Widok

Egzaminatorzy

Jestem zaskoczona zachowaniem egzaminatorów - panuje przekonanie, że to "wredni i mściwi ludzie",którzy nic innego nie robią jak tylko czekają żeby cie oblać.Jednak w trakcie mojej teorii i praktyki, a także kiedy czekałam patrząc jak zdają inni bardzo spodobało mi się ich podejście do zdających- są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki.Wystarczy słuchać, co oni mówią i nie traktować ich jak "przeciwników"! Szczególnie sympatyczny jest p.J.Napiórkowski. Polecam egzaminatorów PORDu-profesjonalni zarówno od str praktycznej jak i psychologicznej
Moja ocena
obsługa: 6
 
pomoc merytoryczna: 6
 
czas oczekiwania: 5
 
ocena ogólna: 6
 
5.8

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 54 nie zgadzam się z tą opinią 47
Bardzo miło wspominam mój pierwszy egzamin. Zdałam za pierwszym razem. Egzaminował mnie pan Krzysztof J. Bardzo miły, rzeczowy człowiek. Nie stresował podczas jazdy, opanowany, wydawał proste, "czytelne" instrukcje. Pod koniec opis błędów, kilka słów zachęty.
Straszono mnie PORDem niesamowicie ale jestem mile zaskoczona :)
Pozdrawiam egzaminatorów i kursantów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Hej :)
mam za soba dwa nieudane egzaminy :(w Pordzie Gdynia
1 z Panem Markiem B. strasznie niemily egzaminator mialam wrażenie ze siedzi obok mnie za kare ,bawil sie komorka ,polecenia wydawal pod nosem raczej nazwalabym to pomrukiwaniem trasa:
Łuk bez bledu, gora za 2 razem zaliczona (noga na sprzegle mi sie trzesla jak nie wiem)nastepnie z Pordu w lewo nastepnie w prawo z droga z pierszenstwem nastepnie w prawo na sygnalizacji swietlnej zawrocic i na Gdynie i tak na pierwszej krzyzowce wymuszenie pierwszenstwa i jak zakrzyczal "Co Pani robi "ja pie.....!!!i przesiadka a spokojnie bym zdarzyla ale niestety powrot do pordu a sam jezdzi tak nie przepisowo !!!na pomaranczowym przejechal gdzie moglby sie spokojnie zatrzymac z 70 na liczniku masakra ale trudno
2 z Panem Jarosławem K.sam poczatek nie mily juz sie zestresowalam ale poszlo
Luk idealnie gorka tez i z Porddu w prawo na chylonie dokladnie nie pamietam ulic ale zrobilam blad na zawracaniu z strone gdyni z chyloni (jkedzie sie w strone obwodnicy )zly pas ruchu wybralam i kierunkowskaz zgasl ale super szlo i co wracajac do pordu na przejezdzie kolejowym za szybko wystartowalam (bylam pierwsza)jescze swiecili sie czerwone swiatla na przejezdzie a przed jescze glupia baba nie widzi ze jedzie egzamin i weszla mi na przejscie wrecz wleciala a lalo jak nie wiem nic nie bylo widac .Wracajac do pordu Pan Jaroslaw sie nie odzywal a w Pordzie podziekowalismy sobie ogolnie spoko tylko glupie bledziki i babsko zadecydowalo o tym ze nie zdalam i tak czekam na kolejny termin ktory jest dopiero za miesiac
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
U tego Pana też dzisiaj zdawałam. Nie towarzyski to bardzo dobrze, bynajmniej nie zagadywał kursanta co jest bardzo pomocne :) komendy krótkie, zrozumiałe. Po zamianie miejsc również, okazał się mega przesympatyczny :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafił mi się egzaminator, który zaczął chrapać gdy stanęłam na światłach. Na szczęście szybko się ocknął.
Nie będę podawać imienia i nazwiska bo nie o to tu chodzi. Ogólnie dość ciekawie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 5
Oczywiście wierzymy ci Marycha. Dopisz jeszcze, że był pod wpływem alkoholu.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha dobree !
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pomimo tego ze nie zdalem juz 2 razy, winic moge tylko i wylacznie siebie, za pierwszym razem stres i w sumie bardzo slaba jazda, za drugim razem po dodatkowych jazdach mysle ze juz sam stres odegral negatywna role, choc i tak pewnie pare dodatkowych jazd by sie wciaz przydalo. 2 razy trafilem na Panie egzaminatorki: Emilie A oraz Katarzyne L i nie wiem skad te bajki o niemilych/chamskich egzaminatorach...

Mam nadzieje ze za 3-cim razem trafie podobnie. Juz 2 razy stresowalem sie, ze spotkam niewiadomo kogo i tylko utrudnialo mi to jazde!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karola":)) troszkę więcej wiary w siebie i bedzie ok:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdane???
może troszkę więcej wiary w siebie i własne umiejętności:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Generalnie nie ma co narzekać na egzaminatorów, tylko uwierzyć w siebie i pozbyć się stresu, ja miałam egzamin z p.łukaszem w. Bardzo przesympatyczny człowiek pełen spokoju, za co dziękuje,
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja niestety miałam stres straszny, nie trzęsłam się na zewnatrz ale w srodku cała dygotałam. Jeździłam po mieście około 25 minut i w pewnym momencie stres zawładnął nad koncentracją i zrobiłam coś bardzo głupiego i oblałam (słusznie). Egzaminator był bardzo oschły, komendy wydawał jak w wojsku (aż dziwnie to brzmiało), czasem rzucił jakąś zgryźliwą uwagę albo wzdychał ze zniecierpliwieniem jak zgasł mi silnik. Niestety nie pomogło mi to a wręcz przeciwnie, no ale nie winię go. Tylko dziwię się. jak czytam, ze PORD robi szkolenia egaminatorom jak przesadnie nie stresować egazminowanych, ten pan chyba nie chodził na te zajęcia...myślę, że nie kosztowałoby go wiele, jakby powiedział "kobieto uspokój się, nie gryzę" i trochę wyluzował. Nie liczyłam na jakieś przymykanie oka na błędy ale ta atmosfera musztry nie ma żadnego celu. Plus dla niego, że raczej nie oceniał wszystkiego zbyt surowo, zaparkowałam trochę krzywo i nic nie powiedział. Ja mam takie mieszane uczucia, z jednej strony ok, a z drugiej niewielkim nakładem mógł mi trochę psychicznie pomóc. No nic, może następnym razem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dzis właśnie u tego Pana oblałam ale zgadzam się z przedmówcami, bardzo dobry egzaminator. Trochę marudzi ale ma chyba powody. Nie mam mu nic do zarzucenia i dziekuję za kulturę osobistą. Egzamin trwał strasznie długo, poległam po 50 minutach.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja dziś po drugim egzaminie. Pierwszy to taka masakra ze nie potrafiłam odpowiedzieć na pytanie: osoba egzaminowana?" cisza "jak się pani nazywa" KOSZMAR! Na rękawie nie wiedziałam w która str krece kierownica i oblałam. Moja wina, nerwy mnie zjadły. Egzaminator którego nazwiska nie pamiętam miły i spokojny, bez zarzutu. Natomiast dzis... rękaw książkowo, jechałam na miasto, stres trochę minął. Z PORDU pojechałam w lewo i za torami w prawo. Jadąc po tych wertepach 35/h gdzie samochód się trzasł, komenda -dostosować prędkość do panujących warunków- 40/h. wszystko, ok jechałam już pół godziny i miałam skręcić w lewo, więc podjeżdżam do wysepki, zatrzymuje się, rozglądam chce ruszać i egzaminator ZENON SZCZYPIOR'ek naciska mi hamulec i mówi , że wymusiłam pierwszeństwo( chyba na samochodzie widmo bo żaden pojazd nie znajdował się w pobliżu, emeryt przejechał by 3 razy). PO zahamowaniu egzaminator mówi, dobrze więc teraz pojedziemy tam gdzie chciałem od początku....czyi do PORDu, odjechałam kawałek i przesiadka. Ten komentarz i to co egzaminator mówił w drodze powrotnej zdradziło że od początku chciał mnie uwalić , bo twierdził że wszystkie dotychczasowe zadania wykonałam poprawnie za co mnie pochwala ale od placu manewrowego mu się nie podobało moje zachowanie i wynikiem tego jest "typowe zajechanie pasa ruchu" Bilans jak na razie 50/50. Czekam na kolejny termin i się nie dam :) Po oblanym egzaminie mimo ze egzaminator wyprowadził mnie z równowagi wyszłam z uśmiecham, wszyscy myśleli że zdałam. Nie poddawajcie sie i nie załamujcie!! Datki na PORD w kwocie 140 przekazywane systematycznie miło widziane .... ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
To musiałas go porządnie zanudzić to swoja jazdą;-)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja właśnie zdałam dzis u pana Jacka N. i naprawdę dziękuję mu za to, ze swoim zchowaniem nie dołożył stresu do już i tak stresującej sytuacji. Bardzo kulturalny człowiek. Dzięki temu udało mi sie pojechać w miarę przyzwoicie i ZDAŁAM! To było moje 3. podejście. Poza tym Pan egzaminator udziela cennych uwag w sposób nie sprawiajacy, że człowiek się trzęsie ze stresu i nie czuje jak debil. Wiadomo, nie jesteśmy doświadczonymi kierowcami jak podchodzimy do egzaminu. Oby takich egzaminatorów więcej. dziękuję za wspaniałą wiadomość dzisiaj :"wynik pozytywny". To najlepszy dzień w tym roku jak dotąd :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie ile teraz czeka się na kolejny termin egzaminu?? 3 tygodnie czy może krócej?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ok 3 tyg.czeka sie w Gdyni.Dzis dzwoniłam do Slupska i są terminy na czwartek i piątek :) ten25i26 kwiecień tylko ze PORD
gdynski musi pzeslac papiery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pilnuj egzaminatora

Egzaminator podczas sprawdzania umiejętności kandydata na kierowcę musi przestrzegać pewnych zasad:

polecenia egzaminatora nie mogą być sprzeczne z przepisami ruchu drogowego, nie mogą też doprowadzić do stworzenia zagrożenia bezpieczeństwa ruchu. Nie może on nakazać np. skręcenia w lewo na skrzyżowaniu, gdzie zabraniają tego przepisy. Może natomiast powiedzieć: "Proszę skręcić w lewo na najbliższym skrzyżowaniu, na którym jest to możliwe". Wówczas egzaminowany musi uważnie obserwować, czy znaki drogowe pionowe lub poziome nie zabraniają skręcania w określonym kierunku na danym skrzyżowaniu.
egzaminatorowi nie wolno wydawać poleceń w ostatniej chwili, jeżeli zmusiłoby to kandydata na kierowcę do wykonania gwałtownego manewru stwarzającego zagrożenie.
egzaminator nie może zostawiać kandydata na kierowcę samego bez nadzoru w samochodzie egzaminacyjnym.
Niestety egzaminatorzy z Gdyńskiego PORD nie przestrzegają tych zasad.Powodzenia
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0
... są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki - dziewczyno, brałaś coś?? ... Czy chcesz się przypodobać egzaminatorom?
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Ja wczoraj zdałam U P.Krzysztofa Dżusa :) i jakoś nie wiem jak go ocenić on chyba po prostu podchodzi do osób egzaminowanych z dystansem , nie mowi za wiele ,ale według mnie nie robił nic co by wskazywało na to że "specjalnie chce oblać" . Na koniec również nic nie mówił Tylko dał mi kartkę z pozytywnym wynikiem i powiedział "proszę" po czym wyszedł z samochodu ..Ja mu podziękowałam a on się tylko uśmiechnął ..Przez cały egzamin nic nie mówił tylko raz się odezwał,ze zrobiłam błąd i tyle go słyszałam :) Myślę ,że nie należy mu sie zła opinia i raczej osoby które na niego trafią nie maja sie czego bać -chodź fakt tak jak duzo egzaminatorów czeka przed wyjściem tak Pan Dżus dzielnie idzie z przodu ,ani Dzień dobry ani nic ..Ale no cóż taki już jest ..Wydaje mi sie ,że prywatnie to b.miły człowiek.
A co do nerwowej atmosfer-chodź nie wiem jak miły byłby egzaminator to nerwy i tak będą w końcu to egzamin ..

Natomiast przestrzegam przed Panem Danielem Kwiatkowskim bardzo niemiły człowiek ..Po niezdanym egzaminie zaczął strasznie mnie krytykować był niemiły i wręcz wulgarny - nie polecam tego Pana.

Reszta (a poznałam ich dość wielu ;P) Bardzo sympatyczni między innymi Pani Magdalena Zamorska(złota Kobieta) Pan Jan , Pan Łukasz Wyrobek , Dariusz Kupiński (do nigo tak jak i do Pana Dżusa mam mieszane uczucia ) i Pan Wojciech :).
Egzaminatorzy to też ludzie i nie zgadzam się z opiniami ,ze oblewają bo chcą zarobić -Jakbyśmy im nie dawali powodów to by nas nie oblewali ....Pamiętajmy ,ze w ich rękach ciąży wielka odpowiedzialność w końcu dają nam pozwolenia na kierowanie pojazdem silnikowym a nie rowerem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry