Łączę se kropki od Rębiechowa po Dolinę Radości. Ten etap pozyskiwania info, rycia w mapach, analizy wywoływanych z pamięci faktów to coś co sprawia sporo przyjemności. Pamiętam, z unikatowych...
rozwiń
Łączę se kropki od Rębiechowa po Dolinę Radości. Ten etap pozyskiwania info, rycia w mapach, analizy wywoływanych z pamięci faktów to coś co sprawia sporo przyjemności. Pamiętam, z unikatowych wspomnień, że gdzieś tam w okolicy Schwabego siedzieli, w którymś z wąwozów spadochroniarze niemieccy.
Zresztą kogo tam nie było... Zaś ruskie pancery jak ruszyli z Skarszew, przez Kokoszki to przyhamowali dopiero pod pachołkiem. Mam na myśli jedno, konkretne, ale za to duże uderzenie sowieckie. Raporty sowieckie z końca wojny polegały na prawdzie. Zawężam margines do moich oczekiwań. Napisać, że jedna strona Doliny Radości mnie kusi to za mało. Ona już mną zawładnęła.
https://zapodaj.net/plik-0eo7pMJQMU
https://zapodaj.net/plik-0eo7pMJQMU
zobacz wątek