Widok

Eko-bud Wrzosowa

Inwestycje i deweloperzy Temat dostępny też na forum:
Czy ktoś jest zorientowany w jaki sposób lub bardziej u kogo można interweniować w sprawie jawnego łamania ustawy prawo wodne.
Eko bud buduje na Wrzosowej blok w miejscu dawnego stawu i wiadomo ,że po każdym większym deszczu zbiera się tam woda tworząc ogromną kałuże.Najprostszym więc sposobem jest puszczenie ogromnej
koparki i zniszczenie drogi budowanej notabene przez samych mieszkańców lata temu.Strasznie się panoszy w Baninie ten Developer.
Wykorzystuje istniejąca infrastrukturę nie dając nic od siebie.Ciekawe czy uprzedza przyszłych mieszkańców,że któregoś dnia obudzą sie w ogromnej kałuży i to wtedy oni jako właściciele bedą się użerać z innymi.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie to co logiczne przynajmniej powinno być obowiązujące bo inaczej nasze życie zamienia się w horror albo inaczej inni go w taki horror zamieniają.Właśnie po deszczu jest tak jak myślałem ogromna kałuża przed eko budem ale także do połowy ulicy.Gdyby deszcz był taki jak np.w Tokarach a to raptem 5 km to dom miałbym zalany jak nic.Napisałem dwa tygodnie temu maila ze skargą do burmistrza Żurawicza.Na razie zero odzewu.A deszcz nie czeka.Kto będzie odpowiadał jak zaleje mi dom tylko dlatego,że ktoś ma koparkę i robi co mu się żywnie podoba.A władza ma mnie ...Nie wiem do kogo powinienem się zwrócić aby nie był uwikłany w miejscowe układy lub miał trochę chęci żeby się zająć sprawą.Swoją drogą ciekawe czy Eko bud uprzedza ludzi ,że będą mieszkać w kałuży.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~mieszkaniec wrzosowej "...Nie chodzi o to,żeby nie dawać pozwolenia..."

Nie wiem jakie są procedury ale tak na logikę biorąc, żeby dostać pozwolenie, trzeba chyba w urzędach przedstawić projekt tego co się chce budować. Wydający pozwolenie powinni wiedzieć jakie są lokalne uwarunkowania i czy projekt je spełnia. Jeśli nie, pozwolenia nie powinno być, chyba że do projektu doda się poprawki uwzględniające te uwarunkowania. Potem w trakcie realizacji projektu też to chyba ktoś kontroluje?

W tej konkretnej sytuacji, powiedzmy że powinny być jakieś odprowadzenia wody na działce. Jak ich nie ma, to pewnie nie ma ich w projekcie a to znaczy, że projekt jest wadliwy i na jego podstawie nie powinno być wydane pozwolenie bo inwestycja stwarza zagrożenie dla innych. No chyba, że te odprowadzenie by dodano do projektu.

Więc pozwolenia dawać, ale dla projektów, które są prawidłowe.

Zaznaczam jednak, że nie jestem w tym zorientowany i być może to co jest logiczne nie zawsze musi mieć odbicie w rzeczywistości. Może mam zbyt wyidealizowany obraz tego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak 10 maja po 6 tygodniach suszy i jednym deszczu wyglądała budowa Eko budu
image
i tę kałuże koparka "spuszczała" w dół ulicy.To się nazywa sąsiedzkie współistnienie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie stoi a niszczy
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ludzie, piszcie trochę logiczniej i bardziej zrozumiale. Jaka koparka? Ja zrozumiałam tyle, że koparka stoi na ulicy, która wybudowali mieszkańcy Wrzosowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chodzi o to,żeby nie dawać pozwolenia ,bo przecież domu trzeba gdzieś budować i ludzie muszą gdzieś mieszkać,chodzi o to ,żeby nie utrudniać lub wręcz uniemożliwiać życie dotychczasowym mieszkańcom albo nie daj boże powodować zagrożenie dla życia i mienia innych.
Jak buduje sie taki blok to trzeba zadbać o zebranie wody w ramach własnego gruntu.Tylko,że to kosztuje,to po co ,koparkę na ulicę przecież niczyja i wodę na innych.Ale tak się bawić nie będziemy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak. Ale to kto w takim przypadku dał pozwolenie na budowę w takim miejscu? Przed wydaniem takiego pozwolenia chyba jest jakaś analiza uwarunkowań i jeśli nie są spełnione, to się go po prostu nie powinno dać? To tak na logikę biorąc ale może rzeczywistość jest inna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaczerpnięte z blogu Banino tak tu się mieszka
Art. 29. 1. Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:
1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich;
2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.
2. Na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich.
3. Jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom
oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie :
§ 28.
1. Działka budowlana, na której sytuowane są budynki, powinna być wyposażona w kanalizację umożliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej.
2. W razie braku możliwości przyłączenia do sieci kanalizacji deszczowej lub ogólnospławnej, dopuszcza się odprowadzanie wód opadowych na własny teren nieutwardzony, do dołów chłonnych lub do zbiorników retencyjnych.
§ 126.
1. Dachy i tarasy, a także zagłębienia przy ścianach zewnętrznych budynku powinny mieć odprowadzenie wody opadowej do wyodrębnionej kanalizacji deszczowej lub kanalizacji ogólnospławnej, a w przypadku braku takiej możliwości - zgodnie z § 28 ust. 2.
Do tej pory Wrzosowa nie była zalewana przynajmniej w kierunku Klonowej ale teraz dzięki działalności Eko budu z pewnością będzie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A te pozostałem domy, które są na Wrzosowej, nie są zalewane? Cała Wrzosowa jest mniej więcej na jednym poziomie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe ale poco ta złość tak jest w większości domów w baninie zawsze były budowane na wodzie więc to nic nowego.
Jakie prawo ?
Jedyne co to zapewne nie mają zgody na podnoszenie terenu ..ale udowodnij im że był kiedyś niżej ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry