Widok
Dzbany, wszędzie dzbany....
w pojazdach ZKM (Gdynia)kierowca sprzedaje bilety za gotówkę, ale może odmówić sprzedaży, gdy ma np. wydać resztę ze 100zł za bilet jednoprzejazdowy. Normalne chyba, prawda? W pojazdach ZTM (Gdańsk) kierowcy w ogóle nie sprzedają biletów, o czym chyba powszechnie wiadomo. I kropka. Trzeba mieć bilet - kupiony zawczasu w kiosku lub automacie. Papierowy. I ten bilet należy skasować (najlepiej w zwykłym, poczciwym kasowniku). Można też mieć bilet kupiony w jednej z wielu dostępnych aplikacji mobilnych. W pociągach SKM i innych daje się kupić bilet u konduktora, ale trzeba go znaleźć, zanim on znajdzie nas. w przeciwnym razie przejazd staje się nieekonomiczne drogi i może lepiej było pojechać UBERem. Kretyńskie argumentowanie, że przecież chcieliśmy kupić bilet, ale "się nie da", nie legitymizuje gapowiczostwa i renoma nałoży opłatę karną. Tak mówią wszystkie regulaminy przewozowe, z którymi (z "definicji") zgadzamy się podejmując przejazd środkami komunikacji zbiorowej. Oczywiście wypada je znać, choćby pobieżnie, ale do tego trzeba czytać ze zrozumieniem. System FALA jest oczywiście do d***, ale ten fakt nie przysłania powyższego....