Re: E tam
Coś tam było o pizzy Mansona.
Nie wierzcie mu.
Znów łże.
Po części.
Dobra na pizzy tj. - farsz zapewne przyrządza wg stanu lodówki i fantazji, ale ciasto z tego co ja jadłem...
rozwiń
Coś tam było o pizzy Mansona.
Nie wierzcie mu.
Znów łże.
Po części.
Dobra na pizzy tj. - farsz zapewne przyrządza wg stanu lodówki i fantazji, ale ciasto z tego co ja jadłem to robi podobnie. Podobnie pyszne. Znaczy tak samo wizualnie i smakowo.
A tam.
Wysypie się.
Najgorsze w gotowaniu Mansona jest to, że...
No to że...
że...
że czasem mam wrażenie, że on już nie tylko celebruje pichcenie, tylko to przeciąga żeby mnie wkurzyć.
Ile to ja już razy się śliniłem u niego.
A on majestatycznym krokiem wędrował od kuchenki do szafki, od lodówki do piekarnika. Nie ma serca ten człowiek.
hehehehehehehehe
to taki mały żart Mansonie :)
zobacz wątek