hehe
A ja mieszkam w wielkim mieście jak to nazywasz.
Ale kościoła nie słyszę, hałasu drogi niet, straży niet, karetek niet.
No ok kosiarki są raz na 3 tygodnie, ale wtedy to ja już w...
rozwiń
A ja mieszkam w wielkim mieście jak to nazywasz.
Ale kościoła nie słyszę, hałasu drogi niet, straży niet, karetek niet.
No ok kosiarki są raz na 3 tygodnie, ale wtedy to ja już w pracy jestem.
Mieszkam w mieście, choć do żony zawsze się śmieje, że na wsi.
Z okna widać jeden ze zbiorników, więc jak wstaje to i widok przyjemny.
Czasem może warto przed zakupem mieszkania szukać tego upragnionego przez kilka miesięcy. JA tak zrobiłem i nie żałuje.
zobacz wątek