Widok

Głośna dzieciarnia na Storczykowej

Wrzaski dzieci na końcu Storczykowej niosą się po całej ulicy.Wytrzymać nie można.Jak te bachory są niewychowane.Rodzice ich nie uczą,a potem poprawczak.Nowa dzielnica,a już rośnie patologia.
popieram tę opinię 230 nie zgadzam się z tą opinią 11
Alicja...czytaj ze zrozumieniem... Dla rodziców ich dziecko jest najpiękniejsze, najmądrzejsze i kochane, co nie oznacza, że owo dziecko jest najważniejsze na świecie...
popieram tę opinię 51 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dla rodzicow dzieci to sa najwazniejsi ludzie na swiec!!!!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 223
Dla "grupy osób wykształconych" ... nie wiem po co podkreślać owo wykształcenie skoro robi się tak rażące błędy ortograficzne. Dzieci bywają żywiołami, ale rodzice są po to by je wychowywać, o czym niestety pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków zapomina... utrwala za to maluchy w przekonaniu, że są jedynymi najważniejszymi ludźmi na świecie.
popieram tę opinię 222 nie zgadzam się z tą opinią 0
niektórzy mówią "na polu"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spotkałam męża dosyć, późno przed trzydziestką, więc pierwsze dziecko urodziłam mając prawie trzydzieści lat. Obydwoje pochodzimy z normalnych rodzin i jestesmy w grupie osób wykształconych. Zrezygnowałam z bardzo dobrze płatnej i bardzo satysfakcjonującej mnie pracy, żeby zapewnić mojemu dziecku odpowiednią opiekę i poczucie bezpieczeństwa, oraz po to by czuwać nad jego rozwojem przez najważniejsze - pierwsze trzy lata życia malucha. Po pierwszym roku jeszcze do mnie to do końca nie dotarło, ale po drugich urodzinach dziecka i po urodzeniu się drugiego dzidziusia zrozumiałam : normalne, zdrowe psychiczne dziecko, które ma zapewnione wszystko co najlepsze na świecie ( miłość,matkę non stop, karmienie piersią, tatę opiekuna i przyjaciela, kochającą dalszą rodzinę, dobre jedzenie, zabawki, rowery, książeczki czytane kilkanaście razy dziennie, dostęp do basenu, wyjazdów na mazury itd...) NIE BĘDZIE CICHO I ŁAGODNIE TYKAJĄCY ZEGARKIEM, TŁEM W MOIM I SĄSIADÓW ŻYCIU... TO JEST ŻYWIOŁ, RADOŚĆ, KRZYKI, PŁACZ, EKSCYTACJA, RUCH, ZABAWA, CIĄGŁY EKSPERYMENT, PĘDZĄCE AUTO, F-16, PONADDŹWIĘKOWA SZYBKOŚĆ, WYCIE, BUNT ITD. I nic na to nie poradzę ani ja, ani zmęczony sąsiad. A krótkie lato i wiosna na Storczykowej znowu będą wypełnione TYM ŻYWIOŁEM. Zmęczonych zapraszam na dół do nas, czasami łatwiej się zrelaksować na świerzym powietrzu, szczególnie po tylu miesiącach bez slońca.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 226
O matko jakie problemy. Uszczelnić okna na lato i po sprawie. A jak dalej będzie głośno to wyjść na balkon oblać woda z miski pare razy to pójdą wyć gdzie indziej.
popieram tę opinię 216 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nooo, aMa, doszliśmy już do tego, że tu nie o dzieci chodzi. ;-) Więc powoli trzeba zmienić tytuł forum hihihi. Co do rodziców to masz rację w swojej wypowiedzi w 100%.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 214
Daniel, ja chciałam Ci tylko uzmysłowić, że nie wszystkie dzieci są aniołami i że jednak robią te rzeczy, o których Ty napisałeś, że nie robią. Ja nie wymagam, żeby dzieci siedziały cicho, bo nie jest to w ich naturze i wbrew pozorom to nie ich krzyki przeszkadzają najbardziej. Powiem Ci, że gorsi są dorośli, bo donośniejsze mają głosy, a zwłaszcza rodzice maluchów, którzy do swoich pociech w nieskończoność powtarzają to samo, typu "Hurrra, hurra, hurra, hurra" czy "brawo, brawo, brawo, brawo" albo wydają inne dziwne dźwięki, nienaturalne i dlatego bardziej drażniące ucho. Do tego mówią to tak głośno, że czasem zastanawiam się czy te dzieci, aby głuche nie są. Albo taka babcia, która ze sto razy pod rząd odliczała do dziesięciu czy mama która przez 15 minut pod oknem krzyczy, np. "Filip do domu, Filip, Filiiiiip, Filiiiiiip, Filiiiiip ....", a Filip ma to głęboko w poważaniu. A czasem jest tak, że dziecko cichutko bawi się w piaskownicy, a rodzic siedzi na ławce i głośno rozmawia przez telefon i jak ktoś przechodzi to ścisza głos, a nie wie, że w okolicznych mieszkaniach go słychać ;) Co do kamieni, to też bardziej czepiła bym się rodziców, bo to ich rolą jest zwrócenie uwagi swojemu dziecku, że zsuwając wiadro kamieni po zjeżdżalni niszczy cudzą własność. Podsumowując, proponuję, aby rodzice, którzy przychodzą ze swoimi pociechami zwracali uwagę na to co robią ich dzieci, na prawdę wystarczy, żeby przestrzegały zasad przedstawionych na tablicy, która stoi na placu zabaw i jak dla mnie będzie ok.
popieram tę opinię 220 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja zamykam okno jak dzieciarnia wrzeszczy czy koszą trawę latem. Trudno, takie uroki mieszkania w bloku i jakoś musimy się akceptować. Dla mnie najważniejsze jest to, że nasze osiedle jest spokojne, jak są nocne imprezy to rzadko, ale i tak zdarzają się głównie wtedy, kiedy są jakieś większe okazje, Sylwester czy takie tam- kiedy i tak wszyscy imprezują i nikogo to nie rusza. Nie ma patologii i mam nadzieję, że tak zostanie. Dzieciaki podrosną i się uspokoją trochę i znów zapanuje błoga cisza.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 220
paranoja jakaś jestem ciekawa jak wyglądało wasze dzieciństwo, zapewne było szare i do d*py :( tylko współczuć, dzieci i placu zabaw nie wyrzucimy, Wy się nie przeprowadzicie, jedyne rozwiązanie KUPCIE SOBIE ZATYCZKI DO USZU :D szybko, tanio i sprawnie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 220
Niektorzy nie maja wplywu na miejsce ich zamieszkania . A krzyki dzieci po ciezkim dniu pracy naprawde doprowadzaja do szalu , rozumiem ze dzieci musza sie wyszalec i bawic bo sama bylam dzieckiem ale moga to robic w cihszy sposob ;) A juz do kompletnego szalu doprowadzaja mnie rodzice ktorzy wrzeszcza czy wolaja dziecko przez balkon lub o zgrozo zrzucaja mu w siatce pieniadze ,klucze czy zabawki czego czesto tez bylam swiadkiem . Pozatym na osiedlach mieszkaja starsi chorzy ludzie ktorych taki halas moze jeszcze bardziej denerwowac . Uczmy dzieci bawic sie w kulturalny sposob a chociaz o ton cihszy ;)
popieram tę opinię 218 nie zgadzam się z tą opinią 2
aMa, co proponujesz? Rozumiem, że chciałabyś żeby rodzice powiedzieli dzieciom aby na dworze, na podwórku, w piaskownicy po prostu grzecznie usiadły i bez słowa bawiły się w lepienie babek z piasku, lub ewentualnie szeptem wymieniały poglądy czy kamień zjeżdżający po zjeżdżalni wydaje hałas czy nie. To się nie uda i tak się nie robi. Dziecko jest młodym stworzeniem które musi wszystkiego doświadczyć, to nie działa tak że jak się mu powie to ono przyjmie do wiadomości i już jest zadowolone z posiadanej wiedzy na ten temat.
Wszyscy się bawiliśmy tak samo i wykonywaliśmy prawie te same czynności (Ty aMa na pewno też) i nic się nie zmieni.
Tak w skrócie to niestety przyznaj się do błędu że jak kupowałaś mieszkanie to nie wzięłaś pod uwagę wszystkich za i przeciw, nie wyczaiłas że kupujesz mieszkanie przy piaskownicy? Buhaha. Wrzuć na luz. Nie ma osiedla gdzie nie będzie hałasujących dzieci.
A czy głodny zrozumie sytego? ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 219
TO nie pana sprawa na jakie dzieci wyrosną .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 214
Zwrócić uwagę rodzicom... :) żeby się nasłuchać jakim to "d*pkiem żołędnym" się jest, bo żąda się chwili spokoju we własnym mieszkaniu, które jest od rana do wieczora wypełnione wrzaskiem dzieci i rozmowami ich rodziców czy dziadków? "Przecież to plac zabaw!". Poza tym to jest problem ciągły, nie jednostkowy. Kiedyś zwróciłam uwagę dziewczynce, która w niedzielne popołudnie dość długo rzucała kamieniami w tablicę. Jaka była jej reakcja? Jak weszłam do mieszkania rzucała kamieniami w moje okna. Nieprawda, że wszystkie dzieci na placu zabaw są takie słodkie, sama byłam świadkiem jak 7-8 letnia dziewczynka znęcała się w piaskownicy nad kotem, ciągnęła go za ogon, wykręcała nogi, zakopywała piaskiem. Na moje pytanie dlaczego to robi odpowiedziała, że to jej kot i może robić z nim co chce... A ujadające psy uwiązane do drzewek na czas zabawy dzieci? Kamienie zjeżdżające ze zjeżdżalni to codzienna norma i pewnie żaden rodzic nie zastanawia się jaki jest wtedy hałas w okolicznych mieszkaniach. O niszczeniu sprzętu nie wspomagając. Chłopcy robią sobie konkursy, kto trafi kamieniem w parkujący nieopodal samochód. Zastanawiają się czy uruchomi się alarm. To wszystko słychać w mieszkaniu, rozmowy telefoniczne również, często trudno je zagłuszyć radiem czy telewizorem w mieszkaniu. Drzewek czy krzaków może i dzieci nie urywają, ale gałązki, listki często, a i wysadzanie dzieci pod nimi korzystne dla roślin na pewno nie jest. Istna toaleta publiczna. Jeszcze niedawno sama chodziłam ze swoimi dziećmi na plac zabaw na innym osiedlu i wtedy nie zdawałam sobie sprawy z konsekwencji jego istnienia dla okolicznych mieszkańców. Trudno uwierzyć, że odgłosy z placu zabaw w mieszkaniu mogą być tak dokuczliwe. Teraz, mieszkając przy placu zabaw już to wiem, dlatego powyższe reakcje rodziców przychodzących na chwilę na plac zabaw, mogących wieczór czy weekend spędzić w ciszy we własnym domu w sumie mnie nie dziwią. Cóż, syty głodnego nie zrozumie.
popieram tę opinię 223 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ludzieee, ten internet Was zabije niedługo. Zejść na dół i zgłosić problem krzyczących dzieci rodzicom z nimi przebywającym to jakiś problem? Zapraszam, dopóki jest ciepło, moje dziecię będzie biegało i wydawało dźwięków ile będzie chciało, a ja będę z nim na dole. Każdy z nas biegał pod blokiem czy po całym osiedlu jak był mały więc przestańcie się żalić, płakać i marudzić d*pki żołędne. Wszyscy marudzący to na 99,9% Ci którzy nie mają dzieci (jeszcze ;-)) ale i na Was przyjdzie czas czego Wam życzę bo to są nasze skarby.
Żadne dziecko jeszcze tam nie zmasakrowało psa, kota, przechodnia, nie porysowały samochodów, nie urywają drzewek, krzaków więc jeszcze takie złe nie są ;-) No i proszę wziąć pod uwagę to, że za parę lat te dzieci będą miał lat naście i wtedy wrócimy do tematu ;-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 217
http://www.strazmiejska.gda.pl/co-i-jak/twoj-pupil/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 210
"Kochana" sąsiadko jest różnica między szczekający psem w domu a na DWORZE tak jak jest różnica między "darciem" tak jak to nazywacie, ludzi w domu czy też na DWORZE. Ciekawa jestem czy kiedykolwiek ktoś napisał na forum czy zwrócił ci uwagę że twój pies szczeka na DWORZE?? Zapewne Nie?! Natomiast hałas szczekającego psa w domu roznosi się po całym pionie. My ludzie natomiast w domu staramy się nie krzyczeć tak, żeby innym sąsiadom przeszkadzało, znajda się też tacy co mają to w nosie i słuchają muzykę przez całą noc na full. Jest jeszcze jedna różnica między nami, zwracamy uwagę do konkretnej osoby, że coś nam nie pasuje- bo np. pies szczeka, a nie obsmarowujemy za przeproszeniem "guanem" na forach tylko po to żeby lepiej się poczuć. W internecie każdy jest odważny, ale nie każdy jest bez karny.

Jak puszczasz psa bez smyczy i widzisz że czai się na coś, to nie pędzisz do niego cichutko na paluszkach tylko krzyczysz "burek do nogi"
Tak samo jest z rodzicami i ich dziećmi, jak rodzic widzi, że dziecko za chwilę może spaść to nie biegnie do niego po cichu żeby go złapać, tylko krzyczy najpierw coś w stylu "uważaj, nie rób tak"

Więc zastanów się najpierw sama co mówisz i jak postępujesz. Sama się wkurzasz, że ktoś ci na szczekanie psa narzeka, gul ci skacze a próbujesz nam rodzicom narzucać jakieś zachowanie, a to nie My rodzice zaczęliśmy to całą aferę! A może trzeba umieścić na forum nowy wątek wkurza mnie pies szczekający i zobaczymy ile osób w paskudny sposób obsmaruje ludzi mających psy?? I najważniejsze czy Tobie się to spodoba, jak Ciebie i Twojego psa będą obgadywać?

Ps do "Psiarzy" poniżej link do uchwały, do której większość z Was się nie stosuje, , a macie pretensje do rodziców dzieci. Najpierw sami postępujcie z prawem a dopiero innych pouczajcie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 218
To trzeba bylo kupic mieszkanie tam gdzie nie bedzie mlodych malzenstw z gromadkami dzieci :) Jakies pole, dom gdzies za miastem...... cisza i spokoj :) mozliwosci jest sporo :) A dieci sa i beda i ZAWSZE beda bawic sie na podworku bo tak sie rozwijaja i ksztaltuja. No chyba ze Twoje siedza przed kompem :)))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 218
Sama się wyprowadż do lasu z dziećmi, bo jak człowiek wraca z pracy to chce odpocząć.
popieram tę opinię 213 nie zgadzam się z tą opinią 1
Skoro masz dostęp do internetu, to sprawdź najpierw znaczenie słowa PATOLOGIA, zgnuśniały, bezpłodny dziadzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 214
do góry