Widok

Egzaminatorzy

Jestem zaskoczona zachowaniem egzaminatorów - panuje przekonanie, że to "wredni i mściwi ludzie",którzy nic innego nie robią jak tylko czekają żeby cie oblać.Jednak w trakcie mojej teorii i praktyki, a także kiedy czekałam patrząc jak zdają inni bardzo spodobało mi się ich podejście do zdających- są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki.Wystarczy słuchać, co oni mówią i nie traktować ich jak "przeciwników"! Szczególnie sympatyczny jest p.J.Napiórkowski. Polecam egzaminatorów PORDu-profesjonalni zarówno od str praktycznej jak i psychologicznej
Moja ocena
obsługa: 6
 
pomoc merytoryczna: 6
 
czas oczekiwania: 5
 
ocena ogólna: 6
 
5.8

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 54 nie zgadzam się z tą opinią 47
Egzamin zdawałam wczoraj, było to moje drugie podejście. Pierwszy miałam z p . Magdalena Zamorska i odczucia mam jak najbardziej pozytywne. Na plac szłam ledwie żywa ze stresu, głos drżal a ręce i nogi galareta. Pierwsze minuty były okropne, pani egzaminator na placu nie wydawala się być fajna a ledwo tylko wyjechalysmy za bramę pordu i wszystko się zmieniło. Grobowa cisza w samochodzie została przerwana przez zwykle pytanie: pani Kasiu, czym się pani zajmuje? Od tego momentu stres minął jak ręką odjal, cała drogę rozmawialysmy, nawet troszkę pomagała gdy zanosilo się na to, że popełnie błąd. Nie zdałam z własnej głupoty, ale p.Magda bez zarzutu, była naprawdę fantastyczna.

Drugi egzamin miałam z p.Kossakowskim, starszy pan. Cisza w samochodzie, nerwowo przebieral palcami. Na placu nie zapaliłam świateł, nie oblał mnie za to tylko dal do zrozumienia, że o tym zapomniałam. Na trasie tez korygowal moje błędy, za które mógłby śmiało oblac choć poza tym panowała cisza i milo z pewnością nie było. Noga mi latala, szarpalam samochodem ale nie skomentował tego ani razu. Do końca nie byłam pewna czy zdałam. Po wjeździe do pordu i słowie POZYTYWNY stał się miły i wyluzowany. Ogólnie nie było źle, nie utrudniał egzaminu wprowadzając niepotrzebne nerwy ale też nie starał się ich rozładować.

Moja rada dla zdających: wszystko na luzie, nie dajcie się zjeść nerwom. Egzaminator po pierwszym ruchu kierownica przez zdajacego wyczuwa, jakim jest kierowca i co umie. Nie dajcie się szaleństwu i pamiętajcie - uśmiech, kultura i opanowanie. Egzaminatorzy to tez ludzie :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy cos nowego odnosnie egzaminatorów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zdawałem egzamin u tej Pani i oblalem. Wydała komendę, żeby skręcić i zaczęła krzyczeć, dlaczego tego nie robię. Miałem wrażenie, że mówiąc to wciskają podał swojego hamulca ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Egzamin udało mi się zdać za drugim razem. Przy pierwszym podejściu poległam na rękawie, uderzenie w tyczkę. Egzamin przeprowadzała Pani Katarzyna Lemke - miła i konkretna. Drugie podejście choć było dla mnie bardziej stresujące, jednak udało się zdać. Egzaminatorem była Pan Grzegorz Kustra. Nie wprowadzał nerwowej atmosfery, starał się wręcz rozładować mój stres. Polecenia wydawał konkretnie i ze znacznym wyprzedzeniem. Polecam egzamin z tym Panem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to są mściwi ludzie np Adrzej D. mam ukryte nagrania jak celowo opuźnia wydawanie komend i zmusza ludzi do wykonania niedozowlonych manewrów, zadnego profesjonalizmu tylko parcie na kasę za oblany egzamin, moja znajomą oszukał sugierując , że oblała , ta wysiadłą, a on uznał, że oblała bo sam przerwała egzamin. To czysta mściwa hiena , oby dostał raka - jedyna sprwiedliwość
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
Popieram!

Przeurocza Pani egzaminator, która wprowadza bardzo miłą i wyluzowaną atmosferę podczas egzaminu!

Pozdrawiam serdecznie Panią Magdalenę!
spóźnialski P.L.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja dzis zdałam egzamin za pierwszym razem. Egzaminował mnie Pan Jacek Marciniak. Pomógł mi rozładować stres, gdy noga ,,latała,, mi na sprzęgle, powiedział: Niech Pani wrzuci luz,zaciągnie ręczny i porusza nogą:-) Pomogło. Osoba o twarzy bez wyrazu. Nic nie odzywał się podczas egzaminu, ewentualnie tylko przy wydawaniu poleceń, bądź gdy miał jakieś uwagi.Jako egzaminator,był bardzo wyrozumiały i niektóre poślizgnięcia potraktował z przymrużeniem oka. Dziękuję i pozdrawiam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pan Jacek kossakowski tragedia , brak kultury , nie miły , sprawia wrażenie obrażonego na cały świat. Egzamin oblany ale akurat z mojej winy. Wcześniejszy u pana Jacka Napiórkowskiego wspaniały !!!!! Przesympatyczny , miły , bardzo kulturalny i pomocny. W wspaniały sposób potrafi wytłumaczyć wszystkie błędy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Zgadzam się w 100%. Rzeczowa, konkretna a przy tym sympatyczna i uśmiechnięta. Pozdrowienia dla p. Magdy
popieram tę opinię 25 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jesli traficie na ta pania , to macie niesamowite szczescie!!!! Ale jak bedziecie jezdzic jak sieroty to nawet Pani Magda wam tego nie przepusci. Bardzo sympatyczna, wygadana i obiektywna w ocenianiu.
Moj czwarty egzamin skonczyl sie negatywnie ale tylko przez moja glupote!!!! I dziekuje tej super kobietce ze mnie oblala, wzielam sie w garsc i nastepnym razem bylo bezblednie.

Pozdrowienia dla Pani Magdy !!!!!!!!!!!

Jak milo ze PORD ma takich egzaminatorow!!
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 3
...ja tez potwierdzam ze Pan Napiorkowski to super gość,dzisiaj pierwszy raz zdawalam i oblałam ale przez swoja glupote.Atmosfera na egzaminie na prawde - totalny luz -miałam szczęście bo jak czytam o innych egzaminatorach to az ciarki przechodzą ,az boje się następnego egzaminu...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też miałam dobre doświadczenie, oblałam pierwszy egzamin u Pana Jacka Marciniaka, to osoba o wysokiej kulturze osobistej, bardzo uprzejmy, empatyczny i z poczuciem humoru. Nie szczędził mi pomocnych wskazówek po oblaniu, przy powrocie do PORD-u.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem zdziwiona pozytywną opinią na temat egzaminatorów. W moich trzech podejściach, tylko jeden Pan zasłużył na pozytywną opinię, co kolejny to gorzej. Pomijam fakt, że stres w moim przypadku zrobił swoje, tzn przyczynił się do kolejnych prób. Pan Szymon G.- kazał mi powtórzyć z niewiadomych przyczyn rękaw, pomijając fakt, że przy wyjeżdżaniu z pordu, z miejsca koło znaku STOP powiedział mi, że bardzo dobrze, że wcześniej nie zdałam, że słusznie. Pomijając fakt, że później otrzymałam ocenę pozytywną, a wcześniejsi egzaminatorzy powiedzieli, że jazda w moim wykonaniu jest płynna i generalnie nie mam czego się obawiać. :) Pan nie miał zbyt przyjaznego stosunku do mnie i chciał jak najszybciej mi udowodnić, że zaraz wrócimy do ośrodka. Gry na psychice w tym miejscu chyba nie da się uniknąć. Wynik pozytywny przy takich zagrywkach cieszy jeszcze bardziej, pozdrawiam :))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 10
Egzamin praktyczny zdawałam 9.01, moim egzaminatorem był Paweł R. wydał mi się mega zdystansowany, coś tam próbowałam na egzaminie do niego mówić- taki mój sposób na rozładowanie stresu, ale nie pomógł mi w tym za bardzo, podchodząc olewczo :) trasa nie była najłatwiejsza, jeździłam też w niektórych miejscach pierwszy raz, egzaminator nie informował mnie na bieżąco o wszystkich moich błędach, może nie chciał mnie stresować dodatkowo? jasno tłumaczył co mam robić, jestem mu za to wdzięczna :) na sam koniec przekroczyłam prędkość przed PORDem :)
Gdy dojechaliśmy pod zadaszenie Pan Paweł poinformował mnie że zdałam (egzamin trwał 50 minut), i zapytał dlaczego przekroczyłam prędkość na sam koniec "bo tak się cieszyłam, że już jestem blisko PORDu, że nie zwróciłam uwagi na prędkość" :D później zapytał która to była próba, odpowiedziałam że pierwsza i wtedy lekko się uśmiechnął :)

Egzaminator nie był najsympatyczniejszy na świecie, ale nie utrudniał mi niczego swoim zachowaniem. Mogłam się skupić na jeździe. Dodawałam cały czas za dużo gazu przy ruszaniu, bałam się że mi samochód "zdechnie" i z wielkim rykiem startowałam, ale ani razu mi za to nie zwrócił uwagi :)
Jestem bardzo wdzięczna i pozdrawiam serdecznie Pana Pawła :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam inne zdanie co do EGZAMINATORÓW.
Pierwszą moją jazdą i próbą oblaną była jazda z "Szymonem Gdańcem", może i jest sztywny i urzędowy, i można odczuć że się obleje jak się z nim jedzie ale tak nie jest, gdyż jak jeździłem 30 min i przed końcem sam się wkopałem na ulicy, wiejkiej z chylońską, szczegółów nie chce mówić.
Ale sam się wkopałem i nie twierdze że mnie wkopał, proste.
Druga próba:):):)
Zzzz imienia nie pamiętam ale z P.Okuniewskim jeździłem i mam inne też odczucia, szybko pojechaliśmy do centrum na wysepkę obok Sądu rejonowego itp. w lewo mialem skręcić i poszło łatwo, ale zamiast jechac prosto i zmienić pas jechałem prawym nakazującym skręcać w prawo a pojechałem PROSTO, co oczywiście sam sie oblałem i wiedziałem że to jest wina stresu im tym wyłącznie.

I trzecia próba, z jakims panem Łukaszem Wysockim czy inaczej miał na nazwisko, jechałem tak samo jak za drugą próbą, tylko że juz znacznie sprawniej, i bez zamulania na drodze. Generalnie opisywać tego nie będę ale w koncu zdałem i wynik pozytywny miałem:)
46 min jazda trwała wliczając plac manewrowy:)

Moja delikatna rada po takich oblaniach drobnych:)
Nie myśleć że to egzamin.
-wypić piwko może dwa jeden dzień przed egzaminem
-wyładować emocje które bardzo przeszkadzają, STRES TO WRÓG:)

Może to dziwnie wszystko opisane, ale takie miałem odczucia po wszystkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli chodzi o P. Katarzynę. Zgadzam się w zupełności natomiat w przeciwieństwie do tej Pani Pani Emilia przemiła mimo ze oblalam z własego rostrzepanoa u niej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z tym panem Napiorkowskim oblalam ....moja wina bo zle parkowalam....ale w tak ciasne miejsce nowicjusza pchac...porazka....na placu spotkalam pierwszego egzaminatora i sie ladnie uklonilam..a ten pan J>N powiedzial...ooo widze pani tu juz wszystkich zna ....mialam tez odczucie ze lekko ze mnie drwił(text..no powiedzmy ze pani wie jak sie sprawdza poziom oleju...kurk..wiem co gdzie pod maska jest i to wskazalam więc o co cho?)...jestem blondynka,moze dlatego ze mnie drwil ..czulam sie jak idiotka....teraz siedze i rycze
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nie zgadzam się z Tobą. Pan Roman jest cudownym egzaminatorem. Miły, kulturalny, jasne, proste komendy. :) Niestety nie udało mi się u tego Pana zdać z własnej głupoty (prawie wjechałam komuś w samochód i po hamulcach). Jakkolwiek egzaminator wytłumaczył mi błąd, dlaczego musi mnie oblać. Nawet płakać mi się nie chciało, wręcz przeciwnie, byłam szczęśliwa, że mogłam jechać z kimś takim jak ten Pan. :) Dużo też zależy od podejścia kursanta. :) Wystarczy się uśmiechnąć, zażartować i egzaminator to odwzajemni. :)
Polecam wszystkim Pana Romana! :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś zdałam i pozdrawiam Pana Jacka Napiórkowskiego za dobre rady i bezstresowe i ludzkie podejście do ludzi . powodzenia zdającym
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak jak przedmówca. P. Magdalena to na prawdę złota kobieta bardzo sympatyczna miła i pełna optymizmu. po prawie godzinnym oczekiwaniu na egzamin z nerwów z góry stawiałem na egzamin oblany ale gdy tylko P. Magda spojrzała na mnie i spytała jak samopoczucie od razu poczułem się lepiej. samym nastawieniem potrafi potrzymać człowieka na duchu i egzamin zakończył sie wynikiem pozytywnym ;) Bardzo gorąco pozdrawiam P. Magdalenę i życzę wszystkim aby na Nią trafili na egzaminie ;) Pozdrawiam
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry