Widok
Ten film to dno.
Nie jestem hejterem, ale pierwszy raz chciałem wyjśc w połowie filmu. Wstyd mi przed koleżanką, którą na ten film zabrałem opierając się wyłącznie na obsadzie. Nie potrafię zrozumieć co skłoniło tak renomowanych aktorów do zagrania w takim filmie. Ten film to dno we wszystkich sferach. Fabuła i scenariusz... masakra. Reżyseria dno. Efektów specjalnych: brak. Aktorzy (ci znani) jako tako grają ale ich postacie są masakrycznie słabo wymyślone. Film się strasznie dłuży w każdym momencie. Nie ma tu ani żadnej głębi, ani wartkiej akcji, ani ciekawych efektów, czy ciekawej historii, nawet specjalnie nie trzyma w napięciu... Wielkie nic, jedno wielkie dno, strata 2 godzin z życia i kasy na bilet. Już kiczowate polskie komedie są chyba lepsze. Jedyne co mogę powiedzieć, że nie dno to ujęcia... czasem na przyzwoitym poziomie. 0/10
Bez szału
Miałam bardzo duże oczekiwania co do tego filmu. Niezniszczalny wprawdzie mnie nie porwał, ale Split był genialny i myślałam, że Glass mu dorówna. Ale niestety średniak - przegadany, przez 80% filmu totalnie nic się nie dzieje (nie można tego nawet nazwać budowaniem napięcia), sama historia i jej zakończenie baaardzo naciągane. Jedynie James McAvoy jak zwykle fantastyczny.
Mały spoiler
Tak naprawdę nie wiadomo o czym to film. Opis filmu głosi: "Strażnik David Dunn, wykorzystując swoje nadprzyrodzone zdolności, tropi człowieka o wielu osobowościach". Ale niestety to tropienie to tylko początkowe sceny, może pół godziny filmu. Potem, przez 1,5 godziny nic się nie dzieje.
Spojler zawiera wszystkie sceny w których cokolwiek się dzieje.
Poza tymi paroma scenami, zawartymi w spojlerze nic więcej nie zobaczycie. Reszta to ciągnąca się nuda, dialogi nie prowadzące do niczego. Z resztą nawet te sceny ze spojlera to nic specjalnego. Efektów specjalnych brak. Najdynamiczniejsze w filmie są kolejne twarze jednego z bohaterów cierpiącego syndrom wielu osobowości... co z czasem robi się jednak tak bardzo męczące i irytujące dla widza, że nie mogłem się doczekać aż koleś zginie. Akcja toczy się w 80% filmu w tym samym miejscu.
łoj dobrze ze nie poszedłem.
...za to byłem we Lwowie. Zmianę twarzy bohatera zaobserwowałem jak zapytałem sprzedawcę przedwojennych pocztówek o to czy nie są to repliki. Odpowiedz brzmiała -"nie", po czym zmiana twarzy nastąpiła jak powiedziałem że jedną kupię i sprawdzę a jak skłamał opisze to w Internecie na popularnych stronach i nikt już dzięki niemu pocztówki przedwojennej we Lwowie nie kupi.
Beznadziejny
Oglądamy z partnerem wszystkie produkcje " Marvela" i wszystkie są świetne dla tego gatunku. Ten film to niskobudżetowe nieporozumienie- nudny, przeciągany, bez jakiejkolwiek dobrej akcji. Dodatkowo żeby dać upust swojej frustracji na zmarnowany czas i pieniądze dodam, że źle się słucha dwóch głównych sepleniących kreacji. Dramat rzeczywiście.
Nie zgadzam się z opiniami że ten film to dno.
Moi mili, ksżdy film trzeba zrozumieć. Jeżeli oczekujecie adrenaliny, czekania w napięciu przez 1,5h, urywanych głów co dwie minuty i strzelaniny, to nie jest film dla was. Nie wrzucajcie wszystkich filmów to jednego worka. Fakt, film nie jest porywający, ale spokojnie 7/10.
Film, który trzeba umieć zrozumieć
Jeśli ktoś wybiera się na Glass z zamiarem obejrzenia widowiskowego kina akcji czy produkcji pokroju Avengersow, to faktycznie może być zawiedziony. Ten film trzeba zrozumieć. Tutaj nie chodzi o zabijankę i ciągła walkę okraszoną pięknymi efektami specjalnymi. Glass jest filmem psychologicznym, w którym psychika i historia bohaterów gra główna role, a wątek z superbohaterami jest tu tylko uzupełnieniem. Podejrzewam, ze nie wszyscy dobrze odczytali to, co działo się w głowie Kevina. Niezwykle ważna jest również symbolika czy metafory a nawet charakterystyczne ujęcia, które spajają cała trylogie (bo Glass bez Splita i Unbreakable się nie zrozumie).
Mi film bardzo się podobał i jeszcze raz kreacja Jamesa McAvoya powaliła mnie na kolana.
Mi film bardzo się podobał i jeszcze raz kreacja Jamesa McAvoya powaliła mnie na kolana.