- Ja kcem - wymamrotała wie wioora łypiąc przez denko opróżnionej butelki - albo lepiej nie, bo i tak już zasypiam...
Ooo... Zetjot się pojawił
... a tak było miło...
cóż,...
rozwiń
- Ja kcem - wymamrotała wie wioora łypiąc przez denko opróżnionej butelki - albo lepiej nie, bo i tak już zasypiam...
Ooo... Zetjot się pojawił
... a tak było miło...
cóż, dobrej nocy
PS. Sadylu - niewiele jeszcze wiesz, wbrew pozorom, wiekowi i własnej nadziei...
Tu pojawia się uśmiech a'la kot z cheshire;)
zobacz wątek