Widok
3 lata dojeżdżałem komunikacją publiczną do pracy - nie dziękuję. Jak nie tramwaj, to spóźni się skm, jak nie skm to autobus, zgraj to, potem czekaj na następne jak nie zdążysz i planuj ponad 2h z hakiem na dojazd w 1 stronę, więc dziękuję - wolę samochód, bo mimo korków, dojazd trwa krócej, załatwię więcej spraw po drodze, odciążę kobietę robiąc większe zakupy samochodem i posłucham swojej muzyki nie przeszkadzając przy tym innym.