Widok
Halewicz, daruj już sobie. Historie przedstawiane na forach zawsze mają swój trzeci wymiar, który jest słabo widoczny przez słowa, są najzwyczajniej w świecie bardziej skomplikowane, przez to niektóre rzeczy mogą wydawać się niespójne. Sądziłam ze to banał oczywisty dla każdego.
Argument o Bartku nie był do Ciebie, jakbyś nie zauważył.
Argument o Bartku nie był do Ciebie, jakbyś nie zauważył.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Ach, bo mnie zirytowała - stąd może sporo ironii i sarkazmu. Jedna pani z nadwagą i w depresji, druga samotna mama pełna nienawiści do ex-partnera - i na kiego grzyba atakują Halewicza? Przecież to sensu nie ma. Mój wątek dotyczył problemu, a nie osoby - widać przysłowie "uderz w stół, a nożyce się odezwą" nie na darmo ktoś wymyślił.
Tyle w temacie - i tu się zgodzę, banał oczywisty.
p.s. pozdrowienia dla Bartka P.
Tyle w temacie - i tu się zgodzę, banał oczywisty.
p.s. pozdrowienia dla Bartka P.
Proszę Cię, nie zarzucaj mi, że kogokolwiek obraziłem. Sarkazm i ironia nie jest tożsame z obrażaniem kogokolwiek. Nie ja zacząłem ten wątek i co do zasady, nie zamierzam ustępować i nie ustąpię.
I w tym enumeratywnym przypadku będę skrajnie sarkastyczny, złośliwy i ironiczny. O czym z całą mocą zapewniam.
I w tym enumeratywnym przypadku będę skrajnie sarkastyczny, złośliwy i ironiczny. O czym z całą mocą zapewniam.
Wszystkich, którzy nie czują potrzeby obnoszenia się ze swoją inteligencją i wiedzą.
Halewicz, kim Ty jesteś, że tak się wywyższasz?
Dziewczyny, w porównaniu do Ciebie miały odwagę napisać o sobie PRAWDĘ (nie Ty decydujesz o autentyczności forumowych historii), a Ty grasz. Kim jest "Halewicz"? Nie masz trosk, problemów, dylematów? Jesteś forumowym nadczłowiekiem? A naprawdę? Uchyl rąbka tajemnicy, pokaż, że masz wady, braki w wiedzy, stań się kimś normalnym, bo na chwilę obecną Twoja postać stała się przesadzona, a przez to monotonna.
Halewiczu, gaśniesz...
Halewicz, kim Ty jesteś, że tak się wywyższasz?
Dziewczyny, w porównaniu do Ciebie miały odwagę napisać o sobie PRAWDĘ (nie Ty decydujesz o autentyczności forumowych historii), a Ty grasz. Kim jest "Halewicz"? Nie masz trosk, problemów, dylematów? Jesteś forumowym nadczłowiekiem? A naprawdę? Uchyl rąbka tajemnicy, pokaż, że masz wady, braki w wiedzy, stań się kimś normalnym, bo na chwilę obecną Twoja postać stała się przesadzona, a przez to monotonna.
Halewiczu, gaśniesz...
w moim odczuciu to ty mnie atakowałeś, podważałeś moje wypowiedzi,przekręcałeś je i cytowałeś fragmenty wyrwane z kontekstu,zarzucałeś mitomanię i konfabulację. jeśli to jest sztuk prowadzenia dyskusji to gratuluje że zgłębiłeś jej arkany, brawa należą ci się tez za merytoryczne argumenty (tu cytat "kłamiesz") i poważna retorykę (i znowu cytat "bujasz" ).
odnoszę wrażenie że każdą opinię niezgodna z twoją własną traktujesz jak atak personalny i znowu nie pozostaje mi nic innego jak gratulować ci szerokiego światopoglądu.
nie obraziłeś mnie, nie jesteś w stanie. pozdrawiam.
odnoszę wrażenie że każdą opinię niezgodna z twoją własną traktujesz jak atak personalny i znowu nie pozostaje mi nic innego jak gratulować ci szerokiego światopoglądu.
nie obraziłeś mnie, nie jesteś w stanie. pozdrawiam.
Kim jest Halewicz, to naprawdę nieistotne - to samo pytanie mogę zadać Tobie, a odpowiedź równie będzie nieistotna jak Twoje wątpliwości. Bo kimże jesteś?
Dziewczyny napisały prawdę w którą zapewne wierzą, a która niekoniecznie jest prawdą obiektywną - możesz w nią wierzyć, ja nie muszę. Ja decyduję w co wierzę, a w co nie wierzę - i nie będziesz dyktowała mi, co mam za prawdę, a co za fałsz uznawać. Twoje widzenie świata jest różne od mojego i niech tak zostanie. Ty masz swoje prawdy, ja swoje - nie zamierzam uchylać żadnego rąbka tajemnicy, bo jej zwyczajnie nie ma. A czy Halewicz zgaśnie, czas pokaże.
Każda postać na tym forum jest przesadzona, nieprawdziwa, nierealna - ci którzy Halewicza poznali, wiedzą o tym najlepiej, a czytając Twoje słowa, co najwyżej mogą się uśmiechnąć:)
Dziewczyny napisały prawdę w którą zapewne wierzą, a która niekoniecznie jest prawdą obiektywną - możesz w nią wierzyć, ja nie muszę. Ja decyduję w co wierzę, a w co nie wierzę - i nie będziesz dyktowała mi, co mam za prawdę, a co za fałsz uznawać. Twoje widzenie świata jest różne od mojego i niech tak zostanie. Ty masz swoje prawdy, ja swoje - nie zamierzam uchylać żadnego rąbka tajemnicy, bo jej zwyczajnie nie ma. A czy Halewicz zgaśnie, czas pokaże.
Każda postać na tym forum jest przesadzona, nieprawdziwa, nierealna - ci którzy Halewicza poznali, wiedzą o tym najlepiej, a czytając Twoje słowa, co najwyżej mogą się uśmiechnąć:)