Widok

Flirtowanie:-)

Wesele Temat dostępny też na forum:
Jakoś tak tradycyjnie na naszym forum,więc może...podyskutujemy na temat flirtowania z inną osobą będąc już w stałym związku?Czy taki flirt nie zagraża?Czy możemy mówić już o jakieś zdradzie?Co o tym sądzicie,może doświadczyłyście tego na własnej skórze?Ja mam pewne dylematy,ale przedstawię je później:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miałeś napisać,a nie podawać gotowego linka:-P,a Kasieńka ma rację nie rozpędzajmy się z religią to ma być luźna konwersacja na poziomie:-)i każdy może tutaj pisać swoje własne przemyślenia,przeżycia:-)i mam nadzieję,że nie będzie w tym wątku odgórnego oceniania jednych przez drugich:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałem zażartować , aby rozładować atmosferę . W internecie jest problem > nie widać twarzy , min oraz tonu wypowiedzi .
Miłego uśmiech :) .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
;-)masz rację Jacku:-)zaciekawiła mnie Twoja wypowiedź,że nie lubisz flirciar i moherów:-)no niezłe zestawienie;-)Nie zapytam dlaczego nie lubisz moherów:-)a dlaczego flirciar nie lubisz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hm... ja mogę podejrzewać o co chodzi;p Flirtowanie jest w pewien sposób okrutne... Taka flirciara podkręca, podkręca... a potem papa;p to tak jakby dziecku pokazać loda i nie dać;p Oj... No w sumie nie dziecku;p Ale też może chodzić o zawoalowane sugerowanie loda;p Tak czy owak - mężczyźni czy dzieci, lody są w cenie;p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńko-dobra analiza:-)ciekawe czy Jacek coś nam opowie:-)znając jego lapidarne wypowiedzi to pewnie słabo wyjdzie:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie dostałem w łeb od żony , że piszę w wątku o flircie a jej tłumaczyłem , że szukam odpowiedzi na co panny młode zwracają teraz uwagę w swoim ubiorze .
Dostałem zakaz zaglądania do tego tematu bo inaczej czegoś innego nie dostanę :) .

p.s. miłego wieczoru .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha:-)dobre,dobre:-)oczywiście trzeba słuchać żony,żeby podpadówy nie było:-)

Nie to,żebym flirtowała:-)miłego wieczorku i dla Ciebie Jacku:-);-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo ciekawy wątek, bywam na forum, ale pod innym Nickiem, nie chcę się ujawniać...
Jestem mężatką i przyznaję... lubie flirt i zdarza mi się flirtować, najczęściej w pracy... uważam, że to nic złego... Lubię czasem "oderwać się od rzeczywistości", nie uważam, żebym robiła coś złego... lubię tą "adrenalinę", motylki w brzuchu jak to napisała moja przedmówczyni.
Boję się jednak, żeby nie przekroczyć tej granicy... nie ufam sobie w 100% tak jak co niektóre z Was.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wychodzę założenia: traktuj innych tak, jak sam/sama chciałbyś/chciałabyś być traktowany/a ..... dlatego flirtując na boku z innym mężczyznom warto się czasem zastanowić, czy wam byłoby tak przyjemnie, gdyby to wasz mąż flirtował z inną kobietą ... podejrzewam, że raczej nie .... przyznam się szczerze, że lekko zszokowała mnie wypowiedź mojej przedmówczyni (Kobieta 24) .... jak lubisz adrenaline to może skocz z bungee .... lub spróbuj innych ekstremalnych sportów .... piszesz także, iż lubisz ''oderwać się od rzeczywistości" pozostaje mi tylko Tobie współczuć, że robisz to taki sposób ... tym bardziej, że jak sama piszesz nie ufasz sobie w 100% !!! To tym bardziej powinnaś wystrzegać się takich sytuacji, nie mając do siebie zaufania .... w tym wypadku mogę powiedzieć jedno: współczuje Twojemu mężowi :-( no, ale Twoje życie Twoja sprawa ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie-każdy robi to,co uważa za stosowne:-)Jeśli Kobieta 24 lubi sobie poflirtować i w tym czuje adrenalinę i dobrze jej z tym,to nie widzę przeszkód:-)jednak dobrze by było gdyby za bardzo się nie rozbujała i w porę przystopowała:-)Nigdy nie wiadomo-może mąż taj pani też z tych flirtujących:-)Amarena-masz rację-nie było by fajnie wówczas gdybym dowiedziała się,że mój M filtruje:-)z jakąś inną panną,nie chodzi nawet o zdradę,ale na pewno odczuwałabym smutek,żal.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie tak :-) mi również nie było by przyjemnie, gdyby mój przyszły mąż flirtował z innymi kobietami. Nie ważne, że chodziłoby tylko o załatwienie przez to czegoś szybciej w banku itp. I wiem, że jemu także nie było by miło, gdyby jak tak postępowała. Uważam, że to nieuczciwe i poniekąd żałosne, tak flirtowac na boku, jak ma się za przeproszeniem takie ciągąty do flirtów i nie jest się pewnym siebie w TYCH sprawach to może bezsensu jest brać ślub? no jedynie, że dwie strony preferują bardziej otwarty związek ;-) ... ja oczywiście nie jestem histeryczką, która robi afere jeżeli jej facet rozmawia z koleżanką, panią z kiosku ruchu itp. ;-) hihihihi no, ale co tam sobie inni wyprawiają to akurat nic mnie nie obchodzi i nie mam zamiaru nikomu prawic marałów :-) Swoje zdanie na ten temat przedstawiłam, jeżeli ktoś się z nim zgadza to dobrze, a jeśli się nie zgadza to też dobrze :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Super Amarena:-)o to chodzi-każdy sobie rzepkę skrobie:-)chociaż znam kilka osób,które mają flirciarską naturę,są w stałych związkach i są sobie do granic możliwość wierni i lojalni i to jest miłe:-)Również jestem osobą raczej opanowaną więc nie przeszkadzają mi rozmowy mojego M z innymi paniami,które notabene są rzadkością-mój M to przykład wszelkich cnót jeśli chodzi o partnerstwo ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co tak cicho?:-)hi hi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja w wyniku wlasnych doswiadczen i obserwacji zadecydowalam ze bede sie kierowac zasada, zeby traktowac mojego meza dokladnie tak jak chce zeby on traktowal mnie. Nie zachowuje sie tak, jakbym nie chciala zeby on sie zachowywal. Wiec nawet w pracy jesli sa jakies zarciki i wyglupy to zawsze mysle jak on by postapil w danej sytuacji i czy bylabym z tego powodu szczesliwa....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć.weszłam na to forum dzisiaj poraz pierwszy.chciałam tylko powiedziec ,że tez przezylma taki niewinny flirt z zonatym facetem,niby to były tylko takie niewinne spojrzenia a jednak ma ogromnego kaca moralnego,może dlatego że jestem mężatką
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słaba sprawa:-)mi chyba też było by z tym źle.Niby do były tylko niewinne spojrzenia,ale może to za dużo.Mam nadzieję,że do poważniejszych rzeczy między wami nie doszło:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dalej,dalej;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry