Widok
Hmmm zawsze w momencie, gdy ktoś ma inne zdanie nazywany jest tutaj burakiem?? Rozumiem, że straszne nerwy przed ślubem i weselem, ale spokojnie. Zawsze to lepiej wyładować gniew na forum, anonimowo. Zakładajcie co chcecie i jak chcecie w zgodzie z własnym "ja". Spokojnego dnia życzę, głównie dla tych znerwicowanych:)
A jeżeli przyjadą do Ciebie goście z butami od błota, zostawią wiadro piachu to uważasz że wszystko jest ok? Bo nietaktem jest zwrócenie uwagi przez gospodarza, aby zdjęli buty. Dla mnie to goście są burakami, że nie potrafili się zachować.
W kościele są zasady: zakryte ramiona i spódnice o przyzwoitej długości. Jeżeli ktoś nie respektuje tych zasad to jest burakiem i tyle. Sama mam wesele w lipcu. Kupiłam bolerko. Tłumaczenia, że w bolerku będzie za ciepło też są kretyńskie. Malutkie bolerko z krótkimi rękawami w porównaniu z długą suknią ślubną z kilkoma warstwami to chyba pikuś.
Ale buraki które nie potrafią się zachować istnieją, nie zmienimy tego. Jeżeli nie podobają się zasady obowiązujące w kościele, zawsze można wziąć ślub cywilny. Do kościelnego nikt nikogo nie zmusza.
W kościele są zasady: zakryte ramiona i spódnice o przyzwoitej długości. Jeżeli ktoś nie respektuje tych zasad to jest burakiem i tyle. Sama mam wesele w lipcu. Kupiłam bolerko. Tłumaczenia, że w bolerku będzie za ciepło też są kretyńskie. Malutkie bolerko z krótkimi rękawami w porównaniu z długą suknią ślubną z kilkoma warstwami to chyba pikuś.
Ale buraki które nie potrafią się zachować istnieją, nie zmienimy tego. Jeżeli nie podobają się zasady obowiązujące w kościele, zawsze można wziąć ślub cywilny. Do kościelnego nikt nikogo nie zmusza.
wg mnie warto zadzwonic do księdza ktory bedzie udzielał slubu i zapytać go wprost. Znajoma opowiadała mi, że była na ślubie w sopocie i ksiądz przed kościołem witając parę młodą powiedział że panna młoda ma zakryc ramiona, wiec z racji tego ze nie miala zadnego bolerka itp, musiała ubrać żakiet swojej mamy....
a ja się długo wahałam czy zakryc ramiona welonem czy kupić bolerko, jednak zdecydowałam się na drugą opcję, wg mnie nie wypada nie zakrywać ramion w kosciele.
a ja się długo wahałam czy zakryc ramiona welonem czy kupić bolerko, jednak zdecydowałam się na drugą opcję, wg mnie nie wypada nie zakrywać ramion w kosciele.
Dlatego też napisałam, że niech założy co chce i w taki sposób jaki jej się podoba, a nie komu innemu. To czy wypada, czy nie wypada to też kwestia do dyskusji. Uważam, że dużym nietaktem byłoby założenie kiecki, która odsłania kolana i do tego kozaki z koronki....Więc jeżeli sama sukienka nie odsłania pleców i nie eksponuje biustu, a jedynie odsłania ramiona....to co za problem.
powinnaś, z tego co pamiętam w Katedrze był taki napis, że wchodząc do domu Boga należy zachowac się z należytą powagą i posiadać odpowiedni strój zakrywający ramiona, brzuch i jeśli dobrze pamiętam to spodnie/spódnice do kolan. Co do ramion i brzucha jestem pewna co do reszty nie na 100% ostatni raz byłam w katedrze kilkanaście lat temu. Zatem dobrze mieć jakieś bolerko :)