Widok
Chodziłam do dr na Wassowskiego, potem stracił kontrakt ( chyba z powodu braku papierka z endo) i znalazłam się u dr Czaplińskiej -Kałas w Nowym Porcie. Wówczas zauważyłam różnicę w skrupulatności badań. Dr Połeć robił usg ( tu przewaga, bo miał w gabinecie, ale jednocześnie nigdy nie otrzymałam opisu do ręki) i kierował na tsh i to było wszystko. Dopiero dr Kałas zleciła mi biopsję guzków i wszystkie pozostałe badania w kierunku niedoczynności.