Widok
Do Ciszy...
...podobno dla chcacego nic trudnego...
podobno tez nie ma rzeczy niemozliwych...
...lecz tak naprawde niemozliwe jest to co zdawalo sie byc niemozliwym...
i co chcialem powiedziec?
ano tylko tyle, ze sa wartosci ktore pokazuja o wyzszosci czegos nad czyms...
a poki co to Cisza trwa i trwac bedzie... wiem o tym i nie martwie sie juz nia...
podobno tez nie ma rzeczy niemozliwych...
...lecz tak naprawde niemozliwe jest to co zdawalo sie byc niemozliwym...
i co chcialem powiedziec?
ano tylko tyle, ze sa wartosci ktore pokazuja o wyzszosci czegos nad czyms...
a poki co to Cisza trwa i trwac bedzie... wiem o tym i nie martwie sie juz nia...
Pewnie
że są spiczaste. Uszy.... Oczy? Sugerujesz astygmatyzm? Chcesz mnie wpędzić w kompleksy?
I co Ci to da?!
Wczale nie mam spiczastych oczu!!! Zaraz pójdę do lustra i sobie udowodnię że nie mam!!! Zaraz. Tylko jak zjem kanapkę. I umyję talerzyk. I posprzątam całe mieszkanie. Potem pójdę o ile nie będę za bardzo śpiąca. Pójdę. Udowodnię.
Mmm... śpiąca jestem...
lustro daleko.
mmmm...
I co Ci to da?!
Wczale nie mam spiczastych oczu!!! Zaraz pójdę do lustra i sobie udowodnię że nie mam!!! Zaraz. Tylko jak zjem kanapkę. I umyję talerzyk. I posprzątam całe mieszkanie. Potem pójdę o ile nie będę za bardzo śpiąca. Pójdę. Udowodnię.
Mmm... śpiąca jestem...
lustro daleko.
mmmm...