Widok

Gdzie i jak znaleźć partnera?

Pytanie lekko infantylne, i choć znam odpowiedź (po prostu wyjść z domu), to w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. do wieczora to mogę być poza domem, ale na czole nie mam napisane że singielka,a sama też nie ma zwyczaju zagadywać nieznanych mężczyzn. Wieczorem do pubu nie chodzę, z prostego powodu- koleżanki mężatki nie wychodzą, a ja sama się nie odważę bo aż strach. Na ogół urządzam imprezki u siebie i tylko dla znajomych, i krąg się zmyka, bo się wszyscy znamy. Dziś nostalgiczny mam nastrój, tylko słyszę stupot obcasików jakiś sąsiadek, śmiechy chichy, i po chwili cisza. Tak więc siedzę w domu, być może spontanicznie sąsiadka (żona maniaka gracza komputerowego) do mnie wpadnie na lampkę wina... Jak Wy poznaliście swoich partnerów/swoje partnerki? Ściskam gorąco... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A na jakiej podstawie to stwierdzacie ?
Własna opinia o Sobie się nie liczy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, że mnie poprawiłeś Halewicz hehe Rzeczywiście nie wszystkich dotyka ten efekt :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakoś ja nie zniewieściałem. Chłop ze mnie, z krwi i kości:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy przez to relacje między kobietami i mężczyznami się poprawią? Czy będą tworzyć lepsze związki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobiety stają się męskie, a mężczyźni niewieścieją i dlatego coraz trudniej określić jakimi cechami powinna się odznaczać dana płeć. Zastanawiam się czy jest to efekt rozwoju ludzkości w kierunku lepszego człowieczeństwa, czy raczej oznacza, że nieuchronnie zmierzamy do upadku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czasy się zmieniły..Swoją drogą coraz bardziej się zastanawiam czy to niektóre kobiety sa zbyt męskie czy mężczyzna jest zbyt zbabiały. Przez 30min w SKM-ce zastanawiałam się czy siedzę naprzeciwko mężczyzny czy kobiety i do dziś nie wiem :D
Nie jestem dojrzała (chyba ? )A na czym polega małżeństwo ? Wciąż nie wiem jak należy postępować bo każdy „układ z obrączką” jest inny. Nie ma jednego schematu a byłe doświadczenia raczej nie przełożą się na przyszłe relacje bo musiałabym być w układzie „doskonałym” aby wiedzieć jak ma wyglądać ten idealny związek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie oszukujmy się, negatywne doświadczenia znajdują swoje odzwierciedlenie w kolejnych związkach. Im dalej w las, tym więcej drzew - i trauma poprzednich związków odciska swoje piętno na Bogu duch winnych nowych partnerach.
Bądźmy w tym miejscu szczerzy - po kilku nieudanych związkach człowiek traci zaufanie i w zasadzie zakochuje w drugiej osobie nie na początku związku...a już w trakcie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dobrze Marseille, że nie uważasz iż wszyscy mężczyźni są tacy sami. To świadczy tylko o Twojej dojrzałości :) Kobiety też są różne, dlatego ja nie lubię pisać o związkach przez pryzmat płci, ale wolę używać określeń typu: partner, osoba. Czasy się zmieniły i coraz trudniej określić schemat zachowań typowych dla określonej płci. Jeżeli osoba dobrze rozumie na czym polega małżeństwo i stara się według tej wiedzy postepować to nie ma znaczenia czy to kobieta czy mężczyzna. Liczy się tylko to, jakim jest człowiekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fozzie..Zgadza się jestem dosyć młodą kobieta ale z bagażem doświadczeń. Któż ich nie ma w dzisiejszym świecie ? Długoletni związek który zakończył się nie wpływa teraz negatywnie na relacje. Nie osadzam jedna miarą wszystkich facetów bo sama nie chciałabym być wrzucona do worka z innymi..
Ja nie porównuje, każdy facet jest inny , ale każdy ma wady..bo któż ich nie ma ? Tylko jedne potrafię zaakceptować a inne nie.
Bolesne doświadczenia…hmm a czemu bolesne ? Pamiętajmy miłe chwile, tak się żyje lżej, przecież ciągle nam partner nie zadawał bólu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj mają i to spory...
###############
tak tak chciałbyś poczuć mój smak
wszędzie dotknąć
potem po prostu w dupę kopnąć
nie nie tego aż tak trudno nie mówi się
to nie amatorski układ kolacja ze śniadaniem
to cos dla konesera a ja jestem głównym daniem!
###############
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O pewnych rzeczach nie da się zapomnieć. Nie mówi się o tym nowemu partnerowi, ale..nikt mi nie powie, że bolesne doświadczenia nie mają wpływu na nowe relacje
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koniec związku często bywa bardzo bolesny dla obu stron. Np. ona mówi: mam dość mężczyzn! a on: dlaczego ona mnie tak nagle zostawiła. Oczywiście to tylko przykład ukazujący to, że każda z nich na swój sposób cierpi. Mija rok, dwa, trzy... i przykre wspomnienia się zacierają. Nie raz ludzie tacy nawet wracają do siebie bardziej bogatsi w doświadczenia i długoletnie przemyślenia unikając poprzednich zachowań, które doprowadziły do rozpadu związku. A jezeli nie wracają to szukając nowego partnera są ostrożni i jak tylko widzą, że ten którym/którą się zainteresowali zachowuje się podobnie jak były/a, a jest to coś czego nie były w stanie tolerować, to można powiedzieć że takie osoby w pewnym sensie mają lepiej, ponieważ wiedzą już co w małżeństwie się liczy i czego oczekiwać od przyszłego partnera. W tym przypadku, bagaż tych doświadczeń jest dla nich plusem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego bagaż przykrych doświadczeń z byłymi?
Wiadomo że koniec bywa nieprzyjemny, czasem nawet dość, hm.. powiedzmy "emocjonujący". I tuż po nim można mówić o przykrych doświadczeniach, ale czy zbiegiem czasu właśnie to się zapamiętuje ze związku - jego zakończenie. Jest się z kimś ileś tam czasu, ale przez większość czasu jest się chyba szczęśliwym w tym związku? Więc powinno się pamiętać raczej ten cały dobry okres, a nie krótką negatywną chwilę?

Jeśli tak robimy, to chyba w sporym stopniu definiuje to nasze podejście do przyszłych znajomości i określa potencjalną szansę aby dany człowiek stał się dla nas przyszłym partnerem?

Z bagażem przykrych doświadczeń to chyba nie ma sensu szukać partnera?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napisałaś Marseille że nie można określić KOGO się szuka ale można wiedzieć z kim nie chce się być. Może się mylę, ale wydaje mi się, że w ten sposób w przeważającej większości myślą ludzie mający już na swoim koncie bagaż przykrych doświadczeń z byłym partnerem życiowym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to prawda, że bardzo często zdarza się, że zakochujemy się w osobach niekoniecznie takich jak chcieliśmy, ale jeżeli wiemy kogo szukamy ( czyli jakich cech oczekujemy od partnera) to jest większe prawdopodobieństwo trafienia na tego właściwego, poza tym mężczyźni też potrafią być wybredni i dużo czasu poświęcić na szukanie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie można określić KOGO się szuka ale można wiedzieć z kim nie chce się być.
Facet tak jakby mniej szuka...
Od zabawy, przelotnej znajomości do...poważnego związku. Przynajmniej jak dla mnie tak przebiega ten schemat ;)
Anty piękna piosenka..chyba będę Sobie ja nucić na "dzień dobry " :D

Hmmm a może siłownia ? Tam sa fajni faceci :D

P.S. Panowie gdzie się chowacie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kogo i po co to fakt, to trzeba wiedzieć, ale z tym czekaniem, aż sie samo znajdzie to się nie zgodzę, można czekać, ale można się nie doczekać i co wtedy? depresja... lepiej jednak coś robić w tym kierunku, może nie na siłe, alejednak coś robić, jeżeli do tej pory nie znaleźliśmy nikogo to może warto rozszerzyć krąg naszego pola działania, przez odwiedzanie nowych miejsc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko spójrz przez pryzmat płci i wieku - czy druga opcja jest dla każdego? Czy nie lepiej wziąć sprawy we własne ręce?:)


Inaczej może być jak w piosence Roszpunka Closterkeller:

"Wyśniony książę tyle lat nie zjawił się
A Ty? Spójrz!
A Ty przestałaś piękną być królewną..."
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale sie rozkręciliście w tym topiku...

ja tak sobie przemyslalam ten temat i uważam, że...

trzeba najpierw pomyslec kogo i po co sie szuka - do przelotnej znajomości czy do zabawy wspolnej, przyjazni - szukać wszedzie gdzie sie da

a parnera/ke na staly zwiazek - nie szukać sam/a sie znajdzie w odpowiednim momencie

:P choc pierwsza opcja nie wyklucza, że zamieni się w tą drugą...
###############
tak tak chciałbyś poczuć mój smak
wszędzie dotknąć
potem po prostu w dupę kopnąć
nie nie tego aż tak trudno nie mówi się
to nie amatorski układ kolacja ze śniadaniem
to cos dla konesera a ja jestem głównym daniem!
###############
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja kocham tylko świnke Pigi, a poznałem ją w muppet show :D tylko ciężko ją poderwać bo za duża konkurencja ;) nawet tacy przystojniacy jak ja mają spore problemy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry