Nie. Ja nie kwestionuję metod. Są do przewidzenia. Zastanawiam się nad skutkami przekonania, że poza "bańką" nic nie istnieje.
I choćby tylko dla rozumienia procesu "zmian mózgowych" ;) warto...
rozwiń
Nie. Ja nie kwestionuję metod. Są do przewidzenia. Zastanawiam się nad skutkami przekonania, że poza "bańką" nic nie istnieje.
I choćby tylko dla rozumienia procesu "zmian mózgowych" ;) warto wyjść z siebie.
Ps
Kawa....by moi. Życie, samotnego Gargulca :D O, wpleć w scenariusz (klaszcze w dłonie)
zobacz wątek