Re: grudniowe mamusie
Czesc dziewczynki! Oj ja też jakoś długo nie pisałam. Może dlatego tak się dzieje, bo nasze dzieci nie zmieniają się już tak mocno? Taki hmm spokój. Lenka też od końca grudnia non stóp chora....
rozwiń
Czesc dziewczynki! Oj ja też jakoś długo nie pisałam. Może dlatego tak się dzieje, bo nasze dzieci nie zmieniają się już tak mocno? Taki hmm spokój. Lenka też od końca grudnia non stóp chora. Tydzień w przedszkolu i znowu. W poniedziałek poszła do przedszkola po tygodniu choroby, miała gorączkę i katar więc zwykły wirus, ale taki cholerny że i ja i mąż złapalismy. No i na zwolnieniu jestem do wczoraj gorączkę miałam...masakra. No a dziś po tych 3 dniach w przedszkolu L ienka zaczęła kaszlec...zwariowac można. Byłam u lekarza dziś stwierdziła że nie doleczona infekcja. I kolejne leki i znowu w domu ma siedzieć. Dziś pani pow.mężowi Lene odbierał że wyjątkowo paskudny początek roku w przedszkolu. Strasznie dzieci i panie nawet chorują. Jakieś mutanty w powietrzu.
zobacz wątek