Widok

Hałas. Jak zbadać czy w mieszkaniu nie jest za głośno?

Opinie do artykułu: Hałas. Jak zbadać czy w mieszkaniu nie jest za głośno?.

Kupujesz nowe mieszkanie, z radością urządzasz każdy kąt, a po dwóch miesiącach chcesz z niego uciekać, bo słyszysz każdy dźwięk zza ściany i znad głowy? Zbadaj czy poziom dźwięku nie jest przekroczony.W polskim prawie istnieją regulacje (normy), których stosowanie w budownictwie chroni użytkowników mieszkań przed nadmiernym hałasem. Opisywaliśmy je w czerwcu: dopuszczalne poziomy dźwięku w mieszkaniu określa norma PN-87/B-02151/02, a właściwości akustyczne materiałów używanych do budowy ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hałas w wielkim mieście

No i co z tego, że zbadam hałas, skoro uciec od niego nie można. Mam tu na myśli hałas dochodzący zza okna, zwłaszcza w lecie, kiedy mamy otwarte okna.
Rano budzi mnie hałas kosiarek, potem do tego dochodzą szczekające psy i nne również miłe uchu odgłosy. W nocy irytujące sygnały karetek, policji straży pożarnej oraz dźwięk samolotów podchodzących do lądowania.
Ocipieć można.
popieram tę opinię 58 nie zgadzam się z tą opinią 9

masz kolego luksus

ja za to mam dzwonnice 25 m w linii prostej. A proboszcz jak za inkwizycji nie ma litosci!! Już rozważałem podpalenie koscioła ale to jak wylanie dziecka z kąpielą.
popieram tę opinię 22 nie zgadzam się z tą opinią 3

na wsi masz hałas od kosiarek traktorów pił spalinowych i całego inwentarza :) coś za coś
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1

hehe

A ja mieszkam w wielkim mieście jak to nazywasz.
Ale kościoła nie słyszę, hałasu drogi niet, straży niet, karetek niet.

No ok kosiarki są raz na 3 tygodnie, ale wtedy to ja już w pracy jestem.

Mieszkam w mieście, choć do żony zawsze się śmieje, że na wsi.
Z okna widać jeden ze zbiorników, więc jak wstaje to i widok przyjemny.

Czasem może warto przed zakupem mieszkania szukać tego upragnionego przez kilka miesięcy. JA tak zrobiłem i nie żałuje.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

klasyk, Witomino PCK/Konwaliowa i okolice

teraz chyba jest nowy księciunio
bo stary to był wariat i dzwonił kilka razy dziennie po 8 minut
a budynki w odległości rzutu jabłkiem.

Księciunio zawsze napuszcza ludzi na siebie.
Stara, bandycka metoda.
Na tych, którym dzwony przeszkadzają
nasyła przygłuche oddziały moherowe
wmawiając im, że komu przeszkadza dzwon
to tego szatan opętał.
Albo mówi wprost, że inni parafianie
kazali mu dzwonić w te dzwony
i on ma w nosie, że wam przeszkadza,
skoro innym nie przeszkadza.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

To może zamiast chodzić do klechy, zgłosić

sprawę do Sanepidu, Wydziału Środowiska w UM, Wojewódzkiego Inspektora OŚ, biura poselskiego jakiegoś posła antyklerykała od Palikota etc. :-) Kwestia pomysłowości.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2

kary są rzędu kilku złotych

więc klechosław rechocze z ludzi
i dalej tarabani.
Nowy się nieco uspokoił.
Jednak metody bandyckie jak zwykle klechistan stosuje
i ludźmi pogardza ostentacyjnie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Pan dr Witold Z.

zarobi :-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trzeba po prostu wygłuszyć sobie mieszkanie. Trochę mnie to kosztowało jednak wszyscy się dziwią że u mnie tak cicho w mieszkaniu a mieszkam przy grunwaldzkiej. Okna 3 warstwowe też zrobiły swoje. Co prawda czar pryska jak otworzę okno ale przynajmniej sąsiadów nie słyszę.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 7

wygluszanie mieszkanie

Wlasnie mialem sie zapytac czy to na prawde działa? Na forum czytalem wiele opini i ludzie są podzieleni, ja wiem ze za to trzeba zaplacic a nie oszczedzac, ale czy to na prawda działa ? na prawde wyglusza mieszkanie i mniej wiecej ile to kosztowało i ile czasu zajeło wygluszanie mieszkania?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie łudź się.

Wygłuszanie od wnętrza, a nie od strony źródła halasu nic nie daje, a kosztuje słono. Przerobione na własnej skórze. Nie wierzę w to co pisze kejg. Owszem wygłuszenie od środka pomaga, ale tylko na dźwięki powietrzne typu głosy, telewizor (ale też nie zawsze - niskie częstotliwości typu basy czy niski podniesiony głos będzie nadal słyszalny). Wygłuszenie w ogóle nie sprawdzi się w przypadku dźwięków uderzeniowych przenoszonych stropami. Kejg widocznie ma normalnych sąsiadów, którzy nie biegają jak stado słoni po mieszkaniu, nie rzucają przedmiotami po podłodze i nie przestawiają mebli codziennie. Ja takich też miałam w poprzednim miejscu zamieszkania. Wygłuszenie w ogóle nie było potrzebne, bo i bez tego nie było ich słychać. To się nazywa kultura osobista, a na chama nie ma mocnych. Wygłuszenie też nie pomoże.
popieram tę opinię 37 nie zgadzam się z tą opinią 0

jak, czym, podaj metodę jaką zastosowałeś / łaś

jak, czym, podaj metodę jaką zastosowałeś / łaś
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

No właśnie. Prosimy o szczegóły.

Wszyscy chętnie się dowiemy jaka to cudowna metoda znalazła tu zastosowanie. Tylko nie pisz, że ściana z kartongipsu z wypełnieniem z wełny mineralnej, bo to bzdura. Nie działa!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

Domy ulotne jak ulotka

Śmieję się z tych co kupili mieszkanie na kredyt 30 lat - wiecie czemu? Ano dlatego, że klitka np. 45 metrów, wszystko słychać, ściany cieniutkie, jak za parawanem! W imię czego?
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 8

Rozumiem że ty kupiłes 80m za gotówkę ??
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 4

Chodzi o to, że to wszystko to wkręcony film. Nowoczesne, dobrze zbudowane bloki realnie kosztują 2500 zł za metr z marżą dewelopera 10%. A ludzie płacili 6000 pln
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3

no tak, lepiej wynajmowac prywatnie i dawac komus 1500zl

teoretyk sie znalazl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 9

źle liczysz, ja to policzyłem i opłaca się wynajmować

przynajmniej przez kilka lat, zbierając na wkład własny.
Po uwzględnieniu inflacji i wahań stóp procentowych
okaże się, że zapłacisz za mieszkanie od 100 do 200 tyś mniej
a jeśli mieliśmy do czynienia z bańką spekulacyjną
to zapłacisz nawet 400 tyś mniej (odliczając koszty wynajmu przez kilka lat).

Jeśli umiesz, to policz sobie pomalutku różne konfiguracje.
Znajdź rozwiązanie problemu plecakowego.
Taki rodzaj optymalizacji.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

innymi słowy zamiast 30 lat będziesz spłacać 15

jest różnica?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

No i co ci przyjdzie z tej świadomości?

Nikt ci taniej nie sprzeda. To tak jak z jedzeniem. Mafia pośredników okrada rolnika i okrada ciebie. Nic z tym nie jesteś w stanie zrobić. Płacisz tyle co ci dyktują albo zdychasz z głodu. Kilogram pietruszki rolnik pośrednikowi sprzedaje za 1PLN. Pewnie nie robisz zakupów, ale rzy okazji sprawdź ile ten sam kilogram kosztuje w twoim warzywniaku albo na Hali.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Krezus jest snobem, ale zakup 80 metrów

za gotówkę w starym budownictwie też niczego nie gwarantuje :-( To wszystko zależy jakich ma się sąsiadów. Chama będzie słychać nawet za ściany z izolacją dźwiękoszczelną. Inwestycja w ścianę z kartongipsu wypełnioną akustyczną wełną mineralną, na zewnątrz dodatkowa warstwa kilkudziesięciu centymetrów gąbki, a guaniarza sąsiadów skaczącego po podłodze i tak słychać. Zaizolowanie ścian nic nie daje, bo hałas uderzeniowy przenosi się stropem :-( Oszalec można.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 1

rynek reguluje ceny

był wielki boom na mieszkania i wtedy ceny jak oszalałe szły do góry ale każdy kupował i teraz ludzie są uwiązani i mają małe klitki które nawet jak sprzedadzą obecnie to nie pokryją im pozostałych rat kredytu. Mi się udało bo kopiłem niedawno domek w szeregu z kawałkiem własnej działki za podobną cenę co znajomy kupił 90m2 mieszkanie kilka lat temu.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

I czym twój szeregowiec różni się od mieszkania?

Masz sąsiadów i wystarczy, że będziesz miał pecha i trafisz na buraka, któy zatruje ci życie. Dla mnie domek szeregowy nie różni się niczym od mieszkania poza tym że połowę powierzchni zajmują schody, którymi trzeba drałować z góry na dół i z powrotem.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 1

mieszkanie można sprzedać, kredyt spłacić
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3

Do kredytu

DOpłacić chyba chciałeś napisać ;-/
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Lubisz mieszkać z mamusią co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5

bieganie

Ja to bym moich sasiadów z piętra wyżej lał siekierą jak siętylko da, nie wygluszyli sobie podłogi słychac jak chodza na boso cały dzien, slychac jak pralka chodzi, jak odkurzaja mieszkanie, dziecko ma chyba downa albo ADHD skacze caly dzien od rana do nocy, puszczaja muze na full, nie wychodza w ogole z domu, a jeszcze sasaid ma problemy z zasypianiem i czasami chodzi cała noc po mieszkaniu, ja sie pytam co oni robi? co to za zajecie ze wymagania chodzenia 3 ososb cały dzien a czasami i noc. A jak wchodza poklatce do sie drą przez wszystkie pietra jakie mieszkaja a mieszakaja na oststanim pietrze. Nic tylko zbierac kase na dom i uciekac gdzie sie da, bo na debili nieszanujacych innych nie ma rady.
Mam nadzieje ze sasiad czyta moj post :) Pozdrawiam
popieram tę opinię 104 nie zgadzam się z tą opinią 5

Teraz wszystkie dzieci

mają "niby ADHD", a tak na serio to tylko brak kultury i umiejętności wychowawczych ich rodziców. Też mam sąsiadów łażących po nocy (nie ma godzin ustalonych, może być 2.00, moze być i 4.00) w laczkach. Tam i z powrotem. Tam i z powrotem..... usiadłby na rzyci, książkę poczytał, ba choćby film obejrzał ...... Nie, on będzie łaził. Tam i z powrotem .... w laczkach chyba ołowiem podkutych :-) Co najlepsze, kupiłam mieszkanie na ostatnim piętrze żeby nie mieć takich sytuacji. To nic nie dało. Gamoń mieszka na pode mną, a i tak go słyszę jakby u mnie człapał... tam i z powrotem :-)
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 1

Tacy jesteśmy, jak mawiał Piłsudski "Naród wspaniały, tylko ludzie k.... ."
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poczekaj aż będziesz mieć swoje dziecko. Dzieci po prostu łapią zachowania obecnego świata. Cały świat się gdzieś spieszy i wszystko robi w pośpiechu i dlatego dzieciaki są nadpobudliwe (ale to nie jest ADHD). Nie ma się jednak czym martwić bo dzieci szybko z tego wyrastają
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 19

Dzieci trzeba wychowywac a nie hodować. Pewnie, że muszą biegać, ale to robi się na dworze! W domu obowiązuja pewne zasady i guaniarze mają to wiedzieć. Od rodziców ... i tu jest porażka.
A dzieci niestety nie wyrastają tak szybko. Wszystkim madralom życzę takiego sąsiedztwa chociazby przez tydzień ...
popieram tę opinię 23 nie zgadzam się z tą opinią 1

Moja sąsiadka też "hodowała" małe dziecko , na korytarz o 7 rano wystawiała , dziecko się darło w niebogłosy , a potem z nudów znajdowało sobie zabawę - walenie drabiną awaryjną w ścianę -> POEZJA!!!!
Potem mamusia o 7.15 schodziła po schodach tłukąc najgłośniej jak można , chyba specjalnie podzelowanymi , obcasami . Wszyscy mieszkańcy stali na baczność bo Pani J. wychodziła do pracy . Jak wracała do domu to do tych wszystkich rannych hałasów dochodził jeszcze perlisty smiech pani J. , głośny i donośny .A nie daj Boże jak kogoś spotkała na klatce to "pełen lansik" oczywiscie znowu gośno albo jeszcze głośniej. Rok temu się wyprowadziła i nastała cisza aż w uszy kłuje ! Ale nikt za nią nie tęskni !! Nie wracaj Babo do nas więcej !!!
Powinno być takie zachowanie uregulowane jakimiś przepisami , bo tacy ludzie czują się bezkarni , a wogóle to przecież nawet do głowy im nie przyjdzie , że komuś przeszkadzają . Jak się zwróci uwagę to zachowują się jeszcze głośniej - masakra !!
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0

No i co chciałaś tą wypowiedzią przekazać?

Mam kilka lat żyć w koszmarze czekając aż dziecior się "wyrobi" (albo i nie, bo ja akurat pisałam o dorosłych, którzy po nocy się tłuką /chyba po ciemku/ i obijają o meble/ ściany?)
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0

Fajnie,że Cię chociaż poczucie humoru nie opuściło

Musisz mu podrzucić jakiś ciekawy film lub książkę,dodając,że jak następnym razem nie będzie mógł spać,to niech sobie obejrzy,poczyta i nie męczy się tak łażąc po nocach.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Koleś wygląda jak zaginione ogniwo ewolucji,

napakowany nadęty sterydowiec. Jak niby znaleźć z nim wspólny język :-/
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

szarpnij się i zrób mu prazent w postaci filcowych kapci

powieś na klamce ,z kartką w środku(na wszelki wypadek bez podpisu) ,że to obuwie na nocne przechadzki,co by ciszy nocnej nie zakłócał sąsiadom
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

...no to faktycznie te nowe budownictwo, to tak jak ten bank Amber Gold. Robią ludzi na zielono. To jak w namiocie byś mieszkał. Współczuję, ja to tylko słyszę jak ktoś wierci lub robi remont. Ale to się rzadko zdarza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

My mamy ten sam problem.. przerobilismy wszystkie pomysly typu prosby, rozmowy, policja, skarga w spoldzielni.. ale sie po prostu nie da. Wiec niecaly rok temu kupilismy ziemie, pare groszy mielismy, reszte na kredyt. Splacimy go za jakies 1.5roku i wtedy bedziemy myslec o budowie. Owszem, mozna brac od razu kredyt na 400tysi, ale chcielismy miec jakis wiekszy wklad wlasny - stad plan by najpierw miec ziemie na wlasnosc. I tylko to jest szansa na spokoj, na to by sasiada nie slyszec nad nami, by sie nie uzerac, by miec swiety spokoj. No i kawalek wlasnego ogrodka - cos czego mi w miescie tak bardzo brakuje! Tymbardziej ze dzidzia w drodze :) A dziecinstwo z ogrodkiem, w domu to jest zupelnie co innego niz siedzenie w bloku, przed kompem.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ahahaha i codziennie smród grilla, nasilający się w weekendy, kosiareczki spalinowe do wieczora

smród świnek sąsiada, skowyt psów, zimą porządna łopata do śniegu to za mało... Powodzenia!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 13

hmm.. to powiem Ci jak mam teraz: mieszkam w bloku. O 6 rano przychodza panowie i wyciagaja puszki ze smietnikow i je gniota.. swietego by wybudzilo. Za dnia to standard-latem tez koszenie, pajace drace japy pod blokiem, sasiedzi muzyczka albo wieczne walenie (wydaje mi sie ze oni codziennie przestawiaja meble), nadchodzi wieczor-do sasiadow schodza sie znajomi lub-jesli sie nie schodza to sasiedzi i tak ok 22-23 zaczynaja przesuwanie mebli, walenie.. a jak sa goscie i imprezka to wiadomo.. skowyt psow? a teraz sie rodzinka obok wprowadzila z malym kundlem ktory szczeka za kazdym razem jak ktos przejdzie. i oczywiscie wyje jak jest sam w domu.. zima porzadna lopata.. hm.. niech sobie przypomne jak to u nas zima.. w ciagu tygodnia jeszcze cos tam wjedzie by odgarnac snieg, ale w weekend? zapomnij! przeciez nikt nie pracuje w weekendy to i po co im odsniezac..
Jesli chodzi zas o smrod swinek - nie martw sie, nie kupilismy ziemi przy oborze :) Zreszta, kazdy wybiera co mu pasuje. Nas zycie w bloku meczy. Gdybysmy mieli kase to zaczelibysmy sie budowac jutro. Ale nie mamy, dorabiamy sie stopniowo i wierze ze za jakies 3-4 latka bedziemy we wlasnym domu, z wlasnym ogrodem. Ktos sie moze smiac ze 3-4 lata. Ale coz-taki mamy plan by nie wpierdzielac sie w kredyt-gigant, zyjemy w niepewnych czasach.
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0

haha cieszę się że to czytam tz. nie z waszego nieszczęścia... cieszę się że nie jestem sam! Całe życie mieszkalem w domku z rodzicami, w mieszkaniu w centrum po roku dostawalem swita, z dzieciakami sasiadow biegajacymi caly dzien pietro wyrzej, z menelami z podworka i generalnie tym calym syfem.
pozdrawiam serdecznie, tez chce kiedys znow miec domek!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

Problem sąsiedztwa nadal istnieje

Obyście nie trafili na motłoch,co to " będzie robił ,co będzie chciał".
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0

Znam problem, ale...

Niestety, kiedy mieszka się w "mrówkowcach" nie da się wyeliminować różnych dziwnych dźwięków. Budzę się rano co dzień o 6:00 (nawet podczas urlopu i w weekendy), bo mój kochany berbeć piętro wyżej dostaje porannego szału i gania po mieszkaniu na boso, goniąc za piłeczkami gumowymi, którymi odbija o podłogę, do tego dochodzi trąbka, której młody "używa" dość regularnie, a która drażni nawet psa, który wyje jak wściekły. Do tego sąsiadka z dołu, która śmieje się jak foka z zadyszką i drze japę podczas orgazmu (ostatnio mój mąż zapytał czy to tak można tyle razy i to tak głośno? Nie wiem, ja nie potrafię - na szczęście trwa to w czasie zjazdów z zagranicy sąsiada i jest cisza, gdy małpa ma okres :-)). Ale teraz i tak kocham moich sąsiadów z góry, bo poprzedni rzygali mi na parapet, a od imprezowych tańców i śpiewów "chcemy je sa wypić z tej maleńkiej butelczini" /przepraszam za fonetyczny zapis/, spadł mi tynk z sufitu :-). Więc da się żyć. Zamontowałam rolety zewnętrzne (mieszkam obok przystanku autobusowego i SKM, znam cały rozkład jazdy na pamięć), włączam pralkę gdy zaczyna spuszczać wodę pralka sąsiadów, tupot małych nóg zagłuszam Radiem Zet (dobra reklama :-)), a w razie awaryjnym łykam tabletki na sen (zapisane zresztą przez moją ginekolog, której zwierzyłam się, że jak jeszcze jeden raz się nie wyśpię, to oszaleję). Na dom mnie nie stać, więc jest oki. A tak a propos - mieszkam w mieszkaniu z wielkiej płyty :-).
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 1

-

to jak u mnie, nocne imprezy, przywoza dzieci aby skakaly robia to celowo, patologia rąbana z Gdanska, Wojciechowska i jej rąbaka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

...

Chyba mieszkali Państwo na moim miejscu. Opis dokładny. Od dwóch lat nie mam miejsca na odpoczynek, na życie. Wolę być w pracy niż we własnym mieszkaniu, na które ciężko pracowałam i robię to nadal.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I co nam po tym artykule ???

Trzeba wymusić na developerach wyższą jakość budowanych mieszkań. To powinno być zrobione np: poprzez nie wydawanie pozwolenia na budowę tam gdzie projekt zakłada np sąsiadowanie kuchni, łazienki lub pokoju dziennego z sypialnią sąsiada.

Innym przykładem są wybiórcze kontrole akustyczne przeprowadzane na budowach poprzez urząd nadzoru budowlanego.

Izba inżynierów lub architektów też powinna wziąć pod lupę tych, którzy nie przestrzegają podstawowych zasad w zakresie akustyki (w tym przypadku).

Wszystko jest do zrobienia, trzeba to tylko uregulować.
popieram tę opinię 41 nie zgadzam się z tą opinią 2

Może lepiej popracujmy nad kulturą społeczeństwa i odpowiednim prawem?
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

Widocznie autor artykułu

szuka zleceń od jeleni. Zrobi audycik, ale zrobić z tym nic się nie da :-) Co najwyżej będziesz mógł sobie oprawić w ramkę jakie to ch.... masz mieszkanko za przeszacowaną cenę (kupione za kredyt we frankach).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Wyprowadź się daleko za daleką wieś.

Jesteś uciążliwy.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 37

chamstwo

Dla mnie to jest totalne chamstwo, bierzesz kredyt w wysokosci od 250 - 300 tysiecy złoty kredyt na pare łądnych lat rate placisz co miesiac w wysokosci powyzej 1000 zł a tu glosno halas huki, samochody, quady, autobusy, robole itp itd. to jest jakis zart. Bierzesz wysoki kredyt ciezko harujesz a tu i tak Cie z kazdej strony dumają.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1

Znaszych podatków utrzymuje sie Nadzór Budowlany , ale co z tego jesli to my musimy latac i robic pomiary !!!

Kpiny sobie z nas robią jak długo będziemy tolerować paradoksy w naszym karju ???
popieram tę opinię 41 nie zgadzam się z tą opinią 0

zapraszam na Aleje Niepodległości

i wtedy zobaczycie co to znaczy hałas 24h/7
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0

Albo na Polanki....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Też bym nie chciała mieszkać obok Bolka

:-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Albo na Kartuską...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kartuska w porównaniu z tym co było kilka lat temu

to miła i spokojna uliczka osiedlowa :-)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

HAŁASU STOP

wystarczy dziura pod blokiem nawet na małej uliczce i jest łomot jak auto jedzie(wystarczy załatać RÓWNO). I firma od śmieci o 5 rano(żądać innej pory wywózki), sąsiad nawalający drzwiami od garażu (można naprawić i zamyklać normalnie) A to, ze ludzie nie kumają że ich hałas wychodzi na zewnątrz - mimo, że słyszą cudzy i też im przeszkadza - to już brak wychowania. Normalny człowiek wie, że nie powinno się trzaskać drzwiami, u siebie w domu również :) I nie drzeć japy, nie słuchać głośnej muzyki w dziwnych porach. I głośno nie pierdzieć :)
popieram tę opinię 40 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja mam ostatnio problem ze studzienkami kanalizacyjnymi.

Łażą kanalarze, zaglądają, ale klapy już porzadnie nie odłożą na miejsce. A potem samochody jeden za drugim wjeżdżając na taką źle położoną klapę robią koszmarny hałas. I komu to zgłosić? Sama mam tą klapę poprawiać na środku ulicy? :-)
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

to od lat tego nie naprawili a dziury jakie ładne nowe

i nikt z tym nic nie robi, wstyd!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

gdyby śmieciarka przyjeżdżałaby później, od razu zaczęłyby się protesty, że ludzie nie mogą przez ulicę jechać, bo do pracy muszą zdążyć -_-
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wszystkich narzekaczy

Wszystkich narzekaczy zapraszam na wieś. Tam hałasu od mieszkania w mieście nie ma. No chyba, że zachciało się i mieszkać w mieście i mieć cicho jak w lesie - a to przepraszam - na to już nic nikt nie poradzi.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 47

as

wolnośc Tomku w swoim domku niekoniecznie w mieszkaniu i to w bloku we wspólnej własności bo np. mój sufit to podłoga sąsiada ito jest nasza wspólna własnośc ,którą on niszczy waląc ,dzieci skacząć itp. nie szanuje cudzego prawa do spokoju nawet w dzień bo taki się nam nalezy a na muzę są słuchawki bezprewodowe i tyle . Niestety ale można mieszkać jak ma sie w sobie trochę kultury ,chcemy szacunku do siebie to i my do innych odnosimy się o.k. szanujemy swój spokój i nasz też będzie .Polacy muszą zrozumiec ,ze mieszkanie w bloku to nie jest tylko ich alei i innych lokatorów i należy uszanować ich .Mieszkania w bloku to ''tani nabytek swego mini domku '' ale tylko w przenośni .Nalezy się więc zachowywać inaczej niż w domku .Policja powinna wziąc się za to wreszcie bo inaczej Polak uważa ,ze mu wszystko wolno i tak do władzy też .
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

PODSTAWA TO KULTURALNI SĄSIEDZI

Marzę o takich.Niestety rzeczywistość jest bezwzględna-za ścianą prostackie buraki,nie liczące się z innymi.Mieszkam w szeregowcu i kupując działkę wydawało mi się,że to dopiero będzie coś-własny dom,co prawda nie wolno stojący, ale jednak...No i niestety, czar prysł,jak mydlana bańka.Już mi się nawet nie chce pisać o tych wszystkich atrakcjach zw.z tym sąsiedztwem.Rada dla wszystkich kupujących;UWAGA NA SĄSIEDZTWO !!!
popieram tę opinię 32 nie zgadzam się z tą opinią 0

Trafiłaś w sedno.

Tyle, że dziś mieszka ten, jutro inny. Kupiłam mieszkanie i jednym z argumentów za zakupem był sąsiad emeryt za ścianą, który według informacji od zarządcy trzymał wspólnotę mieszkaniową w drylu i porządku. Zanim zrobiłam remont, dziadek się przekręcił, a na jego miejsce wprowadziła się jakaś dziwna patologia z nadpobudliwym dzieciakiem łażącym po ścianach. Palą papierochy na klatce, rzucają pety/ śmieci na klatkę schodową, zostawiają worki ze śmierdzącymi śmieciami przed drzwiami niekiedy na dobę, a jak przygłupi synek dostanie sr...i mentalnej to jego tupot słychać w całym moim mieszkaniu (a jest ono całkiem spore). I tak to za ciężkie pieniądze zamiast spokoju człowiek ma tylko stres i s...f.
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 0

tak

mam identyczny problem nigdy w szeregowcu.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Morena

a ja zapraszam na Morenę a konkretnie na ul.Myśliwską lub Morenowe Wzgórz
kupując mieszkanie pan mówił że to będzie spokojna i cicha ulica.
A tu dopiero jest szaleństwo: kłady które zap.....ją nad oczko wodne, samochody mają tylko jedną ulicę którą mogą jeździć ,zamontowali progi ponieważ wariat zabił na przejściu dla pieszych faceta ale one chyba są dla rowerów.Rano o 5.15 zapierdziela autobus z prędkością 100 km/h , potem zaopatrzenie z chlebkiem powszednim , ciężarówki i robole z Wejherowa do roboty. Myślicie że zwalniają przy progu- gzie tam rozpędzeni robią taki hałas na progu że ja siadam w łóżku i stwierdzam że jak spotkam tego faceta co opowiedział mi bajkę o spokojnej dzielnicy to mu ...................
popieram tę opinię 24 nie zgadzam się z tą opinią 2

Zapraszam na wioskę

nie ma komunikacji miejskiej - zle
jest - też źle
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 7

Przynajmniej sąsiadów nie słyszysz.

Na hałasy zewnętrzne wystarczą szyby o zwiększonym współczynniku pochłaniania dźwięków. Wewnątrz jesteś praktycznie bezbronny.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0

ba ja zawsze jade na mysliwskiej 40 i oni mnie na tym progu z wysepka po srodku i przejsciem wyprzedziki..... ten narod jest narodem tępych prostakow bez wyobrazni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z doświadczenia wiem

ze w nowych niewiele słychać sąsiadów. Jednak pewnie nie we wszystkich.
Ale stare budownictwo to pod tym względem porażka!
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 13

W nowych często nikt nie mieszka.

Poczekaj aż się wprowadzą :-)
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poza potencjalną infekcją ucha

stopery się do niczego nie nadają. Nie ma stoperów przez które nie przeniknie hałas uderzeniowy np. rzucania ciężkimi przedmiotami po podłodze.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

Może oni śpią w słuchawkach

dedykowanych do młotów pneumatycznych :-D
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nigdy niekupujcie 46m2 w nowych domach!!!

mam 46m2 mieszkanie i to prawda , nieda się w nim mieszkac. Juz jest postanowione wyprowadzamy się i to jak najiszybciej. Bo wyłąduje w domu wariatów. Sąsiedzi z góry chyba mają puste mieszkanie, słychac wszystko nawet jak zaspokaja swoją konkubinę . A ona wydziera się , jest to obzedliwe i nie smaczne. Ja tylko niemogę zrozumiec czemy lokatorzy mają sprawdzac te normy , a moze byłoby fer jak by to robili odpowiedni słuzby państwowe. A nie po fakcie mamy sprawdzac jak większosc na tym sie niezna .
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 0

I tylko tyle?

Oszalejesz od orgazmów sąsiada? Chciałabym mieć tylko taki problem z sąsiadami :-)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 5

Witam! Mam taką samą sytuacje nad swoją głowa . Takich samych sąsiadów. Zaspakaja swoją potrzebę tak głośno ze żygacz się chce. Baba tak wydziera się ze podziwiam jak dziecko 11 letnie tego nie słyszę. Jak ja piętro niżej słyszę wszystko. Ludzie nie mają wstydu. Zwróciłam jej uwagę to jej partner powiedział ze mnie zabije, Byłam na policji chyba z 5 razy , pisałam do administracji z 5 razy, pisałam do zarządu wszystko bez skutecznie, Zastanawiam się co by te ludzie zrobili jak by to im zatruli życie takie sąsiedzi z góry. Bez wstydu i bez wyobraźni . Jeszcze zrobili ze mnie wariatkę , bo namówili takich samych sąsiadów z którymi pili wódkę u nich na 1x1m ogródku żeby nagadali na mnie . Brakuje mnie słów jakie ludzie potrafią być szokująco prości.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zanieczyszczenie światłem

Można prosić o jakiś artykuł dotyczący zanieczyszczenie światłem? Co zrobić jak market naprzeciwko ustawił kilka lamp halogenkowych prosto na elewacje z oknami?
Oczywiście oprócz metod procy i kija ;)
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 1

I jeszcze kwestia wentylacji - dźwięk i zapach.

Na dachu bloklu właściciel restauracji wyprowadził rurę bez żadnych filtrów/ pochłaniaczy czegokolwiek. Smród wchodzi prosto do mieszkań w zależności od kierunku wiatru.I nie jest to miły zapach egzotycznych przypraw, azazwyczaj prymitywny agresywny smród surowej cebuli albo wywaru gotowanego chyba na jakichś odpadkach ze śmietnika. Czy są na takie wentylacje i ich parametry jakieś normy prawne? Komu to zgłosić do zbadania? Z kolei na przeciwko hotel ma wentylację (ogromne wentylatory - w sumie 12 sztuk), z których hałas nie pozwala otworzyć w nocy okna. Do diabła. Czy w tym kraju w ogóle ktokolwiek szanuje spokój innych?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

haha ja bym wziął kominiarke i bazbola (jak to sie pisze:D) i byla by w nocy fajna napird**ka zamiast silowni
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hossa dziady

Swojego czasu kupiłem mieszkanie od Hossy (pierwszy i ostatni raz). Na pismo na temat niosiącego się hałasu w bloku przyszła komisja - bez żadnych narzędzi pomiarowych. W notace napisali żebym sobie dywan kupił !!!
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0

To ci nic nie da :-)

Ja mam grubą wykładzinę na pianomacie Organiki, a to wszystko położone na starym parkiecie dębowym, a nie na papierowych panelach. I d.....
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie polecam

budynki Hossy jeśli chodzi o akustykę mieszkań są tragiczne... byłem u znajomych, którzy kupili mieszkanie na Zieleniszu i tam jest beznadziejnie w tym temacie... Znajomi żałują swojej decyzji
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0

To nie pomoże

Na wsi jeżdżą maszyny, kłady, traktory itp.
Są normy i należy ich przestrzegać. Hałas to zanieczyszczenie środowiska. Ci co piszą o wyprowadzkach na wieś nie znają norm, lub są już głusi. Nie wspomnę, że nie mają kultury osobistej i są egoistami. To oni powinni wprowadzić się na pustynię. Jak się żyje wśród ludzi, to trzeba przestrzegać norm i zasad współżycia. Na tych co nie przestrzegają jest specjalna nazwa....
Powinny być większe kary
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

na wsi

Oj tam na wsi to zaraz tak cudownie ... rano ptaszyska się drą w nocy psy szczekają a wieczorem świerszcze dają ostro czasem w weekend słychać kosiarkę ale ze prawie wszyscy kosza w tym samym czasie to nie problem. Poza tym dźwięków innych nie ma no chyba że ktoś muzę rozkręci ;P
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

sasiad obok piluje drewno, mieszkamy na siedlcach :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

EKOLAN do d,,,,,y!!!!

EKOLAN Pogodne - Wawelska, nigdy nie kupujcie ściany z kartonom mieszkasz we własnym mieszkaniu nie sama a z sąsiadami Żadnej prywatności. Zbiorowisko Hołoty
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 1

dokladnie

bloczki na pogodnym maja sciany chyba z papieru...........
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Takie opinie często się powtarzają. Tam na serio są ściany z k/g - i to między mieszkaniami??? Domyślam się efektu, bo w mieszkaniu służbowym (nie w Gdańsku) jest podobny koszmar, słychać każde głośniej wypowiedziane słowo sąsiadów za ścianą, czy to jak myją naczynia i szczękają talerzami... Nie do pomyślenia, a jednak prawdziwe.
Mieszkam nieopodal wspomnianego Pogodnego, w domach Górskiego, z pozoru podobnych do tych ekolanowych. I przyznam, że sąsiadów zza ścian nie słyszę w ogóle. Tylko trochę tych u góry, gdy dziecko naje się szaleju i biega. Ale wcale nie bardziej niż w bloku na Zaspie, gdzie przez większość życia mieszkałem. Wszystkie ściany pomiędzy mieszkaniami są betonowe, stanowią konstrukcję nośną budynku, słychać zza nich tylko wiertarkę. Z wypowiedzi widać, że to wcale nie takie oczywiste.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Najbardziej hałasują tzw skutery

z silnikami o mocy zbyt małej aby wozić jedną osobę. Ciekawostką jest to że taki mały pierdzioch potrafi bardziej zanieczyścić środowisko niż stary golf 3 w dieslu.
Te skutery to plaga osiedlowych uliczek. najgorzej jest latem gdy są otwarte okna i pierdzioch jedzie kilka minut pod górkę o duzym nachyleniu. Masakra.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1

niekoniecznie skuter

wyglądam nieraz przez okno, bo słyszę wariata na skuterze, a tutaj... samochód osobowy.

Czekam, kiedy takim samochodziarzom zaczyną walić mandaty za hałas.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

taa to wyglądaj na trzeźwo albo umyyj ty te okna ok bo sam nie wiem.

df
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Hałasujcie poza domem

Mieszkam otoczona sąsiadami z 4 stron, tylko z 1 ludzie są kulturalni, reszta - muza, tv na ful, częste biesiady, walenie stopami po panelach... a najgorszą sytuację mam w swojej sypialni - sasiaduje ona z salonem ludzi, delikatnie mowiąc - buraków - nie mogę spać bo normalnie słyszę ich rozmowy, lecące często gęsto ku*wa i inne takie... Kurde, ludzie! Apeluję - jak chcecie się wykrzyczeć, wybawić, wyskakać, słuchać glośno muzyki, to róbcie to, ale nie w mieszkaniu, błagam!
popieram tę opinię 18 nie zgadzam się z tą opinią 0

Nie do końca

Dla jednego wolność to cisza. Dla drugiego wolność to możliwość posłuchania muzyki. Do 22.00 może sobie robić co zechce, zwłaszcza gdy dzieje się to sporadycznie. Wina leży głównie w źle wygłuszonym budynku, ale to nie znaczy, że każdy ma w nim zawsze chodzić na palcach. A co jakiś czas impreza w weekend to też normalna rzecz. Zazwyczaj jest tak, że młodzi ludzie sami domagają się prawa do ciut głośniejszej zabawy co jakiś czas, ale z chwilą gdy urodzi im się dziecko, to nagle zwrot o 180 stopni i z buzią do wszystkich, żeby byli cicho, tak się tym faktem stresują.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 8

wyluzowany

WOLNOŚC TOMKU W SWOIM DOMKU!!!!!

Ludzie, nie mozna zabronić komus mowic, bawic się i co tam dalej innym przeszkadza....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 20

szacunek

twoja wolnosc koczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc drogiego czlowieka
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

panie wyluzowany!!!

"wolniść Tomku w swoim domku" tak w domku a nie w mieszkaniu.Czy pan wieW
że w niektórych państwach nie można włączyć odkurzacza czy pralki kiedy się chce.w budynku wielorodzinnym trzeba tak się zachowywać by nikomu nie przeszkadzać.
A panu życzę by w przyszłości kiedy będzie pan w wieku "dojrzałym"i z pewnymi dolegliwościami wieku dojrzałego miał za sąsiada kogoś kto słucha muzyki ciężkiej na cały regulator dzień w dzień a noca przyjmuje gośći.
To powinno być uregulowane prawnie bo każdy ma prawo do spokojnej nocy a nie słuchać chamstwa i buraków
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

a można uniemożliwiać komus

Normalne funkcjonowanie w jego domu ? Ludzie nie mają prawa do odpoczynku ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wkładam stopery w uszy i śpię do rana
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11

Hałas uderzeniowy

Widocznie twoim problemem jest hałas tzw. powietrzny. Na hałas uderzeniowy stopery nie pomagają.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

tak szczególnie jak drga cała podłoga

Nie masz pojęcia o czym mówisz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nocna imprezka na zielonym wzgórzu

KOLOROWA lokatorzy z zachowaniem jak patologia., brak szacunku dla innych mieszkańców a przede wszystkim dzieci!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0

BANINO OSIEDLE SOSNOWE

Banino "Osiedle Sosnowe" jest budowane z zachowaniem norm akustycznych. Wystarczy użyć odpowiednich materiałów akustycznych między segmentowych i problem mamy z głowy. Prawda jest taka, że te materiały są prawie dwukrotnie wyższe niż standardowo używane
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

droższe nieprawdaż?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Można zobaczyć dlaczego taką niską jakość

mają obecne mieszkania www.tu15.com/a/26
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

ze wsi do miasta

z centrum dużego miasta wyprowadziłam się do spokojnej i uroczej okolicy.Kupiłam piękne mieszkanko i co z tego? trafiłam z deszczu pod rynne.nad nami mieszkają ludzie z dwójką dzieci w wieku około 8-10 lat.Trudno uwierzyć ale dzieci nie chodzą tylko biegają i skaczą po schodach czasem grają w piłkę /to musi być adhd .A trzaskanie drzwiami , sedesową sedesową kabiną prysznicową szuranie po kaflach krzesłami ,bieganina piski krzyki to norma.Myślę ,że większość przyjechała ze wsi do miasta i nie potrafią się zachować.Nie pomogły prośby i rozmowy.rodzice nie widzą problemu
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0

po 40 latach mieszkania w bloku kupiliśmy

Mieszkanie w bliźniaku. Jeden sąsiad myśleliśmy więc nie może być źle. A jednak ..... trafił się psychopata z rodziną i dzieckiem. Więc tak pobudka o 7:15 w weekend bo dziecko sąsiadów krzyczy i biega. Dziecko lat 4 decyduje że nie chodzi do przedszkola, że jeździ z przodu w samochodzie. Mamusia pani nauczycielka. Dziecko o 23 dzień w dzień biega po mieszkaniu co wszystko u nas słychać. Libacje alkoholowe pod oknem. Grill 4x w tygodniu. Wyprowadzanie psa pod okna sąsiadów w części wspólnej pomimo że ogródek mieli za domem. Dziecko boso biega po usran. . trawniku. Rano puszki, butelki pod oknem bo impreza była. Głośniki na tarasie i darcie pysków. Absolutny brak kultury. Sprzedaliśmy bo rozmowy nic nie dawały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nam sie udało

witam, my mielismy problem z zasiadam za ściana (sypialnia) i użyliśmy maty wygłuszającej Accorub, cala izolacja to jakieś 8 cm i działa dobrze do dziś:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Jesteśmy niekulturalnym

głównym i niedbającym o innych społeczeństwem. Brak nam kultury. Niestety jesteśmy też społeczeństwem wielkiego: " nie da się!!! Choćby to była najprostsza rzecz! Nie da się, i koniec; Albo trzeba uruchomić cierpliwość, sądy, tysiąc procedur, pieniędzy, żeby jednak się dało! To niesamowite jak ludzie cierpią przez hałas, a specjaliści, urzędnicy, mówią: Nie da się!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry