Takie opinie często się powtarzają. Tam na serio są ściany z k/g - i to między mieszkaniami??? Domyślam się efektu, bo w mieszkaniu służbowym (nie w Gdańsku) jest podobny koszmar, słychać każde...
rozwiń
Takie opinie często się powtarzają. Tam na serio są ściany z k/g - i to między mieszkaniami??? Domyślam się efektu, bo w mieszkaniu służbowym (nie w Gdańsku) jest podobny koszmar, słychać każde głośniej wypowiedziane słowo sąsiadów za ścianą, czy to jak myją naczynia i szczękają talerzami... Nie do pomyślenia, a jednak prawdziwe.
Mieszkam nieopodal wspomnianego Pogodnego, w domach Górskiego, z pozoru podobnych do tych ekolanowych. I przyznam, że sąsiadów zza ścian nie słyszę w ogóle. Tylko trochę tych u góry, gdy dziecko naje się szaleju i biega. Ale wcale nie bardziej niż w bloku na Zaspie, gdzie przez większość życia mieszkałem. Wszystkie ściany pomiędzy mieszkaniami są betonowe, stanowią konstrukcję nośną budynku, słychać zza nich tylko wiertarkę. Z wypowiedzi widać, że to wcale nie takie oczywiste.
zobacz wątek