Od zeszłego piątku jestem właścicielką suczki Soni ,którą zabrałam z schroniska.Sonia jest niedużym pieskiem z trudną do określenia rasą ale o długim włosie.Była bardzo zaniedbana istny kołtun na kołtunie.Naszczęście jest takie miejsce i taka osoba która sprawia, że zwierzak z kopciuszka przeistacza się w królewnę.Dzięki Ewie Sonia biega na spacerze z wysoko podniesionym pyszczkiem dumna ze swego nowe wyglądu.Dziękujemy Ci Ewciu. Ewa i Sonia