Widok
http://www.gosirgdynia.pl/_podstrony/sport_glowny/2007_04_14_mtb_gdynia/ost/TRASA Maraton MTB Gdynia.jpg
50 zł za udział w tym maratonie to już nie zdzierstwo a rozbój w biały dzień. Przecież jest to swego rodzaju promocja miasta a nie wspomaganie budżetu .Gdynia chce na nas zarobić , nawet taki mały Starogard na swe zawody MTB ma wolny wstęp.
Do tej pory brałem udział we wszystkich edycjach gdyńskich lecz te 50 zł po prostu mnie wk......o ,mam w d....ie ich maraton pojadę z kolegami czarnym albo czerwnym a może niebieskim szlakiem byle daleko od złodziei.
/ zapewniam że nie jestem odosobniony od tej opini /
Do tej pory brałem udział we wszystkich edycjach gdyńskich lecz te 50 zł po prostu mnie wk......o ,mam w d....ie ich maraton pojadę z kolegami czarnym albo czerwnym a może niebieskim szlakiem byle daleko od złodziei.
/ zapewniam że nie jestem odosobniony od tej opini /
6. Opłaty wpisowe.
• 35 zł - normalny koszt uczestnictwa w zawodach, na dystansach MEGA, GIGA, BIKE CROSSU pod
warunkiem uiszczenia opłaty przed zawodami do dnia 13.09.2010 do godziny 12.00 (decyduje data księgowania
wpłat na koncie bankowym organizatora); w przypadku wpłynięcia opłaty na konto organizatora po terminie,
zawodnik będzie zobowiązany do dokonania dopłaty w dniu Zawodów.
• 50 zł – w dniu startu do godz. 09.30, opłata dokonywana wyłącznie w formie gotówki w Biurze Zawodów (w
miejscu zawodów)
Ludzie- to nie chodzi do pieniądze ale o chciwość .Miasto nie robi nikomu łaski organizując te zawody to jego statutowy obowiązek.
Pytam, ile miasto dopłaca do tej imprazy a ile muszą ją sponsorować
zawodnicy.
Płacąc podatki płacimy również na rozwój sportu i tym podobne.
• 35 zł - normalny koszt uczestnictwa w zawodach, na dystansach MEGA, GIGA, BIKE CROSSU pod
warunkiem uiszczenia opłaty przed zawodami do dnia 13.09.2010 do godziny 12.00 (decyduje data księgowania
wpłat na koncie bankowym organizatora); w przypadku wpłynięcia opłaty na konto organizatora po terminie,
zawodnik będzie zobowiązany do dokonania dopłaty w dniu Zawodów.
• 50 zł – w dniu startu do godz. 09.30, opłata dokonywana wyłącznie w formie gotówki w Biurze Zawodów (w
miejscu zawodów)
Ludzie- to nie chodzi do pieniądze ale o chciwość .Miasto nie robi nikomu łaski organizując te zawody to jego statutowy obowiązek.
Pytam, ile miasto dopłaca do tej imprazy a ile muszą ją sponsorować
zawodnicy.
Płacąc podatki płacimy również na rozwój sportu i tym podobne.
Za te 50 zł (35 zł) od uczestnika, to organizator raczej nie pokryje kosztów organizacji imprezy, ani tym bardziej się nie wzbogaci, tak więc nie róbcie wielkiego halo z w sumie niskiej sumy. Ja tam raz na x miesięcy mogę bez problemu zapłacić taką sumę, żeby wziąć udział w sportowej rywalizacji, której nie da rekreacyjne jeżdżenie z kolegami po lesie.
Nie no ludzie!!! 35pln toż to zdzierstwo !!! Jak tak można łupić biednych obywateli:) Albo weźmy na przykład ceny biletów do kina. Prawie 20 zeta kiedy można za darmala zassać z netu to jest dopiero rozbój:) Także róbmy ustawkę po maratonie, przejedziemy się oznaczoną trasą za darmala i może jeszcze jakiś bidon albo żel czy baton wpadnie.
A wieczorem filmik z netu na kompie i lulu:)
Serdecznie pozdrawiam.
A wieczorem filmik z netu na kompie i lulu:)
Serdecznie pozdrawiam.
Praktycznie każdy maraton w Polsce tyle kosztuje więc nie wiem w czym tu problem widzicie, a Słupsk to nie zawody podobnej rangi bo to było xc i samo oznaczenie trasy 5km zajmuje zdecydowanie mniej niż 30km
druga sprawa że wpisowe ma też na celu to, by na starcie nie ustawiała się banda która zrobi zamieszanie na pierwszym km a potem się wycofa bo za ciężko ale zdąży polowe peletonu przewrócić i jeszcze dostanie medal pamiątkowy i koszulkę bo przecież brał udział ....
druga sprawa że wpisowe ma też na celu to, by na starcie nie ustawiała się banda która zrobi zamieszanie na pierwszym km a potem się wycofa bo za ciężko ale zdąży polowe peletonu przewrócić i jeszcze dostanie medal pamiątkowy i koszulkę bo przecież brał udział ....
Czy to 20 czy 50 km trasy, to koszt jej oznaczenia jest podobny. Dziwi jednak fakt, że ośrodek sportu podległy UM robi tak drogie imprezy. Porównać można, to chociażby do gdańskiego MOSiRu, który organizuje Bike Toura. 3 edycje w których startuje więcej zawodników niż na maratonie w Gdyni, wpisowego nie ma. Nie przypominam sobie by rok temu było coś nadzwyczajnego w tym wyścigu, nawet pomiaru czasu elektronicznego nie mieli. Wszystko mają swoje począwszy od namiotów po barierki. Sponsorzy też jacyś są. Sugestie jakie się nasuwają są dwie, albo chcą zarobić albo sobie kompletnie nie radzą.
Do Tom'a. Wiesz co? Ja wole zapłacic wpisowe, jak np w Słupsku i miec wyniki z miedzyczasami po minieciu mety, niż startować bez wpisowego w Bike Tourze i miec wyniki za...3 dni i bez jakichkolwiek miedzyczasów, czy wogóle bez czasu jazdy. Za darmo, jak to mówią, można dostać... po ryju, ale niewiele więcej.
Ja mam dla narzekaczy rozwiązanie - potrenujcie troche i dla top 10 w maratonie w Gdyni na giga sa nagrody pieniężne, albo bony na zakupy (przynajmniej dotychczas były). Nawet 10. osobie zwraca sie spokojnie wpisowe w ten sposób.
Ja mam dla narzekaczy rozwiązanie - potrenujcie troche i dla top 10 w maratonie w Gdyni na giga sa nagrody pieniężne, albo bony na zakupy (przynajmniej dotychczas były). Nawet 10. osobie zwraca sie spokojnie wpisowe w ten sposób.
organizatorowi chodziło o chociaż częściowe wydłużenie grupy, bo jakby wszyscy ruszyli z miejsca na samym starcie, to po przejechaniu 20 m wszyscy razem zaczęliby wjeżdżac pod tą górkę. I tak generalnie była masakra z tym pierwszym podjazdem. kto to wymyślił taki podjazd na samym starcie jak wszyscy jadą razem?
Ogólnie to fajna impreza, ważne że w ogóle Gdynia coś takiego organizuje. Ale porównując zeszłoroczna edycja była chyba ciekawsza.
Ogólnie to fajna impreza, ważne że w ogóle Gdynia coś takiego organizuje. Ale porównując zeszłoroczna edycja była chyba ciekawsza.
Hej.
Mnie się nie podoba idea startu o wspólnej godzinie wszystkich zawodników, pomimo posiadania chipów.
To jest poroniony pomysł.
Myślałem, że mając chipa mogę się ustawić spokojnie na samym końcu stawki, a i tak czas będzie liczony od przejazdu przez matę.
Tymczasem okazało się , że w ten sposób straciłem sporo czasu.
Nie tylko ja jeden.
Szkoda.
Mnie się nie podoba idea startu o wspólnej godzinie wszystkich zawodników, pomimo posiadania chipów.
To jest poroniony pomysł.
Myślałem, że mając chipa mogę się ustawić spokojnie na samym końcu stawki, a i tak czas będzie liczony od przejazdu przez matę.
Tymczasem okazało się , że w ten sposób straciłem sporo czasu.
Nie tylko ja jeden.
Szkoda.
Ale to jest wyscig ze startu wspólnego, a nie indywidualna jazda na czas! Taki wyscig ma kompletnie inna dramtaurgie, gdyz wiadomo ze pierwszy, ktory przecina linie mety jest zwyciezca wyscigu. A przy liczeniu przejazdu przez mate ktos mógłby wystartowac 10 minut po wszystkich, przyjechac powiedzmy w polowie stawki i... wygrac wyscig. Nie na tym to polega.
Ja na przykład podczas jazdy chce wiedziec, ze jak wyprzedze kolesia jadacego przede mna, to bede przed nim, a nie, ze na mecie okaże sie ze jestm jednak za nim :-)
To o czym ty mówisz ma sens może jak startuje 1000-1500 osób, ale nie jak startuje 300. Jesli ustawiłeś się na końcu, to sam strzeliłeś sobie w stope.
Ja na przykład podczas jazdy chce wiedziec, ze jak wyprzedze kolesia jadacego przede mna, to bede przed nim, a nie, ze na mecie okaże sie ze jestm jednak za nim :-)
To o czym ty mówisz ma sens może jak startuje 1000-1500 osób, ale nie jak startuje 300. Jesli ustawiłeś się na końcu, to sam strzeliłeś sobie w stope.
Chyba kolega nie dostrzega roznicy pomiedzy maratonem a xc,...... http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolarstwo_gĂłrskie