Re: książki
Hau hau.
Martinez.
Fakt.
Dwa razy.
:)
Już przypomniałem.
Dobra już gra.
Przepraszam, ale jestem umówiony z MAMĄ na spaghetti w wykonaniu mego...
rozwiń
Hau hau.
Martinez.
Fakt.
Dwa razy.
:)
Już przypomniałem.
Dobra już gra.
Przepraszam, ale jestem umówiony z MAMĄ na spaghetti w wykonaniu mego Taty.
https://www.youtube.com/watch?v=AYOis02tujI
Chyba tylko Manson mógłby się równać w kuchni z mym Papą.
Z tych ludziów u których żarłem.
zobacz wątek