Widok
Na Kieracie spotkalem gostkow, ktorym GPS raczej przeszkadzal niz pomagal. W pewnym momencie wybierajac "najlepsza droge" pozostali daleko z tylu. Ale moze po prostu nie potrafili skorzystac z jego mozliwosci. Jezeli korzystac z GPS to rozsadnie jako pomoc w watpliwych momentach a nie jako glowny lub jedyny sposob na orientację. Ale moje zdanie moze byc niewiarygodne bo nigdy nie mialem w reku tego urzadzenia.
Z tego co pamiętam, rzeczywiście GPS jest zabroniony, poza tym trzeba mieć wgraną na prawdę doskonałą mapę, żeby w punktach "krytycznych" pokrywała się z tą dostarczoną przez organizatora, trzecia rzecz to sprzęt, który w miarę sensowną mapę potrafi wyświetlić...
"Walka, bowiem jest dziedziną, w której ludzie stojąc wzajemnie przed sobą i mając trudności do pokonania, uczą się nawzajem nawet wówczas, gdy pragną sobie zaszkodzić" prof. Kotarbiński
Używanie mapy dokładniejszej, niż dostarczona przez organizatora jest niedozwolone. Wniosek nasuwa się sam. GPS bez mapy używany jako kompas i pomoc w marszu na azymut nie stoi, moim zdaniem, w sprzeczności z regulaminem, ale mapy i nawigacji nie zastąpi. Owszem może pomóc w szybkim zaplątaniu się w krzakach lub podtopieniu w bagnie :-)
Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie, sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów, niż topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie wymaga chyba komentarza.
Każdy GPS może być ratunkiem dla kogoś kto "wyleciał w powietrze" i nie potrafi zlokalizować swojej aktualnej pozycji, pod warunkiem, że ten ktoś potrafi przeliczyć współrzędne podawane przez GPS na współrzędne z mapy topograficznej (zwykle jest to mapa w układzie wsp. 1965), co wcale nie jest takie banalnie proste, a przede wszystkim niezbyt dokładne.
Ja osobiście radzę, by GPS-a, jeśli się go już w ogóle zabiera na Harpagana, schować w plecaku. Odtworzenie w domu śladu swojego błądzenia może być bardzo interesujące i pouczające.
Pozdrawiam
Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie, sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów, niż topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie wymaga chyba komentarza.
Każdy GPS może być ratunkiem dla kogoś kto "wyleciał w powietrze" i nie potrafi zlokalizować swojej aktualnej pozycji, pod warunkiem, że ten ktoś potrafi przeliczyć współrzędne podawane przez GPS na współrzędne z mapy topograficznej (zwykle jest to mapa w układzie wsp. 1965), co wcale nie jest takie banalnie proste, a przede wszystkim niezbyt dokładne.
Ja osobiście radzę, by GPS-a, jeśli się go już w ogóle zabiera na Harpagana, schować w plecaku. Odtworzenie w domu śladu swojego błądzenia może być bardzo interesujące i pouczające.
Pozdrawiam
Co do GPS-a na Harpaganie to osobiście uważam, że na trasie rowerowej bardzo może się przydać. Oczywiście GPS z mapami :). O ile na pieszej trasie jest czas na spoglądanie na mapę w trakcie chodzenia o tyle na rowerze jest to trudne i niebezpieczne w niektórych sytuacjach. A w GPS-ie wystarczy rzut oka na ekran, żeby zorientować się w swojej pozycji.
> Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie,
> sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno
> obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów, niż
> topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie
> wymaga chyba komentarza.
Co do legalności używania GPS-u to ostatnie zdanie z powyższej wypowiedzi jest właściwe - skala na tym urządzeniu jest umowa i jedynym co może ją scharakteryzować to ilość szczegółów na mapie. Moża po tym poznać na podstawie jakiej mapy papierowej jest zrobiona mapa elektroniczna. I niestety jedyne rozsądne rozwiązanie to zrobić taką mapkę samemu. :(
Co do śladu jest to faktycznie bardzo pouczające zajęcie jego przeglądanie. Ale wydaje mi się, że w tym wypadku każdy "Harper" jest w stanie wyrysować na mapce jak "błądził".
Pozdrawiam
Tomasz
> Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie,
> sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno
> obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów, niż
> topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie
> wymaga chyba komentarza.
Co do legalności używania GPS-u to ostatnie zdanie z powyższej wypowiedzi jest właściwe - skala na tym urządzeniu jest umowa i jedynym co może ją scharakteryzować to ilość szczegółów na mapie. Moża po tym poznać na podstawie jakiej mapy papierowej jest zrobiona mapa elektroniczna. I niestety jedyne rozsądne rozwiązanie to zrobić taką mapkę samemu. :(
Co do śladu jest to faktycznie bardzo pouczające zajęcie jego przeglądanie. Ale wydaje mi się, że w tym wypadku każdy "Harper" jest w stanie wyrysować na mapce jak "błądził".
Pozdrawiam
Tomasz
> Co do GPS-a na Harpaganie to osobiście uważam, że na trasie
> rowerowej bardzo może się przydać. Oczywiście GPS z mapami :).
> O ile na pieszej trasie jest czas na spoglądanie na mapę w
> trakcie chodzenia o tyle na rowerze jest to trudne i
> niebezpieczne w niektórych sytuacjach. A w GPS-ie wystarczy
> rzut oka na ekran, żeby zorientować się w swojej pozycji.
A jechałeś już na trasie rowerowej?
> rowerowej bardzo może się przydać. Oczywiście GPS z mapami :).
> O ile na pieszej trasie jest czas na spoglądanie na mapę w
> trakcie chodzenia o tyle na rowerze jest to trudne i
> niebezpieczne w niektórych sytuacjach. A w GPS-ie wystarczy
> rzut oka na ekran, żeby zorientować się w swojej pozycji.
A jechałeś już na trasie rowerowej?
Tomig napisał(a):
> O ile na pieszej trasie jest czas na spoglądanie na mapę w
> trakcie chodzenia
....spróbuj w nocy w świetle czołówki patrzeć raz na mapę, raz przed siebie w ciemność i na zmianę na ekran odbiornika. Wzrok tak długo się "przestawia" i adaptuje, że to wcale nie jest aż tak bardzo....
> > Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie,
> > sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno
> > obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów,
> niż
> > topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie
> > wymaga chyba komentarza.
....a ja mam GPS-a bez mapy. Używam go jako prędkościomierza i licznika dystansu. Czy to ułatwienie? Przyznam, że tak.
> Co do śladu jest to faktycznie bardzo pouczające zajęcie jego
> przeglądanie. Ale wydaje mi się, że w tym wypadku każdy
> "Harper" jest w stanie wyrysować na mapce jak "błądził".
.....jak błądziłeś - to nie pokażesz na mapie.
> Pozdrawiam
> O ile na pieszej trasie jest czas na spoglądanie na mapę w
> trakcie chodzenia
....spróbuj w nocy w świetle czołówki patrzeć raz na mapę, raz przed siebie w ciemność i na zmianę na ekran odbiornika. Wzrok tak długo się "przestawia" i adaptuje, że to wcale nie jest aż tak bardzo....
> > Używanie GPSa z wgraną dokładną mapą jest już, według mnie,
> > sprzeczne z zapisem w regulaminie. Skalę mapy w GPSie trudno
> > obiektywnie określić, ale jeśli zawiera więcej szczegółów,
> niż
> > topograficzna 50-ka (na TP) lub 100-ka (na TR), sprawa nie
> > wymaga chyba komentarza.
....a ja mam GPS-a bez mapy. Używam go jako prędkościomierza i licznika dystansu. Czy to ułatwienie? Przyznam, że tak.
> Co do śladu jest to faktycznie bardzo pouczające zajęcie jego
> przeglądanie. Ale wydaje mi się, że w tym wypadku każdy
> "Harper" jest w stanie wyrysować na mapce jak "błądził".
.....jak błądziłeś - to nie pokażesz na mapie.
> Pozdrawiam
Bob napisał(a):
> A może jeszcze zdalnie sterowany rower ? ;) To jest rajd na
> orientację, a nie symulator lotów kosmicznych. Zostawcie te
> wszystkie bajery w domu, zabierzcie kompasy, obserwujcie słońce
> i mech... bo o to właśnie chodzi w tej całej zabawie.
> Pozdrawiam wszystkich.
Odkręć sobie przerzutkę i SPD. Zostaw w domu kompas i buty.
> A może jeszcze zdalnie sterowany rower ? ;) To jest rajd na
> orientację, a nie symulator lotów kosmicznych. Zostawcie te
> wszystkie bajery w domu, zabierzcie kompasy, obserwujcie słońce
> i mech... bo o to właśnie chodzi w tej całej zabawie.
> Pozdrawiam wszystkich.
Odkręć sobie przerzutkę i SPD. Zostaw w domu kompas i buty.
BoB napisał(a):
> No to zapraszam do przeczytania punktu 7 i 15 tegoż regulaminu
Używanie map o skali większej niż dostarczona przez organizatora jest zabronione. I co to ma wspólnego z używaniem GPSa bez mapy? Ze względu na te punkty i żeby mieć lepszą zabawę wywalam zawsze przed Harpem wszystkie mapy z odbiornika. Lubię elektroniczne zabawki, lubię kontrolować prędkość chwilową i średnią, porównywać rzeczywisty przebyty dystans z podanym przez orgów, w domu nanosić ślad na mapę albo google earth. I to NIE JEST zabronione.
Kwestia używania GPSa z mapą jest niejasna (co to skala w wypadku mapy wektorowej). Przydałoby się doprecyzowanie w regulaminie. Gdybym to ja miał doprecyzowywać to dodałbym zakaz posiadania jakiejkolwiek mapy zainstalowanej w GPS, albo po prostu jakiejkolwiek mapy innej niż dostarczona przez organizatora. Ale póki nie jest doprecyzowane to nie jest.
> No to zapraszam do przeczytania punktu 7 i 15 tegoż regulaminu
Używanie map o skali większej niż dostarczona przez organizatora jest zabronione. I co to ma wspólnego z używaniem GPSa bez mapy? Ze względu na te punkty i żeby mieć lepszą zabawę wywalam zawsze przed Harpem wszystkie mapy z odbiornika. Lubię elektroniczne zabawki, lubię kontrolować prędkość chwilową i średnią, porównywać rzeczywisty przebyty dystans z podanym przez orgów, w domu nanosić ślad na mapę albo google earth. I to NIE JEST zabronione.
Kwestia używania GPSa z mapą jest niejasna (co to skala w wypadku mapy wektorowej). Przydałoby się doprecyzowanie w regulaminie. Gdybym to ja miał doprecyzowywać to dodałbym zakaz posiadania jakiejkolwiek mapy zainstalowanej w GPS, albo po prostu jakiejkolwiek mapy innej niż dostarczona przez organizatora. Ale póki nie jest doprecyzowane to nie jest.