Re: Freestyle pisany ;-)
Poleżałam na słoneczku, sztachnęłam się ogniskiem i przekroczyłam limit cukru (cały kawałek tortu a ja przecież nie lubię tortów)...
Pozostaję w wiosennym odurzeniu!
Ps
...
rozwiń
Poleżałam na słoneczku, sztachnęłam się ogniskiem i przekroczyłam limit cukru (cały kawałek tortu a ja przecież nie lubię tortów)...
Pozostaję w wiosennym odurzeniu!
Ps
Już dawno nie byłam w takiej kropce.
Tapczan stoi w korytarzu (???)
zobacz wątek