Widok

Egzaminatorzy

PORD Gdańsk Temat dostępny też na forum:
Jestem zaskoczona zachowaniem egzaminatorów - panuje przekonanie, że to "wredni i mściwi ludzie",którzy nic innego nie robią jak tylko czekają żeby cie oblać.Jednak w trakcie mojej teorii i praktyki, a także kiedy czekałam patrząc jak zdają inni bardzo spodobało mi się ich podejście do zdających- są wyrozumiali, pomagają opanować stres a nawet dają cenne wskazówki.Wystarczy słuchać, co oni mówią i nie traktować ich jak "przeciwników"! Szczególnie sympatyczny jest p.J.Napiórkowski. Polecam egzaminatorów PORDu-profesjonalni zarówno od str praktycznej jak i psychologicznej
Moja ocena
obsługa: 6
 
pomoc merytoryczna: 6
 
czas oczekiwania: 5
 
ocena ogólna: 6
 
5.8

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 54 nie zgadzam się z tą opinią 47
to są mściwi ludzie np Adrzej D. mam ukryte nagrania jak celowo opuźnia wydawanie komend i zmusza ludzi do wykonania niedozowlonych manewrów, zadnego profesjonalizmu tylko parcie na kasę za oblany egzamin, moja znajomą oszukał sugierując , że oblała , ta wysiadłą, a on uznał, że oblała bo sam przerwała egzamin. To czysta mściwa hiena , oby dostał raka - jedyna sprwiedliwość
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 12
Egzamin udało mi się zdać za drugim razem. Przy pierwszym podejściu poległam na rękawie, uderzenie w tyczkę. Egzamin przeprowadzała Pani Katarzyna Lemke - miła i konkretna. Drugie podejście choć było dla mnie bardziej stresujące, jednak udało się zdać. Egzaminatorem była Pan Grzegorz Kustra. Nie wprowadzał nerwowej atmosfery, starał się wręcz rozładować mój stres. Polecenia wydawał konkretnie i ze znacznym wyprzedzeniem. Polecam egzamin z tym Panem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdawałem egzamin u tej Pani i oblalem. Wydała komendę, żeby skręcić i zaczęła krzyczeć, dlaczego tego nie robię. Miałem wrażenie, że mówiąc to wciskają podał swojego hamulca ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Czy cos nowego odnosnie egzaminatorów?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Egzamin zdawałam wczoraj, było to moje drugie podejście. Pierwszy miałam z p . Magdalena Zamorska i odczucia mam jak najbardziej pozytywne. Na plac szłam ledwie żywa ze stresu, głos drżal a ręce i nogi galareta. Pierwsze minuty były okropne, pani egzaminator na placu nie wydawala się być fajna a ledwo tylko wyjechalysmy za bramę pordu i wszystko się zmieniło. Grobowa cisza w samochodzie została przerwana przez zwykle pytanie: pani Kasiu, czym się pani zajmuje? Od tego momentu stres minął jak ręką odjal, cała drogę rozmawialysmy, nawet troszkę pomagała gdy zanosilo się na to, że popełnie błąd. Nie zdałam z własnej głupoty, ale p.Magda bez zarzutu, była naprawdę fantastyczna.

Drugi egzamin miałam z p.Kossakowskim, starszy pan. Cisza w samochodzie, nerwowo przebieral palcami. Na placu nie zapaliłam świateł, nie oblał mnie za to tylko dal do zrozumienia, że o tym zapomniałam. Na trasie tez korygowal moje błędy, za które mógłby śmiało oblac choć poza tym panowała cisza i milo z pewnością nie było. Noga mi latala, szarpalam samochodem ale nie skomentował tego ani razu. Do końca nie byłam pewna czy zdałam. Po wjeździe do pordu i słowie POZYTYWNY stał się miły i wyluzowany. Ogólnie nie było źle, nie utrudniał egzaminu wprowadzając niepotrzebne nerwy ale też nie starał się ich rozładować.

Moja rada dla zdających: wszystko na luzie, nie dajcie się zjeść nerwom. Egzaminator po pierwszym ruchu kierownica przez zdajacego wyczuwa, jakim jest kierowca i co umie. Nie dajcie się szaleństwu i pamiętajcie - uśmiech, kultura i opanowanie. Egzaminatorzy to tez ludzie :)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam jutro na 18 :( przeraza mnie ta godzina ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
W tym miejscu bezwzględnie(!) zatrzymac się przed znakiem-krzyżem. To, że nie ma tam dobrej wodoczności jest winą drogowców, którzy źle ustawili znak. Niestety egzamonatorów to nie obchodzi- tak tłumaczył mi instruktor
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zdawałam wczoraj, o 21szej. wynik POZYTYWNY
Egzaminował mnie Pan Marek Bartoszewski.
Sympatyczny, rzeczowy, przyjazny człowiek. Od razu poczułam że jest tam żeby mi pomóc a nie udowodnić mi że nie potrafię jeździć.
Stres opadł, Pan Marek niczego się "nie czepiał", pozwolił mi na dużą samodzielność, po prostu sprawił że jechałam zapominając że to egzamin.
Bardzo za to Panu dziękuję :)
Jeśli ktoś trafi na Pana Marka powinien się cieszyć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Kasia bardzo ładna kobieta. Był stres, ale zdałem, następnym razem jak będę miał okazję zaproponuję jej kawę, może się skusi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z całego serca nie polecam nikomu jazdy z Panem Mirosławem Ulenbergiem! Przez całe 60 min mówił mi jak to źle jeżdżę i wszystko źle robię, wprowadza w jeszcze gorszy stres, nie zdałam bo niby nie znam kierunków a to nieprawda. Za to polecam Panią Katarzynę Lemke! Bardzo fajna babka, wprowadza miłą atmosferę :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 6
Egzaminy zdałem za pierwszym podejściem. Na teorii nieco się przeslizgnalem, bo tylko jeden punkt powyżej minimum zdobyłem, ale się udało. Jazda również bez większych problemów. Co mnie zaskoczyło, to to, że cała jazda od placu do powrotu trwała 30 minut. Złapałem jeden błąd (brak kierunkowskazu przy zjeździe z drogi z pierwszeństwem ). Egzaminatorka w porządku, acz z tytułu funkcji jaką pełni pozostała surowa i bez emocji ;)
Na koniec przyznała, że była pod wrażeniem spokoju z jakim jechałem po mieście. Z drugiej strony czym się stresować, skoro to jazda taka, jak każda inna na kursie? :)
Nie chcę pisać, abyście się nie stresowali bo wiem, że to tylko łatwo się mówi. Mogę tylko zalecić przyjazd nawet godzinę przed egzaminem, by oswoić się z dość wyczuwalnym stresem w "poczekalni". Słuchawki w uszy, ulubiona muzyka i mała koncentracja w oczekiwaniu na wezwanie przyda się do chłodnego podejścia do egzaminu.
Później nastawcie się do egzaminatora pozytywnie, a jeśli będzie burczal pod nosem, wytłumaczcie sobie, że ma po prostu zły dzień. Nie traktujcie tego personalnie ;)
Jeśli macie możliwość wykupienia sobie 2h jazdy u swojego instruktora w przeddzień lub w dniu egzaminu. Poproscie o jazdy po placu oraz miejscach newralgicznych na egzaminie. Skrzyżowanie na węglowej, Unruga, jednokierunkowa pod estakady i wszelkie sposoby parkowania. W dniu egzaminu będzie wam łatwiej, wszak dopiero tedy jechaliscie :)

Powodzenia i zbijcie stres własnymi sposobami. Nie zarażajcie się od innych

PS . Przepraszam za literówki, ale pisze z telefonu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pani Magda to bardzo pozytywna osoba,przy której wszystkie stresy odchodzą w mig. Odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu :) oblałem z własnej głupoty ale z uśmiechem na twarzy :)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdałam dzisiaj za czwartym razem,
I p. Andrzej Gryczka - miły pan, ale zestresowałam się i negatywny...
II p. Sebastian Garstka - buc, cham, prostak. Sprawdzaliśmy światła wstecznego, wyłączył mi je i gdy powiedziałam, że nie działają to wydarł się na mnie. Potem nie zamknął drzwi i gdy powiedziałam, że pali się kontrolka, to znowu dostałam opier... no. Rękaw musiałam powtarzać, bo rzekomo się zatrzymałam. A potem rzekomo auto wystawało z koperty. Gów.no prawda. Uśmiechnął się dopiero, jak wpisał negatywny i usłyszałam, że marnuję swój i jego czas i jak nie umiem, to ma się nie pokazywać w pordzie.
III p. Michał Lewandowski - super pan, ale wymuszono na mnie pierwszeństwo i dostałam po hamulcach.
IV p. Magdalena Zamorska - cudowna, spokojna kobieta. Zdane!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja zdawałem wczoraj z panem Jackiem K. I muszę powiedzieć, że bardzo sympatyczna osoba, mimo, że po 50 min oblałem nie mam nic temu Panu do zarzucenia, po egzaminie ładnie mi wszystko wytłumaczył oraz podniósł na duchu. Jeśli Pan to czyta to serdecznie pozdrawiam!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyński pord odwiedziłem 3 razy. Za pierwszym razem trafiłem na p. Michała W. po prostu tak cwaniackiego i ironizującego człowieka nie widziałem na oczy. Był niemiły, zestresował mnie na tyle, że poległem na placu, gdzie zawsze wychodziło mi to bezbłędnie. Dwa pasy ruchu wolne, on wychodzi z samochodu i mówi proszę jechać. Wołam więc na który, nie raczył nawet odpowiedzieć. W końcu posłał mnie na środkowy... Spieszyło mu się bardzo, zapewne głównie po to żeby mnie uwalić i udało się. Po wszystkim nagle pojawił się u niego uśmiech od ucha do ucha. Porażka totalna!

Za drugim razem trafiłem na panią Magdalenę, blondynkę, złota kobieta, nie zdałem na mieście przez własną głupotę. Ostatnie spotkanie miałem z panem Andrzejem bodajże M. Od samego początku bardzo miły, kiedy noga zaczęła mi się trząść na sprzęgle przed wyjazdem z PORDu powiedział, że możemy się zatrzymać i odjedziemy jak już wszystko będzie dobrze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie zdałaś bo zaistniało ryzyko kolizji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pan Michał Lewandowski oblał Cię za wymuszenie pierwszeństwa? Cóż... mnie też. I kilku innych kursantów z mojego ośrodka też. Wydaje mi się, że to jego ulubiony powód.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Również się zgadzam. Wzięłam jej rady do serca i następnym razem zdałam bez błędnie :)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś zdawałam u Pana J. Napiórkowskiego, niestety oblałam (moja wina, moja bardzo wielka wina...) jednakże ten egzamin wspominam bardzo miło! Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Pan egzaminator wszystko dokładnie wyjaśniał, co najważniejsze nie siedział na siedzeniu pasażera za karę. W samochodzie spokojna, przyjazna atmosfera a atmosfera w egzaminacyjnej Toyocie Yaris to o krok bliżej do sukcesu. Życzę wszystkim trafienia na tego Pana :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem po drugim podejściu, niestety nieudanym w towarzystwie Pani Magdy. Kobieta anioł, na dzień dobry wprowadziła sympatyczna atmosferę, uśmiechnięta, życzliwa. Nie zdalam z własnej głupoty, lecz mimo to egzamin z ta kobieta bede wspominała bardzo dobrze i mam nadzieje ze trafie na nią za trzecim podejściem :) pozdrawia fryzjerka z "cebulka" na głowie, specjalistka od skrzyżowań :)
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry