykańsku.
A w sobotę rano C uszczęśliwił mnie informacją, że niedziela jest w sobotę.
I tym sposobem wrąbał się nie w ten obiad, co powinien.
Dałem mu michę ryżu coby nałożył sobie ile chce i polałem chochelką chili, na co urażony C powiedział: co, ja nie dam rady zjeść? ja lubię ostre, dawaj jeszcze jedną.
No to dałem.
No i muszę przyznać, że zjadł.
Przez 2,5 godz.
Z meksykańskim żarciem nie należy żartować.
zobacz wątek
11 lat temu
~Manson the Forester