Widok
Gdzie i jak znaleźć partnera?
Pytanie lekko infantylne, i choć znam odpowiedź (po prostu wyjść z domu), to w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. do wieczora to mogę być poza domem, ale na czole nie mam napisane że singielka,a sama też nie ma zwyczaju zagadywać nieznanych mężczyzn. Wieczorem do pubu nie chodzę, z prostego powodu- koleżanki mężatki nie wychodzą, a ja sama się nie odważę bo aż strach. Na ogół urządzam imprezki u siebie i tylko dla znajomych, i krąg się zmyka, bo się wszyscy znamy. Dziś nostalgiczny mam nastrój, tylko słyszę stupot obcasików jakiś sąsiadek, śmiechy chichy, i po chwili cisza. Tak więc siedzę w domu, być może spontanicznie sąsiadka (żona maniaka gracza komputerowego) do mnie wpadnie na lampkę wina... Jak Wy poznaliście swoich partnerów/swoje partnerki? Ściskam gorąco... :)
wiosenek ma 29, z małego Trójmiasta :)
Szerze mówiąc mam wiele pasji, mniejszych i większych, ale nie jest to (w moim przypadku) metoda na poznanie Partnera, przez duże P. o "oszołomów" nie jest trudno. Śmiałam się ostatnio z możliwości umieszczenia anonsa na portalu typu sympatia.pl. Jeżeli napiszę iż szukam mężczyzny kulturalnego z poczuciem humoru, gentelmena, który potrafi się sobą sam ząjąć (a nie że mamuśka, albo była żona do tej pory mi prasowała koszule i gotowała). Myślę że nikt na takie ogłoszenie nie odpisze- ten gatunek dawno wymarł.... na wojnie chyba :) z lekkim sarkazmem ale i tak pozdrawiam wszystkich mężczyzn :) A my kobietki bądźmy dalej dzielne!! :)
Szerze mówiąc mam wiele pasji, mniejszych i większych, ale nie jest to (w moim przypadku) metoda na poznanie Partnera, przez duże P. o "oszołomów" nie jest trudno. Śmiałam się ostatnio z możliwości umieszczenia anonsa na portalu typu sympatia.pl. Jeżeli napiszę iż szukam mężczyzny kulturalnego z poczuciem humoru, gentelmena, który potrafi się sobą sam ząjąć (a nie że mamuśka, albo była żona do tej pory mi prasowała koszule i gotowała). Myślę że nikt na takie ogłoszenie nie odpisze- ten gatunek dawno wymarł.... na wojnie chyba :) z lekkim sarkazmem ale i tak pozdrawiam wszystkich mężczyzn :) A my kobietki bądźmy dalej dzielne!! :)
Z pewnością paru się jeszcze znajdzie :)
Pozdrawiam Michała
Odniosę się do początkowego Tekstu
Ja też nie mam zamiaru pisać na czole "singiel"
Szukać hmmm... Gdzie???
W Bibliotekach nikt już nie przesiaduje :)
Mamy internet :)
Na imprezach To różnie bywa ??
kobiety też maja troszeczkę za paznokciami.
Pozdrawiam wszystkich singli
Pozdrawiam Michała
Odniosę się do początkowego Tekstu
Ja też nie mam zamiaru pisać na czole "singiel"
Szukać hmmm... Gdzie???
W Bibliotekach nikt już nie przesiaduje :)
Mamy internet :)
Na imprezach To różnie bywa ??
kobiety też maja troszeczkę za paznokciami.
Pozdrawiam wszystkich singli
Dokładnie o to mi chodzi...
Ja chodzę do biblioteki bo lubię, a nie dlatego że szukam tam Partnera.
Będąc singielką wiem jak trudno by ten stan zmienić.
Ludzi dookoła pełno, ale troszkę mniej tych bardziej wartościowych, a jeszcze mniej singli.
Dlatego też zastanawiam się jak inni forumowicze znaleźli swoje "drugie połówki" :)
Nie w moim stylu wchodzenie na strony randkowe. Aż tak zdesperowana nie jestem :) Człowiek nie jest ani głupi ani szkaradny i myślę że są inne sposoby na poznanie "wymarłego gatunku" :)
Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn....
Pozdrowienia:)
Ja chodzę do biblioteki bo lubię, a nie dlatego że szukam tam Partnera.
Będąc singielką wiem jak trudno by ten stan zmienić.
Ludzi dookoła pełno, ale troszkę mniej tych bardziej wartościowych, a jeszcze mniej singli.
Dlatego też zastanawiam się jak inni forumowicze znaleźli swoje "drugie połówki" :)
Nie w moim stylu wchodzenie na strony randkowe. Aż tak zdesperowana nie jestem :) Człowiek nie jest ani głupi ani szkaradny i myślę że są inne sposoby na poznanie "wymarłego gatunku" :)
Dotyczy to zarówno kobiet jak i mężczyzn....
Pozdrowienia:)
Z przesiadywaniem to może trochę za dużo powiedziane. Raczej stoję między regałami albo przykucam przy książkach znajdujących się na dolnych półkach w poszukiwaniu tej właściwej do przeczytania.
Wnioskuję, że bez Internetu trudno jest o znalezienie sympatii. A jak to było kiedyś, w erze kiedy nie istniała "mała globalna wioska?":)
Magda
Wnioskuję, że bez Internetu trudno jest o znalezienie sympatii. A jak to było kiedyś, w erze kiedy nie istniała "mała globalna wioska?":)
Magda
jak nie było internetu ludzie wychodzili z domów ( na pewno częściej niż teraz ). Ja bym zniszczyła to badziewie. Dzieci szukałyby informacji gdzie trzeba - w książkach - a nie szperały w sciąga.pl a ludzie sami rwaliby się do kontaktu z innymi ludźmi.
Najlepiej szukać partnera tam gdzie są nasze zainteresowania.
Najlepiej szukać partnera tam gdzie są nasze zainteresowania.