Widok
Tygrysek napisał(a):
> dr. Anna Lewczuk!! Fantastyczny lekarz, specjalistka i
> wspaniały człowiek.
Witam.Właśnie wybieram sie do INVICTy w Gdańsku.Czy ta dr jest az tak wspaniała jak piszesz.Staram się o dziecko z męzem. Ile kosztuje wizyta.Zapisałam sie do A.Szczurowicz- ale na tym forum przeczytałam , że nie jest dobra.Dzięki za odpowiedz.Pozdrawaim. Emilia z Gdyni
> dr. Anna Lewczuk!! Fantastyczny lekarz, specjalistka i
> wspaniały człowiek.
Witam.Właśnie wybieram sie do INVICTy w Gdańsku.Czy ta dr jest az tak wspaniała jak piszesz.Staram się o dziecko z męzem. Ile kosztuje wizyta.Zapisałam sie do A.Szczurowicz- ale na tym forum przeczytałam , że nie jest dobra.Dzięki za odpowiedz.Pozdrawaim. Emilia z Gdyni
monik8 napisał(a):
> Jestem w szoku czytając opinie o dr szczurowicz jak byłam u
> niej to dokładnie wszystko mi powiedziała o moim stanie zdrowia
> nie zbywala mnie i widać że zna się na tym co robi. Moja
> koleżanka się u niej leczy i jest znaczna poprawa u niej.
Jeżeli chodzi o dr Szczurowicz to jak najbardziej oradzam
odwiedziłam juz wielu lekarzy gin-endo i ta Pani dobitnie zapadła mi w pamiec i to niestety w złym tego słowa znaczeniu.
Wizyta trwa bardzo krótko a do tanich nie należy (100 zł- chodziłam prywatnie) Lekarka nie potrafi nic wytłumaczyć, przekazać informacji co ci dolega jak bedzie wygladac leczenie. Do miłych niestety też nie należy.
Bardzo szybko pozbywa się pacjenta przepisując mu górę leków i mnóstwo badań do zrobienia. Żałuje że nie zajrzałam na zadne forum i nie poczytałam o tej pani doktor (nie traciłabym czasu i pieniędzy).
Dostałam od niej mnóstwo tabletek do łykania. konsultowałam jej diagnoze a także przepisane leki z innymi lekarzami. Pozostała trójka lekarzy (niezależnych od siebie) kazała mi to jak najszybciej odstawic i nie była przekonana o jej diagnozie.
Moja watroba ma sie wiec dobrze :)
Oby takich lekarzy jak najmniej na tym świecie.
> Jestem w szoku czytając opinie o dr szczurowicz jak byłam u
> niej to dokładnie wszystko mi powiedziała o moim stanie zdrowia
> nie zbywala mnie i widać że zna się na tym co robi. Moja
> koleżanka się u niej leczy i jest znaczna poprawa u niej.
Jeżeli chodzi o dr Szczurowicz to jak najbardziej oradzam
odwiedziłam juz wielu lekarzy gin-endo i ta Pani dobitnie zapadła mi w pamiec i to niestety w złym tego słowa znaczeniu.
Wizyta trwa bardzo krótko a do tanich nie należy (100 zł- chodziłam prywatnie) Lekarka nie potrafi nic wytłumaczyć, przekazać informacji co ci dolega jak bedzie wygladac leczenie. Do miłych niestety też nie należy.
Bardzo szybko pozbywa się pacjenta przepisując mu górę leków i mnóstwo badań do zrobienia. Żałuje że nie zajrzałam na zadne forum i nie poczytałam o tej pani doktor (nie traciłabym czasu i pieniędzy).
Dostałam od niej mnóstwo tabletek do łykania. konsultowałam jej diagnoze a także przepisane leki z innymi lekarzami. Pozostała trójka lekarzy (niezależnych od siebie) kazała mi to jak najszybciej odstawic i nie była przekonana o jej diagnozie.
Moja watroba ma sie wiec dobrze :)
Oby takich lekarzy jak najmniej na tym świecie.
Rowniez jestem zaskoczona, ze tak wiele osob ma tak zle zdanie na temat pani dr,... lecze sie u niej juz od roku i widze znaczną poprawe. Osobiscie nie moge powiedziec o niej nic zlego.
Ostatnio, czekajac pod gabinetem, panie rowniez narzekaly ze jest niemila, ale przyznaly ze przychodzą do niej nadal bo jest DOBRA.
pozdr!
Ostatnio, czekajac pod gabinetem, panie rowniez narzekaly ze jest niemila, ale przyznaly ze przychodzą do niej nadal bo jest DOBRA.
pozdr!
Zdecydowanie odradzam dr Szczurowicz.Jest niemiła i antypatyczna, przykład lekarza bez powołania.Wizyta trwająca 5 minut, a kosztująca niezłe pieniądze.Traktowanie pacjenta jako zło konieczne.Leczenie także nie daje rezultatów, dopiero po zmianie lekarza jest poprawa. Nie wiem dlaczego Invicta zatrudnia takie soby, chyba z braku lekarzy.Reasumując - szkoda zdrowia i "czasu" u dr Szczurowicz.
zdecydowanie odradzam dr Szczurowicz. wizyta trwa krótko, nie potrafi nic wytłumaczyć np ja zapytałam dlaczego uważa, że moja insulina jest za wysoka, choć według norm na kartce z laboratorium wszystko jest ok. Jak ją o to zapytałam to powiedziała, że jej wyliczenia są zbyt skomplikowane, żeby mi wytłumaczyć...
Poza tym popełniła kardynalny błąd - powiedziała, że mam brać luteinę od 16 dnia cyklu niezależnie czy owulacja jest czy jej nie ma, a wszyscy wiedzą, że luteina uniemożliwia owulację i jak tu się starać o maluszka według jej rad?
Poza tym popełniła kardynalny błąd - powiedziała, że mam brać luteinę od 16 dnia cyklu niezależnie czy owulacja jest czy jej nie ma, a wszyscy wiedzą, że luteina uniemożliwia owulację i jak tu się starać o maluszka według jej rad?