Widok

Elbląski Harpaganowy TRAMWAJ

Czy wiecie, że na trasie 27 Harpagana w uroczych okolicach Bytowa jeździł Elbląski Harpaganowy TRAMWAJ wszystkich świadków tego wydarzenia biorę właśnie na świadków - potwierdzacie ?

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OJ TAK!!!
Powinni tego zabronić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak było. Pomiędzy 12 a 13 mało mnie nie rozjechał, bo jechałem po jego torach ale pod prąd. Poza tym o ile wiem to byli tam tramwajaże z innych pięknych miejsc, a nawet jeden trolejbusiarz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jestem pewien ze ta grupa nie dala sobie rady gdyby nie ekipa z krakowa bocala reszta i tak sie trzymala ich kola takich wyscigow jest pelna a jesli chodzi o orietacje to byscie mnieli nie jeden klopot z odnalezieniem punktu w tej imprezie chodzi o sprawdzenie swoich umniejetnosci wytrzymalosciowych jak i orientacji w terenie a nie lapanie kolka i za kimsŁopatka napisał(a):

> Czy wiecie, że na trasie 27 Harpagana w uroczych okolicach
> Bytowa jeździł Elbląski Harpaganowy TRAMWAJ wszystkich świadków
> tego wydarzenia biorę właśnie na świadków - potwierdzacie ?
>
>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzę Piotrze, że jeszcze nie doszedłeś do siebie po imprezie.
W naszym TRAMWAJU nie było nikogo z Krakowa !
Kto był dowiecie się niedługo !

810

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Były 2 tramwaje, drugi w pomarańczowych koszulkach...w ogóle dziwni goście
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Elbląski tramwaj miał więcej wagonów i pozdrawialiśmy wszystkich jak się patrzy.

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy to była rowerowa sfora co około 17.00 dojechała na wspólny punkt TP 12 iTR (chyba) 17?
Czy to była wataha co by prawie rozjechała kamerzystę?
Czy był w tym tramwaju osobnik co rozdawał jakieś karteczi niczym ksiądz po kolędzie?

Nie, chyba go nie widziałem. ;-)

Roeoender.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak to był właśnie E.H. TRAMWAJ i faktycznie mógł rozjechać kamerzystę lecz mu tak dobrze z oczu patrzało.
A ten "ksiądz" ponoć rozdawał talony na malucha !!!

:-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki za oskarzenia jesli taka prawda chodzilo wlasnie mi o tych w zoltych czy w pomaranczowych koszulkach ktorych widzialem jak jechaliscie na 12pk jeszcze raz wielkie sorki ale mysle ze popierasz moje zdanie jesli chodzi o trzymanie sie kola bez zadnego wsparcia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sorki za oskarzenia jesli taka prawda chodzilo wlasnie mi o tych w zoltych czy w pomaranczowych koszulkach ktorych widzialem jak jechaliscie na 12pk jeszcze raz wielkie sorki ale mysle ze popierasz moje zdanie jesli chodzi o trzymanie sie kola bez zadnego wsparcia Łopatka napisał(a):

> Elbląski tramwaj miał więcej wagonów i pozdrawialiśmy
> wszystkich jak się patrzy.
>
>
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie ma sprawy - "sie nie gniewam" :-)
u NAS była współpraca jak się patrzy nawet ciągneliśmy jednego nowego Adama.
Pierwsze zdjęcia już na ESR a pozostałe (bardzo ciekawe) oraz relacja dopiero za dni kilka :-(

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Choroba TRAMWAJ mnie przegonił, 1 dzisiątka w tyłku :(

==będzie rewanż==
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wogle to proponuję nastepnym razem tramwaj 100 osobowy, 5km przed metą się scigamy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczęście, że to był tylko tramwaj, a nie na przykład pociąg ekspresowy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nasz tramwaj był prawie jak pociąg EX
6 miejsce - 809/847/911/951/ - i tu będzie protest 814 był w tej grupie nie wiedząc czemu zmienione całkowicie dane Mariusz Kozłowski któremu nie zaliczono 19 !!!
10 - 885 Adam który cały czas się na nas wiózł i wobec czego jest nam krewny zgrzewkę napoi energetycznych :-)
12 - 810/811/812/813/815
17 - 837 czyli Wielki Zeb

chyba nie wypadliśmy tak źle ?
wobec czego - pozdrawiam PGR z Wielkim R. na czele :-)

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kilkanaście kilometrów przed metą mocni "TRAMWAJARZE" odskoczyli na PKT 8 a "cieniasy" zgodnie współpracując metodą piknikową dojechali do metki - nikt się nie ścigał i w zamkową bramę wjechaliśmy całą wspaniałą piątką a DUCH Harpagana był na zamkowym dziedzińcu.

Darecki

z www.bikerelblag.hg.pl - pozdrawia Darecki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
diablo napisał(a):

> Były 2 tramwaje, drugi w pomarańczowych koszulkach...w ogóle
> dziwni goście


a dlaczegóż to byliśmy niby dziwni?
Co w nas takiego dziwnego?



Co do bezmyślnego i bezkrytycznego trzymania się na komuś na kole:

W ustalaniu trasy na starcie braliśmy udział wszyscy
W trakcie trasy na różnych jej etapach konsultowaliśmy sie na bieżąco jakkolwiek mogło wyglądac, że tylko "prowadzący" Tomek z mapnikiem w ogóle zerka na mapę!
Przyjechaliśmy całą ekipą więc jakim sensem było rozdzielanie się i jechanie osobno. Cały sens był w tym, że przyjechaliśmy razem i razem mieliśmy pokonać trasę.
Faktem jest, że nie wszysyc wpłynęli tak samo na kształ trasy (ja na przykład miałem długa przerwę w jeżdżeniu przed Harpem, który dodatkowo był moim pierwszym wypadem w teren w życiu, która sprawiła, że w trakcie trasy częściej zmagałem się z kryzysami niż patrzyłem na mapę)

FAKTEM jest też to że podczas trasy zdarzało się że ktoś nam się uczepiał na koło i jak się okazało za którymś razem, że pomyliliśmy trasę to miał do nas pretensje, że nie wiemy gdzie jedziemy.

Trasę podczas jazdy kontrolował prowadzący Tomek bo był już na Harpie ze swoim bratem (także obecnym na H27) 4 razy i do tego brał już niejednokrtonie udział w rożnego rodzaju wyprawach rowerowych i orientował się dobrze w mapach. Nic dziwnego więc, że niejako zawierzyliśmy mu anby nas poprowadził.

Dla mnie osobiście Harp był okazją do sprawdzenia czy potrafię przezwyciężyć się i pokonać kryzysy (pierwszy i ostatni na 40 km już praktycznie do końca; przy okazji trochę danych z licznika: 144 km, 7:28 czas jazdy, 18:05 na mecie, max speed: 54.5)...

Po Harpie przyszła refleksja, że teraz już wiem iż potrafię przezwycieżyć ból, zmęczenie i inne przeciwności więc na następnym Harpie może czas na samodzielną jazdę (przyszło to przed przeczytaniem tutejszej dyskusji). Myślę, że jest szansa na podobne refleksje u innych z mojej ekipy... 2 byo na Harpie po raz 5, jeden po raz 2, a reszta pierwszy raz ( z tym, że poza mną wszyscy już nie raz wyprawiali się w teren)...
Ja w każdym razie planuję następnego harpa przejechac samotnie, tym bardziej, że za błędy, których mieliśmy w bród, będę mógł obarczyć siebie a nie kogoś innego.

Tyle co mi przyszlo na myśl po przeczytaniu dyskusji!

A tymczasem oczekuję na odpowiedź dlaczego jesteśmy dziwni?

Pozdrawiam
Lukas / Sofice (BoatCity Quriers)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

> Ja w każdym razie planuję następnego harpa przejechac samotnie,
> tym bardziej, że za błędy, których mieliśmy w bród, będę mógł
> obarczyć siebie a nie kogoś innego.

dobre wnioski ;)

> A tymczasem oczekuję na odpowiedź dlaczego jesteśmy dziwni?

a to pewnie Diablo tak sobie w powietrze chlapnął. Bo tylu naraz w pomarańczowym ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to takiego dziwnego z tym pomarańczowym?
takie nasze barwy ot...
w sumie o to chodzi żebyśmy rzucali się w oczy


a z tymi dobrymi wnioskami...jest jedno ale
jak się ma kryzys ekipa Cię pociągnie i mimo dołka ze 30 kmph pociągniesz, a samemu to tylko usiąść i płakać, ale z drugiej strony o to właśnie chodzi... samemu wszystko przezwyciężyć
bo ja się generalnie o to najbardziej "boję"
z orientacją nigdy nie mialem problemów więc nie powinno być źle

nie wiem... za rok będzie solo albo w parze, góra w trzech, ale większą grupką według mnie nie ma sensu jeśli chce się sprawdzić SWOJE siły, a nie zwartość ekipy bo to nam akurat wyszlo dobrze
mimo, że cieniłem jak nie wiem, chłopaki czekali na mnie (z drugioej strony potem mówili, że dobrze było bo przynajmniej mieli odpoczynek)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0