Re: GRUDNIOWE MAMY 2010 CZ. 39
Ja dokladnie nie wiem jak to u nich sie zaczelo, ale teraz jest duzy problem, bo nawet nagrody na niego nie dzialaja, tak sie zapiera, ze nie ma szans, robi po kilku dniach, jak juz rodzice kaza mu...
rozwiń
Ja dokladnie nie wiem jak to u nich sie zaczelo, ale teraz jest duzy problem, bo nawet nagrody na niego nie dzialaja, tak sie zapiera, ze nie ma szans, robi po kilku dniach, jak juz rodzice kaza mu zrobic, placze ucieka no mega histeria, biedulek sie boi ze bedzie go bolalo, a po tylu dniach no jak ma nie bolec:/ czuje ze mu sie chce to sie kladzie i jest strasznie rozdrażniony i marudny, zrobi tylko w pieluche, a pozniej inne dziecko, bawi sie szaleje i strasznie sie cieszy ze mu sie udalo zrobic:)
zobacz wątek