Widok

Gdzie i jak znaleźć partnera?

Pytanie lekko infantylne, i choć znam odpowiedź (po prostu wyjść z domu), to w praktyce nie wygląda to tak kolorowo. do wieczora to mogę być poza domem, ale na czole nie mam napisane że singielka,a sama też nie ma zwyczaju zagadywać nieznanych mężczyzn. Wieczorem do pubu nie chodzę, z prostego powodu- koleżanki mężatki nie wychodzą, a ja sama się nie odważę bo aż strach. Na ogół urządzam imprezki u siebie i tylko dla znajomych, i krąg się zmyka, bo się wszyscy znamy. Dziś nostalgiczny mam nastrój, tylko słyszę stupot obcasików jakiś sąsiadek, śmiechy chichy, i po chwili cisza. Tak więc siedzę w domu, być może spontanicznie sąsiadka (żona maniaka gracza komputerowego) do mnie wpadnie na lampkę wina... Jak Wy poznaliście swoich partnerów/swoje partnerki? Ściskam gorąco... :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Koniec związku często bywa bardzo bolesny dla obu stron. Np. ona mówi: mam dość mężczyzn! a on: dlaczego ona mnie tak nagle zostawiła. Oczywiście to tylko przykład ukazujący to, że każda z nich na swój sposób cierpi. Mija rok, dwa, trzy... i przykre wspomnienia się zacierają. Nie raz ludzie tacy nawet wracają do siebie bardziej bogatsi w doświadczenia i długoletnie przemyślenia unikając poprzednich zachowań, które doprowadziły do rozpadu związku. A jezeli nie wracają to szukając nowego partnera są ostrożni i jak tylko widzą, że ten którym/którą się zainteresowali zachowuje się podobnie jak były/a, a jest to coś czego nie były w stanie tolerować, to można powiedzieć że takie osoby w pewnym sensie mają lepiej, ponieważ wiedzą już co w małżeństwie się liczy i czego oczekiwać od przyszłego partnera. W tym przypadku, bagaż tych doświadczeń jest dla nich plusem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O pewnych rzeczach nie da się zapomnieć. Nie mówi się o tym nowemu partnerowi, ale..nikt mi nie powie, że bolesne doświadczenia nie mają wpływu na nowe relacje
Niech wszyscy, którzy źle mi życzą, pocałują mnie w d*pę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj mają i to spory...
###############
tak tak chciałbyś poczuć mój smak
wszędzie dotknąć
potem po prostu w dupę kopnąć
nie nie tego aż tak trudno nie mówi się
to nie amatorski układ kolacja ze śniadaniem
to cos dla konesera a ja jestem głównym daniem!
###############
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fozzie..Zgadza się jestem dosyć młodą kobieta ale z bagażem doświadczeń. Któż ich nie ma w dzisiejszym świecie ? Długoletni związek który zakończył się nie wpływa teraz negatywnie na relacje. Nie osadzam jedna miarą wszystkich facetów bo sama nie chciałabym być wrzucona do worka z innymi..
Ja nie porównuje, każdy facet jest inny , ale każdy ma wady..bo któż ich nie ma ? Tylko jedne potrafię zaakceptować a inne nie.
Bolesne doświadczenia…hmm a czemu bolesne ? Pamiętajmy miłe chwile, tak się żyje lżej, przecież ciągle nam partner nie zadawał bólu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo dobrze Marseille, że nie uważasz iż wszyscy mężczyźni są tacy sami. To świadczy tylko o Twojej dojrzałości :) Kobiety też są różne, dlatego ja nie lubię pisać o związkach przez pryzmat płci, ale wolę używać określeń typu: partner, osoba. Czasy się zmieniły i coraz trudniej określić schemat zachowań typowych dla określonej płci. Jeżeli osoba dobrze rozumie na czym polega małżeństwo i stara się według tej wiedzy postepować to nie ma znaczenia czy to kobieta czy mężczyzna. Liczy się tylko to, jakim jest człowiekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie oszukujmy się, negatywne doświadczenia znajdują swoje odzwierciedlenie w kolejnych związkach. Im dalej w las, tym więcej drzew - i trauma poprzednich związków odciska swoje piętno na Bogu duch winnych nowych partnerach.
Bądźmy w tym miejscu szczerzy - po kilku nieudanych związkach człowiek traci zaufanie i w zasadzie zakochuje w drugiej osobie nie na początku związku...a już w trakcie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czasy się zmieniły..Swoją drogą coraz bardziej się zastanawiam czy to niektóre kobiety sa zbyt męskie czy mężczyzna jest zbyt zbabiały. Przez 30min w SKM-ce zastanawiałam się czy siedzę naprzeciwko mężczyzny czy kobiety i do dziś nie wiem :D
Nie jestem dojrzała (chyba ? )A na czym polega małżeństwo ? Wciąż nie wiem jak należy postępować bo każdy „układ z obrączką” jest inny. Nie ma jednego schematu a byłe doświadczenia raczej nie przełożą się na przyszłe relacje bo musiałabym być w układzie „doskonałym” aby wiedzieć jak ma wyglądać ten idealny związek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobiety stają się męskie, a mężczyźni niewieścieją i dlatego coraz trudniej określić jakimi cechami powinna się odznaczać dana płeć. Zastanawiam się czy jest to efekt rozwoju ludzkości w kierunku lepszego człowieczeństwa, czy raczej oznacza, że nieuchronnie zmierzamy do upadku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy przez to relacje między kobietami i mężczyznami się poprawią? Czy będą tworzyć lepsze związki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakoś ja nie zniewieściałem. Chłop ze mnie, z krwi i kości:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze, że mnie poprawiłeś Halewicz hehe Rzeczywiście nie wszystkich dotyka ten efekt :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A na jakiej podstawie to stwierdzacie ?
Własna opinia o Sobie się nie liczy :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy moje teksty brzmią zniewieściale? o_O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie :) widziałaś kiedyś tak chwalącą się kobietę? tylko mężczyźni tak potrafią hahaha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haa haaa zaczytam się tego wieczoru w Twoich tekstach.
Musiałabym też ocenić stopień zniewieściałości na podstawie też wyglądu..bo wiesz Halewicz to nie tylko słowa ale także wygląd i sposób gestykulowania wpływają na TO :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haa haa to ja się pochwale że mam świetne uda, biodra.. apetycznie wyglądam ogólnie. Zjedzona "tona" czekolady, pochłonięte dużej ilości paczki chipsów..az szkoda na basen chodzić żeby stracić ten tłuszczyk na który tak ciężko pracowałam :D
Dobra, dobra starczy o mnie, nie chce zawstydzić innych :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bardzo mi przykro ale jestem żonaty i nie będę mógł docenić Twoich rubensowskich walorów ;))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oooooo ja tego z 15lat nie slyszalam....uuuu starosc nie radosc, ile lat zleciałooo
###############
tak tak chciałbyś poczuć mój smak
wszędzie dotknąć
potem po prostu w dupę kopnąć
nie nie tego aż tak trudno nie mówi się
to nie amatorski układ kolacja ze śniadaniem
to cos dla konesera a ja jestem głównym daniem!
###############
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam po czasie :)

Wydaje mi się, że doświadczenia z poprzednich związków na każdego inaczej wpływają. Zależy z jakimi doświadczeniami mieliśmy do czynienia, jak bardzo one na nas, na nasz światopogląd wpłynęły. Czy zamykamy się w sobie, czy jednak oceniamy byłego partnera/kę pod kątem tej konkretnej osoby- a nie generalnie -płci.. bo mężczyźni/kobiety to to czy tamto...

Doświadczenia mogą uświadomić nam czego chcemy, czy tak samo- czego nie chcemy, możemy nawet to głośno wyartykułować, ale może być tak, że poznając nowego partnera/rkę, pojawią się inne istotne bariery nie do przeskoczenia, i po raz kolejny do bagażu doświadczeń dorzucamy kolejną rzecz .. aż do skutku.

Skutkiem, sukcesem w partnerstwie w moim przekonaniu to nasza wewnętrzna zgoda na wszelkie ustępstwa, zgodna na niedoskonałość tej naszej "drugiej połówki". Bo ideałów jest bardzo mało, także szczęściarzem ten kto ideała ma....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brzmi zachęcająco :) ale jak to logistycznie widzisz?
Zagadywanie na mieście do facetów? mmm - nie, nie mam 15 lat.
Wysyłanie niby przypadkowych sms'ów na chybił trafił jakieś numery- a nóż-widelec jakiś mężczyzna jest właścicielem bliżej nieopisanego numeru? - nie, dziękuję,
czy może podobny numer ale na gg?
A może na FB zawiesić informację, że jest się singlem poszukującym - moim znajomi wiedzą, więc po co zamieszczać?
Nie każdy mężczyzna przebywający w bibliotece to samotnik :)
W moim przekonaniu wszystko w swoim czasie, trzeba wierzyć że się w końcu trafi "ten" lub "ta".
3mam kciuki za wszystkich!! :)
Magda
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry