Re: GDZIE SĄ PRAWDZIWI FACECI?
Źle Cię zrozumiałem. Myślałem że chodzi ci o zmienianie charakteru tego z kim się jest, a nie o zmianie osobnika;)
Jak najbardziej popieram taką zmianę o jakiej piszesz. Ogólnie...
rozwiń
Źle Cię zrozumiałem. Myślałem że chodzi ci o zmienianie charakteru tego z kim się jest, a nie o zmianie osobnika;)
Jak najbardziej popieram taką zmianę o jakiej piszesz. Ogólnie jestem za tym żeby lepiej być samemu niż w toksycznym związku.
Przy czym w obecnych czasach panuje moda na szukanie w nieskończoność. A powód do nieakceptowania kogoś jako partnera zawsze się może znaleźć. Szuka się zatem ideału, a jak wiadomo one nie istnieją.
Zbyt dużo ludzi uczy się miłości z komedii romantycznych;)
Potem mają chore wyobrażenia o związkach i szukają, wciąż szukają kogoś na kształt bohatera swojego ulubionego filmu. Często jednak nie zauważając że to tylko iluzja i nawet gdyby ktoś taki istniał, to chyba one nie pasują do tego filmu.
I to się odnosi do obu płci.
I tak szukanie drugiej połówki, często się kończy zakupem 0,75:D
zobacz wątek
17 lat temu
Antyspołeczny