Widok
Gdzie zamieszkać?
Witam serdecznie :)
Obecnie mieszkam jeszcze we Wrocławiu,ale w najbliższym czasie planuje przeprowadzić się do Gdynii lub Gdańska.
Ze względu na to że nie znam dzielnic tych miast, proszę Was o pomoc.Gdzie najlepiej zamieszkać?
Chciałabym żeby była to spokojna,bezpieczna dzielnica w miarę nowe budownictwo no i jak najbliżej morza :D
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Pozdrawiam
Illia
Obecnie mieszkam jeszcze we Wrocławiu,ale w najbliższym czasie planuje przeprowadzić się do Gdynii lub Gdańska.
Ze względu na to że nie znam dzielnic tych miast, proszę Was o pomoc.Gdzie najlepiej zamieszkać?
Chciałabym żeby była to spokojna,bezpieczna dzielnica w miarę nowe budownictwo no i jak najbliżej morza :D
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Pozdrawiam
Illia
Najlepiej mieszkać w pasie nadmorskim wzdłuż linii SKM, czyli od Gdynia Wzgórze Św. Maksymiliana do Gdańsk Wrzeszcz. Spójrz sobie na mapę Trójmiasta.
Moim zdaniem z tej części Trójmiasta najlepsze dzielnice to:
Gdynia Redłowo, Orłowo, Gdańsk Oliwa, Żabianka, ewentualnie Przymorze.
Sopot to właściwie każda dzielnica jest ok. Najgorzej jest w sezonie jak turyści się zjeżdżają.
Moim zdaniem z tej części Trójmiasta najlepsze dzielnice to:
Gdynia Redłowo, Orłowo, Gdańsk Oliwa, Żabianka, ewentualnie Przymorze.
Sopot to właściwie każda dzielnica jest ok. Najgorzej jest w sezonie jak turyści się zjeżdżają.
Tak zapytam? Co skłoniło? Biznes? Praca? Miłość?
Pytam poważnie: Bo sam się zastanawiam przeprowadzić do Trójmiasta - ale u mnie to jest długofalowy plan do którego muszę dojrzeć;-)
Poza tym podoba mi się Gdańsk;-) - jest piękny;-)
Nigdy nie umiałem odkryć piękna Gdyni. Wszyscy chwalą, miasto wygrywa w różnych rankingach a ja przejeżdżając przez Gdynię zastanawiam się Co tu jest tak pięknego, że ludzie tu lgną?
Pytam poważnie: Bo sam się zastanawiam przeprowadzić do Trójmiasta - ale u mnie to jest długofalowy plan do którego muszę dojrzeć;-)
Poza tym podoba mi się Gdańsk;-) - jest piękny;-)
Nigdy nie umiałem odkryć piękna Gdyni. Wszyscy chwalą, miasto wygrywa w różnych rankingach a ja przejeżdżając przez Gdynię zastanawiam się Co tu jest tak pięknego, że ludzie tu lgną?
a Czy o pracę trudniej we Wrocławiu? - chyba jednak NIE!
Ja prywatnie mam bardzo duży sentyment do Południa Polski - tak jak dla kogoś woda tak dla mnie góry, narty, quady, motocykle, choć łódką też pływam na Mazurach;-)
Poza tym wychowałem się na południu Polski, mieszkałem przez 25 lat i zawsze wracam z dużym sentymentem!
a Wrocław - piękne miasto;-) - byłem nie raz, nie dwa ...
Ja prywatnie mam bardzo duży sentyment do Południa Polski - tak jak dla kogoś woda tak dla mnie góry, narty, quady, motocykle, choć łódką też pływam na Mazurach;-)
Poza tym wychowałem się na południu Polski, mieszkałem przez 25 lat i zawsze wracam z dużym sentymentem!
a Wrocław - piękne miasto;-) - byłem nie raz, nie dwa ...
Mikronezja: Ja od wielu lat (kilkunastu) jestem ciągle w delegacji.
W każdym większym mieści w Polsce bywałem co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt, a w niektórych kilkaset razy).
Są regiony w Polsce, które mnie zupełnie nie przekonują a inne wręcz przeciwnie.
Gdańsk a w zasadzie całe trójmiasto mnie przekonuje;-) Byłem tydzień temu (4 dni) i jadę do Was też na kilka dni w pierwszym tygodniu kwietnia, w maju, czerwcu, lipcu ... itd. też zamierza być;-)
Kocham to miasto;-)
W każdym większym mieści w Polsce bywałem co najmniej kilkanaście, kilkadziesiąt, a w niektórych kilkaset razy).
Są regiony w Polsce, które mnie zupełnie nie przekonują a inne wręcz przeciwnie.
Gdańsk a w zasadzie całe trójmiasto mnie przekonuje;-) Byłem tydzień temu (4 dni) i jadę do Was też na kilka dni w pierwszym tygodniu kwietnia, w maju, czerwcu, lipcu ... itd. też zamierza być;-)
Kocham to miasto;-)
Byłem kilka razy w Świnoujściu - podoba mi się to miasteczko, choć strasznie źle położone;-) a może dobrze? Bo do Niemiec blisko? i nad morzem.
Szczecin jak dla mnie nijaki ale plus, że położne przy zalewie. I to go wyróżnia od wszystkich innych miast z podobną populacją.
Wiesz, ciężko jest się przeprowadzić na Południe Polski, jak się całe życie mieszkało blisko morza.
Ja widzę same zalety życia na południu a mimo to brakuje mi morza, pomimo, że na Południu są też Jeziora, Zalewy, itd. Wrocław to naprawdę pierwsza czwórka miast w Polsce. Bardzo fajne miasto ale też nie tanie. Mieszkania to są zdecydowanie droższe niż w Trójmieście.
Każdy wybiera to co lubi. Nie każdemu Południe odpowiada. Ja widzę same zalety.
Szczecin jak dla mnie nijaki ale plus, że położne przy zalewie. I to go wyróżnia od wszystkich innych miast z podobną populacją.
Wiesz, ciężko jest się przeprowadzić na Południe Polski, jak się całe życie mieszkało blisko morza.
Ja widzę same zalety życia na południu a mimo to brakuje mi morza, pomimo, że na Południu są też Jeziora, Zalewy, itd. Wrocław to naprawdę pierwsza czwórka miast w Polsce. Bardzo fajne miasto ale też nie tanie. Mieszkania to są zdecydowanie droższe niż w Trójmieście.
Każdy wybiera to co lubi. Nie każdemu Południe odpowiada. Ja widzę same zalety.
@R.N
Szczecin to wioska z tramwajami i miasto pustych biurowców , wybudowanych w dodatku w takich miejscach , w których pasują jak kwiatek do kożucha , że nie wspomnę o naszej "przepięknej" filharmonii oraz o "tymczasowym" budynku opery :))))))
Ja w czerwcu przenoszę się do Gdyni , zawsze mówiłam , że zamieszkam w Gdańsku i Gdynia kompletnie mnie nie kręciła , jedynie do Orłowa zawsze mnie ciągnęło..a jednak , wpadłam z wizytą towarzyską do Gdyni i.. spodobało mi się , to miasto jednak ma w sobie coś ... :) Tęsknota za tym miejscem mnie tak gna , że wybieram się znów 18 kwietnia , bywam średnio raz w miesiącu i jak wracam do Szczecina , to z wielkim bólem :)))))
Szczecin to wioska z tramwajami i miasto pustych biurowców , wybudowanych w dodatku w takich miejscach , w których pasują jak kwiatek do kożucha , że nie wspomnę o naszej "przepięknej" filharmonii oraz o "tymczasowym" budynku opery :))))))
Ja w czerwcu przenoszę się do Gdyni , zawsze mówiłam , że zamieszkam w Gdańsku i Gdynia kompletnie mnie nie kręciła , jedynie do Orłowa zawsze mnie ciągnęło..a jednak , wpadłam z wizytą towarzyską do Gdyni i.. spodobało mi się , to miasto jednak ma w sobie coś ... :) Tęsknota za tym miejscem mnie tak gna , że wybieram się znów 18 kwietnia , bywam średnio raz w miesiącu i jak wracam do Szczecina , to z wielkim bólem :)))))
@RudaWredna;
No to się Cieszę, że mamy podobne zdanie odnośnie Szczecina;-)
Czemu nie Gdańsk? a Gdynia?
Ja jednak Gdańsk wybieram: mam mnóstwo różnych argumentów, że Gdańska a nie Gdynia;-) ale obiecuję, że tym razem zakotwiczę w Gdyni;-) na jeden dzień (może również będę pod wrażeniem?) - Jednak lokalizacyjne Gdańsk mi lepiej pasuje i mam mnóstwo różnych argumentów przemawiających za Gdańskiem.
Jak ma chwilę czasu lubię podjechać sobie pod Westerplatte i tam od strony Zatoki pospacerować sobie wzdłuż falochronu - cisza, spokój, ludzi niemal kilkoro. Można zanużyć się z myślach, planach;-)
Takie tam...
No to się Cieszę, że mamy podobne zdanie odnośnie Szczecina;-)
Czemu nie Gdańsk? a Gdynia?
Ja jednak Gdańsk wybieram: mam mnóstwo różnych argumentów, że Gdańska a nie Gdynia;-) ale obiecuję, że tym razem zakotwiczę w Gdyni;-) na jeden dzień (może również będę pod wrażeniem?) - Jednak lokalizacyjne Gdańsk mi lepiej pasuje i mam mnóstwo różnych argumentów przemawiających za Gdańskiem.
Jak ma chwilę czasu lubię podjechać sobie pod Westerplatte i tam od strony Zatoki pospacerować sobie wzdłuż falochronu - cisza, spokój, ludzi niemal kilkoro. Można zanużyć się z myślach, planach;-)
Takie tam...
@R.N
Weź pod uwagę proszę , że Szczecin jest moim rodzinnym miastem , a jednak nigdy nie dałam rady go pokochać , nigdy nie czułam się tu jak w domu..
Ja Gdańska nie wykluczam , może kiedyś tam się przeniosę , może nawet wcześniej niż myślę ? ;)) Także mam argumenty za Gdańskiem , ale w Gdańsku byłabym całkiem sama , znam tam tylko siostrę mojej koleżanki , a w Gdyni mam już kilka znajomych osób , w tym nawet kogoś , kto tak jak i ja zdecydował się na porzucenie Szczecina :) Drugi fakt jest taki , że kocham Gdańsk a chciałabym uniknąć przesytu tym miastem ..doszłam do wniosku , że miło będzie pojechać na cały dzień do Gdańska , pochodzić znów ulubionymi ulicami i na chwilę obecną mi to wystarczy :)) Później się zobaczy ;) Na Westerplatte byłam , ale nie w tym miejscu o którym piszesz..Ja w tym roku koniecznie chcę zobaczyć opływy Motławy , nigdy jeszcze nie miałam okazji tam być ;) Jeszcze wielu miejsc w Trójmieście nie widziałam , a od kilku lat w każde wakacje bywałam właśnie w tym pięknym zakątku naszego kraju ;)
Weź pod uwagę proszę , że Szczecin jest moim rodzinnym miastem , a jednak nigdy nie dałam rady go pokochać , nigdy nie czułam się tu jak w domu..
Ja Gdańska nie wykluczam , może kiedyś tam się przeniosę , może nawet wcześniej niż myślę ? ;)) Także mam argumenty za Gdańskiem , ale w Gdańsku byłabym całkiem sama , znam tam tylko siostrę mojej koleżanki , a w Gdyni mam już kilka znajomych osób , w tym nawet kogoś , kto tak jak i ja zdecydował się na porzucenie Szczecina :) Drugi fakt jest taki , że kocham Gdańsk a chciałabym uniknąć przesytu tym miastem ..doszłam do wniosku , że miło będzie pojechać na cały dzień do Gdańska , pochodzić znów ulubionymi ulicami i na chwilę obecną mi to wystarczy :)) Później się zobaczy ;) Na Westerplatte byłam , ale nie w tym miejscu o którym piszesz..Ja w tym roku koniecznie chcę zobaczyć opływy Motławy , nigdy jeszcze nie miałam okazji tam być ;) Jeszcze wielu miejsc w Trójmieście nie widziałam , a od kilku lat w każde wakacje bywałam właśnie w tym pięknym zakątku naszego kraju ;)
@R...W... ; Ja nigdy na dane miasto nie patrzę przez pryzmat swojego miejsca urodzenia i późniejszego w tym miejscu życia. Nie mam żadnego sentymentu w tym zakresie. Ludzie często tęsknią za miejscami z dzieciństwa - ja też ale nie przywiązuję się na zasadzie takiej, że muszę tam wrócić na starość! Nigdy nie wrócę choć miałbym do czego wracać! - po prostu nie można mieć wszystkiego bo życia i czasu braknie!
Gdyby życie mi się tak potoczyło, że przez 15 lat nie tułał się po świecie to na pewno bym zatęsknił za powrotem bo jak już wspomniałem ma do czego wracać ale los tak chciał, że potoczyło się inaczej. Czy dobrze? Ocenię to za kolejne 20 lat! Dziś jeszcze za wcześnie.
Przez te lata zobaczyłem ciekawe regiony, piękne okolice, miasta i te w których nigdy nie chciałbym mieszkać!
Zawsze dany region oceniam pod kątem: krajobrazu, historii, lokalizacji, komunikacji, wartości dodanych i patrzę na to wszystko zarówno okiem styczniowych mrozów jak i upalnych letnich dni.
Jestem typem wędrowca, który wie dokąd idzie ale nie wie czy dojdzie;-) a Jak dojdzie to okaże się, że to wszystko mało i trzeba dalej iść by mieć więcej. Zawsze mi mało!
Gdyby życie mi się tak potoczyło, że przez 15 lat nie tułał się po świecie to na pewno bym zatęsknił za powrotem bo jak już wspomniałem ma do czego wracać ale los tak chciał, że potoczyło się inaczej. Czy dobrze? Ocenię to za kolejne 20 lat! Dziś jeszcze za wcześnie.
Przez te lata zobaczyłem ciekawe regiony, piękne okolice, miasta i te w których nigdy nie chciałbym mieszkać!
Zawsze dany region oceniam pod kątem: krajobrazu, historii, lokalizacji, komunikacji, wartości dodanych i patrzę na to wszystko zarówno okiem styczniowych mrozów jak i upalnych letnich dni.
Jestem typem wędrowca, który wie dokąd idzie ale nie wie czy dojdzie;-) a Jak dojdzie to okaże się, że to wszystko mało i trzeba dalej iść by mieć więcej. Zawsze mi mało!
@R.N
Ja przez długi czas się zastanawiałam , czy ze mną wszystko ok , bo ludzie ze Szczecina pieją jakie to cudne miasto , z magnoliami ( trzema na krzyż , ale to szczegół ;) ) , portowe i nie zamieniliby go na żadne inne..No cóż , nie podzielam ich zdania i jakoś nie trzymają mnie tu moje korzenie ;) Mnie żaden sentyment do Szczecina nie przyciągnie z powrotem , nie ma takiej opcji ;) Skoro zawsze Ci mało , to znaczy że masz po prostu apetyt na poznawanie nowych miejsc :) I to jest fajne :) A jak Ci się podoba Zielona Góra ? :)
Ja przez długi czas się zastanawiałam , czy ze mną wszystko ok , bo ludzie ze Szczecina pieją jakie to cudne miasto , z magnoliami ( trzema na krzyż , ale to szczegół ;) ) , portowe i nie zamieniliby go na żadne inne..No cóż , nie podzielam ich zdania i jakoś nie trzymają mnie tu moje korzenie ;) Mnie żaden sentyment do Szczecina nie przyciągnie z powrotem , nie ma takiej opcji ;) Skoro zawsze Ci mało , to znaczy że masz po prostu apetyt na poznawanie nowych miejsc :) I to jest fajne :) A jak Ci się podoba Zielona Góra ? :)