Widok

Gdzie i jak znaleźć partnera?

Pytanie lekko infantylne, i choć znam odpowiedź (po prostu wyjść z domu), to w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. do wieczora to mogę być poza domem, ale na czole nie mam napisane że singielka,a sama też nie ma zwyczaju zagadywać nieznanych mężczyzn. Wieczorem do pubu nie chodzę, z prostego powodu- koleżanki mężatki nie wychodzą, a ja sama się nie odważę bo aż strach. Na ogół urządzam imprezki u siebie i tylko dla znajomych, i krąg się zmyka, bo się wszyscy znamy. Dziś nostalgiczny mam nastrój, tylko słyszę stupot obcasików jakiś sąsiadek, śmiechy chichy, i po chwili cisza. Tak więc siedzę w domu, być może spontanicznie sąsiadka (żona maniaka gracza komputerowego) do mnie wpadnie na lampkę wina... Jak Wy poznaliście swoich partnerów/swoje partnerki? Ściskam gorąco... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uwierz...tych co chcą być na haju jest naprawdę masa. Pętają się wszędzie. W szkole, pracy, w dyskotece, na plaży, na basenie, na rolkach i rowerze, i z psem na spacerze, na bilardzie i w tramwaju...są niestety w każdym kraju ;-)

:-) ale mi się zrymowało he he
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he he...."to, co ma się ładnego". Podoba mi się.
Grunt to znac swoje mocne strony ;-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie rozumiem o co wam chodzi, wybaczcie że kobiety które mnie otaczają to zdradzajcie egoistki -.-' nigdzie nie napisałam, że wszystkie kobiety takie są. Zawsze pisałam tylko o tych otaczających mnie. Niedługo nie będzie można pisać swojego zdania bo a nóż kogoś to dotknie. Jest na sali zapaleniem astronomii który czuje się dotknięty słowami Anty że na takich spotkaniach jest więcej osób samotnych. Popadacie w skrajność
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piękna wypowiedź. Dobrze, że można przeczytać tak mądre i wyważone słowa. Cieszy mnie to Rut, że stanełaś w obronie Luciany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dziękuję Rut, która trafiła w samo sedno. Nie poczułam się urażona, nie obraziłam się, nikt mnie nie skrzywdził na tym forum, nie odczułam również wsprost krytyki. To co napisałam powyżej doskonale zrozumiała Rut i nic dodać- nic ująć z Jej wypowiedzi.
pozdrawiam
l.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie uważasz, że ktoś może się poczuć niesłusznie oskarżony?Rozumiem pojedyncze przypadki, ale naginania i uogólniania nie akceptuję.
Nie dalej jak wczoraj przeczytałam słowa pewnego Irlandczyka, że wszyscy Polacy to złodzieje. Patrzył przez swoje doświadczenia, a ja uznałam to za niemiłe dla mnie stwierdzenie. Niesprawiedliwe i krzywdzące dla miilonów uczciwych Polaków. Gdy mu zwróciłam uwagę, to się obruszył, że to nie jego wina że go okradli właśnie Polacy, że on nikogo nie ocenia (?), że to mój problem.
Czy widać, co mam na myśli, czy mam dalej tłumaczyć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
glos rozsadku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Naginanie widzenia i oceniania świata do swoich doświadczeń i nawykowe reagowanie w określony sposób."

To raczej logiczne, że każdy będzie patrzał przez pryzmat swoich doświadczeń? Ja mam wokół siebie same zdradzające kobiety a przypadek zdradzającego mężczyzny ? dwoje. Nikt nikogo nie ocenia tylko pisze przez pryzmat własnych doświadczeń i ludzi którzy są wokół niego. To nie moja wina, że otaczają mnie wspaniali mężczyźni którzy zasługują na dobre kobiety a kobiety? no cóż. Nie będę pisała bo zaraz uderzycie, że kogoś obrażam.

Jak dla mnie jeśli ktoś czuje się obrażony to pewnie widzi w naszych opowieściach siebie. W innym wypadku dlaczego miałby się tak czuć?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem Lucianę. Rozumiem, że może się czuć urażona. W jej postach (oraz innych szukających kobiet) wyczytałam inne treści i wyciągnęłam inne wnioski. W wypowiedziach Antyspołecznego i Milki87 odczułam ocenianie, obwinianie i szufladkowanie (szczególnie kobiet). Naginanie widzenia i oceniania świata do swoich doświadczeń i nawykowe reagowanie w określony sposób. Jeśli na przykład raz spotkamy się ze zdradą kobiety, to potem każdy nieudany związek oglądamy przez tę soczewkę. Powstają krzywdzące dla ogółu zwroty „kobieta zawsze”, „na pewno”, „bez sensu”. Chyba jestem podobnie na to wyczulona, co Luciana.
Drugą rzeczą jest forma wypowiedzi/rad. Zdarza się, że ktoś w dobrej wierze chce mi dać wskazówki., co powinnam zmienić w sobie. Ale jeśli na wstępie oceni mnie i wpędzi w poczucie winy, to mnie urazi i zniechęci. Luciana usiłuje rozmawiać, napisała wprost co poczuła, a dowiedziała się, że nie miała prawa tak poczuć. Deprecjonowanie uczuć nie zachęca mnie do rozmowy.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć. Na pewno łatwiej byłoby to osiągnąć jakbyś zostawiła jakiś kontakt do siebie, niekoniecznie na forum tacy ludzie jakich szukasz chcą się ujawniać a czytają posty i być może pasują do wizerunku szukanego przez Ciebie mężczyzny.
Kłaniam się.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ufać sobie nawzajem :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciola czy krytykowanie krytyki jest lepszą moralnie formą krytyki?;)
Bezwiednie to można zrobi krzywdę mówiąc ludziom że ich się kocha - każdy ma swoje skrzywienia, więc jeśli kogoś rani zwykłe zachowanie to ja się z tego powodu czuć winny nie zamierzam.


amaranth, no jak to nie, ja chodzę:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiedziałbym że nie tylko kobiety powinny się meldować;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeżeli się sobie ufa? Cóż za dwuznaczne określenie;) Sobie w sensie jemu, czy sobie w sensie sobie?;)
Znając siebie mogę powiedzieć że nie jestem dla siebie godnym zaufania:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rownie dobrze mozna powiedziec, ze odechciewa sie jesc
skoro pojawily sie problemy gastryczne :)

a jednak ciagle jemy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciana: myślę, że z tym krzywdzeniem kogoś przesadziłaś. Nikt nikogo z forum nie obraża. Odechciewa się związku po przeczytaniu takich postów? Samo życie. Zawsze istnieje ryzyko zdrady, ale wiele osób je podejmuje i wchodzi w związki. I bardzo dobrze. Uważam, że jak komuś przeszkadza bycie singlem, nie powinien być sam. Jazda autem, autobusem też niesie ryzyko, a jednak nie chodzimy pieszo. Myślę, że dramatyzujesz. Niepotrzebnie..:)
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nie wiem, ja nigdy się za innym,"lepszym" facetem nie rozglądałam bo nie czułam takiej potrzeby. Nie zmienia to jednak faktu, ze miałam, mam i będę mieć kumpli-facetów. Mój mężczyzna ma koleżanki i mi to nie przeszkadza. JEŻELI SIĘ SOBIE UFA. To podstawa. Trochę mnie przestraszyłam bo zabrzmiało to co napisałeś jak meldunki, tzn kobiety powinny się meldować gdzie idą i z kim ale mam nadzieję, że to niesłuszne odczucie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Luciana czytając ciebie nie dziwię się że są na tym świecie ludzie samotni, naprawdę. Przyłącz się do dyskusji, przedstaw argumenty. Póki co ja nie zauważyłam bym kogoś obraziła lub aby zrobił to ktoś inny. Sądzę, że może identyfikujesz się z którymś z moich argumentów więc może myślisz że to o tobie? nie wiem o co ci chodzi. Wyluzuj ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z całym szacunkiem, ale jak Was się "czyta" to odechciewa się kompletnie jakiegokolwiek związku. Cały czas próbujecie sobie dowieść która płeć jest bardziej "normalna", kto więcej zdradza i kto jakie ma ku temu powody oraz całą masę innych rzeczy przy okazji.
Inną już kwestią jest to, że nawet jeśli założy się "swój" wątek, to i tak ktoś go w pewnym momencie zdominuje i przejmie, więc po co to robić? (wiem, że wątki ewoluują i czasami zmianie ulega ich temat, przejrzałam ich kilka na forum)
No i na koniec - zauważcie, że często zdarza się, że kogoś krytykujecie (żeby nie powiedzieć dosadniej), czym możecie temu komuś zrobić bezwiednie krzywdę.
Pozdrawiam i bawcie się dobrze - byle nie cudzym kosztem.
l.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty chodziłam na takie spotkania i owszem, osoby samotne były ale nie przypominam sobie aby była ich większość :-) Może czasy się zmieniły bo od braku czasu i sprzętu dawno mnie nie było :-)



Każdy przypadek jest inny. Ja i mój mężczyzna mamy kilka wspólnych pasji i to nas łączy. Nie potrafiłabym być z człowiekiem który nie czuje tego co ja, no ale to jak mówimy każdy przypadek jest inny. Albo ja miałam szczęście, ze najpierw się zauroczyłam a jak się okazało, mamy wiele wspólnego.



"O ile u kobiet pomocą może być uroda, to facet nie umiejący poderwać kobiety, lub spędzać z nią czas i rozmawiać, chowający się za pasją np do astronomii, nawet we własnym środowisku (spotkaniu fanów) szanse zdobycia kobiety ma nikłe."



Tak, zgadzam się z tym ale mi chodzi o to, że wspólne pasje mogą być ( nigdzie chyba nie napisałam, ze muszą) dobrą bazą do powstawania czegoś trwalszego. Ja bym to ujęła wprost: Jak facet jest c**** to nic mu nie pomoże :P



I z resztą też się zgadzam i tutaj chyba musi zadziałaś "szczęście" czy też czynnik prawdopodobieństwa by akurat trafić na"tą" osobę. Nie popadajmy w skrajności w skrajność bo i Ty masz dobre argumenty, sądzę, że moje też nie są złe. W każdym przypadku musi się pojawić to coś. Mam kumpla który poznał na studiach (mechatronika) dziewczynę i jest prze szczęśliwy że ona go rozumie bo każda patrzy na niego jak na wariat :P a koleś ma tak wykręcone pasje typu matematyka finansów. Dla mnie to jest wykręcone bo to, że poczytam, zainteresuje się to głębiej bym w to chyba nie weszła. A jednak pokochał tą kobietę i w żaden sposób jej pasje czy kierunek studiów nie wpłynęły na zmianę formy jej kobiecości z jego punktu.



Może wystarczy cierpliwie czekać ? swój na swego trafi, prędzej czy później. Niektórzy by chcieli na już, na teraz a to już podstawowy błąd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Towarzyskie

Zdrada (78 odpowiedzi)

Dowiedziałam się,że mąż mnie zdradza. W środku jestem cała rozstrzęsiona, serce mi pękło, ale za...

do góry