Widok

Ekstremalne warunki

Trenuje ktoś z was na takim wietrze, niezależnie od rodzaju roweru?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
kontynuując offtop, pływanie składakiem (albo innym canoi) ze składakiem celem ułatwienia "portaży" między jednym akwenem a drugim to już przeżytek, jurrasic park itpitd! Teraz modna jest jazda rowerem z jakimś podręcznym pływadłem, coby sobie czasem zrobić jakiegoś skróta przez rzeczkę, jezioro, fiorda itpitd:

https://gearjunkie.com/klymit-lwd-packraft

pozdr
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
lepiej tak niż odwrotnie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie masz racji. Samochody pełnią w stosunku do rowerów rolę służebną. Gdyby nie przewoziły rowerów, byłyby niepotrzebne :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój skladak na kajak to niezgrabny Flaming. Dużo ostrych krawędzi. Pierwszy raz uzyty byl na Pętli Raduńskiej. Pocalym dniu plyniecia w jedna strone, odleglosc do transportu to 30minut rowerkiem.

Niestety nie zawsze bywa tak wygodnie. Ale skladaczek niewyklucza autostopu i PKS.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Z jakimś zgrabnym składakiem, czemu nie.
Ale jak mam rower, to po co samochód?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"przynajmniej łatwiej dostać się do lasu i wrócić"
Popróbował byś pływać kajakiem z rowerem ;-) DMUCHANYM kajakiem. Przenoski bolą. Ale jaka wygoda by dotrzeć do samochodu...

@ SL: to w mieście jest najekstremalniej. Wszystko dzięki różnym dzielnym, jak by nie ich wytężony trud, było by nudno.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@SL
Przepychania nie ma w kolarstwie torowym, szosowym i spacerowym. Każdy kto się zapuszcza ciut ambitniej w teren rower prędzej czy później przepchnie. Dla mnie jest to normalny element kolarstwa górskiego.

Jak komuś przeszkadza pchanie roweru, to trenuje aż da radę przejechać ;)

Ja tam lubię od czasu do czasu pójść na spacer z rowerem. Zapuścić się w "głuszę" naszych lasów.
Nawet jak jest trudniej niż bez roweru, to przynajmniej łatwiej dostać się do lasu i wrócić ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zamarznięte błoto w lesie jest idealne do jazdy. Tak samo zamarznięty piach. Tylko na razie psia krew nie chce zamarznąć. I prędko nie zamarznie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
wydawało mi się, że rozmawialiśmy o zamarzniętym błocie w lesie, a nie o infrastrukturze rowerowej Trójmiasta ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
SL zeznał: "idziesz na rower a nie nie na przepychanie"

powiedz to dzielnym projektantom schodów drogi z Sop do Gdy
powiedz to dzielnym projektantom meandrowania DDR Grunwaldzkiej, z licznymi fazami czekania na światłach, by zmienić stronę
powiedz to dzielnym policjantom i sędziom karzącym rowerzystów za odmowę przepychania roweru przez przejścia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kto to jest ten SIĘ, co jeździ głównie dla przyjemności? Bo ja jeżdżę dla wygody (leniwy jestem). Np teraz jadę kupić coś do żarcia, a niczym innym jak rowerem nie zrobię tego wygodniej. Nawet nosić nie muszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Dzisiejsze - gorsze?"

Bo ty mowisz o srodku transportu, wiec czy chwilowo jedziesz czy przepychasz nie miało znaczenia, o ile przepychania nie robiło się za duzo. Naomiast dzis się jeździ głównie dla przyjemnosci, wiec przepychanie jakiekolwiek robi dużą różnicę, bo idziesz na rower a nie nie na przepychanie. No chyba ze trenujesz CX, to wtedy przepychanie jest w programie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bk zeznał: Jak się koło nie zapada, to da rade jechać ;)

A skoro mowa tu o TRENINGU, to jest właściwe podejście ;-)
Mi zapadactwo średnio przeszkadza nawet na spacerze (tylko potem tragedia z doczyszczeniem wszystkiego, trza polubić brudek).

Co do zapadania się, są są różne XXIw myki:
np. trike jak tej chuderlawej Angielki, co rowerkiem skutecznie pojechała na południowy biegun
np. fatbike - raz by posłużył nie do pozowania na Masie, tylko do jazdy po grząskim
np. stare "bockiem bockiem panocku" - działa nawet na Kościerskiej

Niedawno testowałem w TPK moją Okrutną Ukrainę, szykowaną na zimę i śnieg. Rower najprostszy, zero zmian przełożeń, chrupiące torpedo, koła 28". Przyznaję, raz musiałem zsiadać, ale nie przez błocko, tylko przez podjazd za Mazurem, który jechał wolno, bo czekał na mnie ;-)

Kiedyś nie było alternatywy i ludzie takimi cudakami jeździli nie "dla treningu" (sorry że się naigrywam) ale dlatego, że nie było szybszej alternatywy. Taki "prostak" przejedzie wszędzie, najwyżej trzeba przepchnąć. Choć "dróg nie zbudowano dla samochodów" tylko dla wygody jazdy rowerami, to najpierw były rowery i kiepskie wozowe konno-wołowe drogi, obficie nawiezione łajnem. Ówczesne (XIX/XXw) rowery umożliwiały taki właśnie "trening". Dzisiejsze - gorsze?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale mają zakaz wstępu do tpk i na szczęście do wielu innych pk.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Konie mechaniczne robią to jeszcze lepiej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pies greyster znakomicie przeciąga przez błota, grzęzawiska i piachy (patrz wyżej, ~tX). Niestety jest bardzo drogi a i tak nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mocno dyskutable ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak się koło nie zapada, to da rade jechać ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo ja wiem, czy tak do końca dobrze? Tam, gdzie teraz jest mocno zryte ciężkim sprzętem, na zmrożonych nieregularnych koleinach w ogóle się nie da jeździć bez ryzyka głupiego urazu.

Na tę porę roku trzeba sobie wybierać sensowne lasy, niekoniecznie bagna pokroju lasów pod Kolbudami czy Kartuzami. W Borach czy w Puszczy Darżlubskiej jest miodzio, można jeździć po większości dróg bez jakiegoś makabrycznego ufajdania się. A i dobrych, twardych szutrówek teraz bez liku. Po w sumie niewielkiej Puszczy Darżlubskiej można se spokojnie ułożyć kilkudziesięciokilometrowe pętelki "po suchym".

pozdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chwila moment zmrozi leśne drogi i będzie dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry