Widok

Gdzie i jak znaleźć partnera?

Pytanie lekko infantylne, i choć znam odpowiedź (po prostu wyjść z domu), to w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. do wieczora to mogę być poza domem, ale na czole nie mam napisane że singielka,a sama też nie ma zwyczaju zagadywać nieznanych mężczyzn. Wieczorem do pubu nie chodzę, z prostego powodu- koleżanki mężatki nie wychodzą, a ja sama się nie odważę bo aż strach. Na ogół urządzam imprezki u siebie i tylko dla znajomych, i krąg się zmyka, bo się wszyscy znamy. Dziś nostalgiczny mam nastrój, tylko słyszę stupot obcasików jakiś sąsiadek, śmiechy chichy, i po chwili cisza. Tak więc siedzę w domu, być może spontanicznie sąsiadka (żona maniaka gracza komputerowego) do mnie wpadnie na lampkę wina... Jak Wy poznaliście swoich partnerów/swoje partnerki? Ściskam gorąco... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
.. to jest pytanie retoryczne....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rut jak się nauczysz czytać ze zrozumieniem odpiszę na Twój post. Powtarzacie si ludzie a ja i Anty już napisaliśmy kilka razy: żadne z nas nie uogólnia. Nauczcie sie albo czytać ze zrozumieniem albo myśleć. Sorry za bezpośredniość ale nie da się tak prowadzić sensownej dyskusji. Tą część wątku uważam dla mnie za zamkniętą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma ideałów... a jeśli ktoś myśli że takie są to są nudni bo są idealni. Trafiłam na takiego kiedyś a przez to, że był takie "idealny" był cholernie nudny więc ideałem już nie był ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja akurat mam inne doświadczenia w tym temacie, gdzie to mężczyźni z wygody i lenistwa lecą na kasę kobiety. Może nie samą kasę, ale na to "że jakoś to będzie". Kobieta pracuje na całą rodzinę a facet całymi dniami w komputerze siedzie, żeby nie było- nie dla zarobku niestety....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To może zostaw do siebie namiary, obawiam się zasypanie mojej skrzynki pocztowej przez wielbicieli :)
Magda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z ideałami jest jak z objawieniami, są takie akceptowalne przez kościół i osobiste. Pewnie takiego ideału uznawanego przez wszystkich to nie ma, ale jest sporo celebrytów uznawanych za ideały przez miliony.
Są też ideały osobiste, gdy kogoś poznajemy, i mamy świadomość że dla innych ta osoba jest pełna wad, ale dla nas jest idealna. I wcale ta osoba nie jest dla nas nudna:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znalezienie kogoś odpowiedniego i uznanie że nie jest ideałem to dopiero początek drogi. Właśnie nasza niedoskonałość powoduje, że pojawiają się potem problemy na różnych płaszczyznach. I dużo zależy od umiejętności rozmawiania o nich. Czytałem dzisiaj, że zdaniem specjalistów najbardziej wiarygodnym prognostykiem szczęśliwego życia małżeńskiego nie jest częste wypowiadanie słów: „Kocham cię”. Nie jest nim także dopasowanie seksualne ani stabilizacja finansowa. Najważniejszy jest sposób rozwiązywania wyłaniających się konfliktów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też często czytam takie syfiaste wiadomości;) Potrzeba specjalistów i wielu lat badań by dowiedzieć się czegoś o czym wiedzą wszyscy ludzie:P

A tak na serio, to nie jest to zbyt wiarygodny "prognostyk", bo na szczęście małżeńskie składa się zbyt wiele czynników by jeden miał decydujące znaczenie, lub chociaż istotne znaczenie.


Sposób rozwiązywania konfliktów jest w znacznym stopniu zależny od charakterów i w dużym od poziomu ogólnej życiowej satysfakcji obojga małżonków.


Gdybym miał strzelać co daje największe szanse na szczęśliwe i DŁUGIE małżeństwo to bym powiedział że słaba pamięć;)
Konflikty często dotyczą spraw subtelnych, codzienności, są świetnie rozwiązywane, ale nie zapominane. Gromadzą się i powodują że ludzie tracą entuzjazm, tracą radość z bycia w tym związku. Za wiele pamiętają;)

By funkcjonować z ludźmi w dobrych stosunkach trzeba mieć słabą pamięć, być przygłuchym i czasem niedowidzieć:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się :) Inna rzecz, która mnie też zastanowiła to wszechobecna tendecja do zwracania coraz większej uwagi na własne samozadowolenie, na dogadzaniu tylko sobie. Takie osoby mówią: to mi ma być dobrze, to ja mam być szczęśliwy.
Wiadomo, że każdy chce być szczęśliwy w życiu, ale jeżeli decydujemy się być z kimś, to musi być świadomi tego, że od teraz nie żyjemy już tylko dla samych siebie, ale też dla tego drugiego człowieka. Tymczasem coraz więcej osób się rozwodzi jak tylko stwierdzają, że zaczyna im być w tym związku źle lub niewygodnie. Z takim podejściem, to nie ma szansy na stworzenie czegoś trwałego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W życiu o to chodzi aby robić wszystko by osiągnąć szczęście, tylko że to co masz na myśli nie jest szczęściem.

To nie jest pogoń za szczęściem, a wręcz przeciwni. To ucieczka od szczęścia, jego brak i próba rekompensaty tego braku poprzez szukanie pociechy w przyjemnościach materialnych.

"Przyjemnosci czerpane z podniet zewnetrznych raczej sluza do zmniejszenia cierpienia niz uszczesliwiania ludzi" Wladyslaw Tatarkiewicz

To także pewna forma uzależnianie, potrzeby by w tych szybkich czasach gnać tak samo szybko, by być na bieżąco, być na fali, czuć adrenalinę, motylki w brzuchu...

"Wy, coscie umilowali prace gwaltowna oraz wszystko, co predkie, nowe, obce, samych siebie wy zniesc nie mozecie, wasza pilnosc jest klatwa i checia zapomnienia o samych sobie" F. Nietzsche

Nawet ci badacze to potwierdzają, oni zwrócili uwagę na rozwiązywanie konfliktów, a nie na nie tworzenie ich.


Problemem jest też to że ludzie szukają miłości, aby ktoś im okazał uczucie którym nie są w stanie darzyć samych siebie. Szukają z samotności, bo nie mogą ze sobą wytrzymać. Jeśli taka osoba szybko się nie zmieni, to związek z nią skazany jest na porażkę. Takiej osobie zawsze trzeba udowadniać że się ją kocha, a gdy tylko mija okres zadurzenia (zakochania), to stan miłości i stabilizacji nigdy nie jest dla niej wystarczający. Potem jest tylko równia pochyła "to nie jest jak na początku, on mi nie okazuje wystarczająco zainteresowania, za rzadko mówi że mnie kocha" etc etc. I z roku na rok jest tylko gorzej.

Dlatego szczęście osobiste to także kluczowy czynnik szczęśliwych związków:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam np. znajomego, który jest po nie udanym związku.
Ma nieco ponad 40 lat. Nie wiem dokładnie ile, może z 46? Nie wiem. W każdym bądź razie widzę, że nie czuje się on samotny. Mieszka u mamy, ma swój pokoik, w którym ma kompa z którego często korzysta, telewizor, wieże, gitare na której sobie pogrywa. Jakiś czas temu kupił też kamerke, którą filmuje różne wydarzenia z życia. Ma również kontakt z ludźmi, z którymi regularnie się spotyka i mu to w zupełności wystarczy. Niczego więcej nie potrzebuje. Stworzył swój świat i jest szczęśliwy. Może wiele osób powie, ze takie życie to nuda, ale może właśnie nie tylko lepiej jest mniej słyszeć, mniej widzieć i mniej pamiętać jak już pisałeś wcześniej, ale również mniej oczekiwać od życia. Cieszyć się teraźniejszością i tym co daje nam życie, a nie ciągle wspominać przeszłość, albo gonić za przyszłością :)

uuu ale żeśmy odbiegli od tematu :)

Coś dziewczyny zamilkły :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziu jakoś logistycznie układa mi się to. Może to przypadek, szczęście a może dlatego że sama jestem otwarta na nowe propozycje, ludzi ? Tez nie mam 15 lat ale jeszcze
przed 30-stka ;)

Fozzie.. uważnie czytam ;) Twój sposób patrzenia na świat jest sprzeczny od mojego ale podoba mi się to ;)
Lubię też wypowiedzi Anty, natchniona jego wypowiedzią przeczytałam wspaniałą książkę De Mello „Przebudzenie”
Milczenie też jest wspaniałe. Chciałabym znaleźć osobę z którą mogę pomilczeć oglądając piękno kolorowych, mieniących się liści. Czemu podczas spotkania ludzie chcą aby każda minuta była wypełniona słowem ?
Życie w swoim świecie ma wiele plusów. Nie każdy nadaje się do związku ...jednak fajnie mieć ta drugą osobę żeby po prostu się przytulić, bo po rozstaniu brakuje „ciepła” drugiego człowieka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi pomaga net - jak się dobrze nagadam, to później na żywo potrafię milczeń, kontemplować otoczenie i cieszyć się ciszą:)

A pytasz, czemu ludzie chcą wypełniać spotkania słowem? Może po to aby się cieszyć także wnętrzem drugiej osoby?;)
Zauważ że to też nie jest trwałe. Jeśli ludzie spędzają ze sobą dużo czasu i często się widują to łatwiej im przychodzi bycie ze sobą w ciszy. To pewnie ma też coś wspólnego z tęsknotą za słuchaniem kogoś:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
O i od razu zrobiło się cieplej i jakoś tak miło, Marseille :)
Dobrze jest wiedzieć, że jakieś panie jednak tu są z nami :)
Jakoś zawsze dziwnie się czułem gdy byłem tylko w męskim gronie. Zdecydowanie wolę mieszane towarzystwo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzisiaj wracając z pracy zauważyłem dwoje młodych, otyłych ludzi trzymających się za ręce. On był wyjątkowo gruby, ona dużo mniej, ale gdyby postawić ją przy normalnie zbudowanym mężczyznie mogła by popaść w kompleksy. Czy nie jest to dla niej w pewnym sensie szczęściem, że przy nim może się czuć naprawde szczupła. Może ludzie szukając sobie partnera, powinni również pod tym kontem patrzeć. Co o tym myślicie? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
trzeba latać po klubach i byc szalonym - jesli kogoś takiego się szuka..
trzeba chodzić do teatru i opery - jeśli kogoś takiego się szuka..
trzeba organizować wypady rowerowe i wycieczki piesze - jeśli kogoś takiego się szuka..

..generalnie trzeba robić to co się lubi, blisko innych ludzi. na pewno w końcu się na kogoś można natknąć!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zawstydzaj mnie...takie komplementy przy czwartku..jeszcze za 10 min rozpoczyna się długi weeekend dla mnie. Skandal ! ;)
Ja zdecydowanie wolę męskie grono :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poprostu trze się kręcić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak na siłę będziesz kogoś szukała to nie wróży niczemu dobremu. Problem polega na tym, że jeśli bardzo chcesz z kimś być, w każdym potencjalnym facecie będziesz widzała same zalety, a to jego wady trzeba zaakceptować, ponieważ nie ma ludzi idealnych. Trzeba brać partnera całym, takim jakim jest ze wszystkimi konsekwencjami jego charakteru w szczególności z jego złymi cechami. Jeśli podejmuje się w życiu pochopne decyzje to wtedy nie ma się co dziwić, że potem chodzą ludziom po głowie różne rzeczy. Najpierw trzeba kogoś bardzo dobrze poznać, a poza tym rzecz najważniejsza - trzeba wiedzieć czego się od życia chce, znać swoje priorytety i szukać partnera, który ma podobne. W innym przypadku szukanie nie ma sensu, no chyba, że szuka się rozrywki i przelotnych przygód, jednak kiedy myśli się poważnie o "tych sprawach" trzeba żyć w świadomości.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobra to też się podłączę, ba nawet zostawię do siebie jakiś kontakt ;) w kwestii wymagań nie będę "księżniczyć" i napiszę tylko jedno - aby po prostu był...przy mnie zawsze wtedy gdy będzie potrzebny, reszty domyślcie się sami ;) W kwestii wieku - niedługo moje ostatnie dwudzieste urodziny ;)

fankafioletu@wp.pl
nie ma miłości bez naiwności
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry