Widok
Grzech myślozbrodni
Rzeczą pasjonującą jest śledzenie meandrów myślenia niektórych komentatorów. i zdaję sobie sprawę, że śledzenie tych meandrów i pisanie o nich najbardziej ich denerwuje. Takie stanowisko, ktore kwestionuje opinie innych, im zaprzecza, a na domiar rzeczy jeszcze wytyka brudnym paluchem błędy jest dla leminga nie do zaakceptowania.
Na forum nierzadko zdarzają się więc komentarze, ktora zamiast na zamieszczonym tekście, koncentrują się na autorze i jego domniemanych niedoskonałościach. To tak jakby krytykować obraz za to, że malarz jest gruby i łysy.
O samym autorze, mozna, owszem, wypowiadać się krytycznie, ale po lekturze wiekszej reprezentatywnej próbki jego tekstów i skrytykować takie lub inne jego podejście do tematu. Ale w przypadku pojedyńczego tekstu, komentuje się wyłącznie tekst i ewentualne błędy w nim zawarte.
Ale jest sporo ludzi, ktorzy nie mają pojęcia o zdyscyplinowanej refleksji, więc krytykują autora za myślozbrodnię. Tu zacytuję parę kwiatków. Oto pewna komentatorka stwierdza:
"gdzies na forum czytałam opinie ze to megaloman"
Nie przestawia dowodu lecz przedstawia plotki.
Inny komentator ironizuje, że
"Zdrową intelektualnie osobą jesteś ty."
A inny z kolei:
"Tylko ty masz rację, a inni nie"
Najbardziej zdumiał mnie komentator, który stwierdził:
"Nie myslisz samodzielnie. Podpierasz się opiniami przeczytanymi u innych."
Istotą rzetelnego tekstu jest nie tylko przedstawienie własnej opinii, ale także zaprezentowanie przypisów wskazujących na stan badań w danej dziedzinie wiedzy.
Proszę Państwa, wszystkie opinie trzeba udowodnić, to nie jest piaskownica, w której obsypujemy innych piaskiem, jak coś się nam nie podoba. A co to by był za autor, który by pisał tekst nie będąc przekonanym o słuszności jego treści.
Jaka nauka wynika z opisanych tu przypadków?
Cechą charakterystyczną lemingów, wychowanych na podróbce demokracji jest to, że, prawem kaduka, uznają, iż nalezy się im, z urzędu, równy przydział racji. Tak jak w wojsku równy przydział racji żywnościowej, tak w debacie należy się im równy przydział racji intelektualnej. Oni po prostu mają rację, taką demokratycznie zagwarantowaną rację, a kto im racji odmawia, ten jest faszysta, albo, gorzej jeszcze, kaczysta, który narusza ich prawa obywatelskie.
Lemingi ponadto ulegają złudzeniu, że napisanie paru zdań poprawnych gramatycznie gwarantuje poprawność merytoryczną. Wydaje się im, że wydanie paru dźwieków lub postawienie paru liter zawiera jakiś sens. Własciwa gramatyka nadaje sens językowy, sens merytoryczny pojawia się dopiero w przypadku umiejetnie skonstruowanego algorytmu rozumowania.
Na forum nierzadko zdarzają się więc komentarze, ktora zamiast na zamieszczonym tekście, koncentrują się na autorze i jego domniemanych niedoskonałościach. To tak jakby krytykować obraz za to, że malarz jest gruby i łysy.
O samym autorze, mozna, owszem, wypowiadać się krytycznie, ale po lekturze wiekszej reprezentatywnej próbki jego tekstów i skrytykować takie lub inne jego podejście do tematu. Ale w przypadku pojedyńczego tekstu, komentuje się wyłącznie tekst i ewentualne błędy w nim zawarte.
Ale jest sporo ludzi, ktorzy nie mają pojęcia o zdyscyplinowanej refleksji, więc krytykują autora za myślozbrodnię. Tu zacytuję parę kwiatków. Oto pewna komentatorka stwierdza:
"gdzies na forum czytałam opinie ze to megaloman"
Nie przestawia dowodu lecz przedstawia plotki.
Inny komentator ironizuje, że
"Zdrową intelektualnie osobą jesteś ty."
A inny z kolei:
"Tylko ty masz rację, a inni nie"
Najbardziej zdumiał mnie komentator, który stwierdził:
"Nie myslisz samodzielnie. Podpierasz się opiniami przeczytanymi u innych."
Istotą rzetelnego tekstu jest nie tylko przedstawienie własnej opinii, ale także zaprezentowanie przypisów wskazujących na stan badań w danej dziedzinie wiedzy.
Proszę Państwa, wszystkie opinie trzeba udowodnić, to nie jest piaskownica, w której obsypujemy innych piaskiem, jak coś się nam nie podoba. A co to by był za autor, który by pisał tekst nie będąc przekonanym o słuszności jego treści.
Jaka nauka wynika z opisanych tu przypadków?
Cechą charakterystyczną lemingów, wychowanych na podróbce demokracji jest to, że, prawem kaduka, uznają, iż nalezy się im, z urzędu, równy przydział racji. Tak jak w wojsku równy przydział racji żywnościowej, tak w debacie należy się im równy przydział racji intelektualnej. Oni po prostu mają rację, taką demokratycznie zagwarantowaną rację, a kto im racji odmawia, ten jest faszysta, albo, gorzej jeszcze, kaczysta, który narusza ich prawa obywatelskie.
Lemingi ponadto ulegają złudzeniu, że napisanie paru zdań poprawnych gramatycznie gwarantuje poprawność merytoryczną. Wydaje się im, że wydanie paru dźwieków lub postawienie paru liter zawiera jakiś sens. Własciwa gramatyka nadaje sens językowy, sens merytoryczny pojawia się dopiero w przypadku umiejetnie skonstruowanego algorytmu rozumowania.